Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chcę się zabić

Polecane posty

Gość gość

Głównie przez sytuację w domu i szkole. Jednym słowem w domu patola. W szkole mam złe oceny, tylko dwie przyjaciółki nie wiem czy można je tak nazwać.. zagrożenia poprawiałam i mam ostatni tydzień a jeszcze niemiecki i matematyka .. boję się mam dosyć. Ciełam się przez miesiąc od początku maja a teraz Nie robię tego od 3-4 dni.. wiem dobrze że rany zostają, a ulga jest tylko chwilowa. Chciała bym że sobą skończyć. Miałam w piórniku strzykawkę aby wstrzyknąć powietrze w żyłę i doszło by do zatoru powietrznego rodzice k***a znaleźli powiedziałam prawdę bo już myśleli że wstrzykuje sobie jakieś narkotyki . Byli mili a dziś znowu krzyczeli i traktowali jak śmiecia zamiast do kościoła poszłam usiąść na torach chwilę wcześniej przejeżdżał pociąg myślałam czy poczekać na kolejny u umrzeć ale nie . Zadawałam sobie pytania czy naprawdę chce śmierci odpowiedz była pozytywna ale za to miałam pewność że mogę stchórzyć. Troszkę się rozpisalam nie wiem czy to depresja. Ale mam poczucie że jestem nic nie warta , powtarzam sobie że jestem śmieciem itp. Płacze często ja już naprawdę mam dość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile masz lat? Gimnazjum? Liceum? Nie pytam żeby ci zarzucić niedojrzałość, tylko chodzi o etap na którym się znajdujesz. Bardzo dużo możesz zrobić teraz ze swoim życiem, tak naprawdę możesz teraz je kształtować tak jak chcesz żeby wyglądało. Zdasz ok, nie zdasz to pójdź na poprawkę. Zaciśnij zęby na sytuację w domu i od nowego roku szkoła z internatem. W wakacje możesz sobie dorobić, będziesz mieć własne pieniądze. A co do przyjaciół, niewielu ludzi ich ma. Zadajemy się ze znajomymi, ale prawdziwa przyjaźń zdarza się tak naprawdę rzadziej niż prawdziwa miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszukaj jak najszybciej pomocy - porozmawiaj z kimś, do kogo masz zaufanie. Może to być jakaś starsza pani, babcia, która ma doświadczenie życiowe i dlatego wysłucha i doradzi. Jeśli nie znasz takiej osoby to wtedy psycholog. Nie zostawiaj samej siebie z tym problemem. Musisz porozmawiać o problemach z kimś rozsądnym, komu zaufasz. Przechodzisz przez trudny czas i musi być Ci ciężko, dlatego poszukaj jak najszybciej takiej osoby i wszystko szczerze jej powiedz. Też miałam gorsze momenty w życiu i byłam na granicy. Sama bym sobie nie dała rady, dlatego ważne jest poszukanie takiej osoby, której się zwierzysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też miałem ciężko w szkole (zagrożenia, dręczenie na wf-e) na to rok przed maturą. W domu 0 wsparcia i nie miałem w ogóle kolegów. Jenak udało mi się jakoś zacisnąć zęby i to przeżyć. Na studiach było już znacznie lepiej. Jeżeli mi się udało to i tobie się uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję bardzo za wsparcie mam nadzieję że się ułoży :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem w 2 Gimnazjum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno za wrażliwa jesteś i dodatkowo sama się ranisz (cięcie) i dołujesz (mówienie sobie że jesteś śmieciem). Weź rozpęd i walnij się w łeb ;) to przenośnia, a tak poważnie poszukaj pomocy i wsparcia w tel. zaufania/psychologu/psychiatrze. Na śmierć przyjdzie czas, póki co jesteś młoda i zacznij zyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×