Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pielęgniarstwo ?

Polecane posty

Gość gość

Witam, w najbliższym czasie ide na studia, zastanawiam się nad pielęgniarstwem bo bardzo chciałabym zostać właśnie pielęgniarką, wszyscy mi odradzają ze względu na niskie zarobki i ciężką pracę, ale ja nie jestem pewna czy to dobry wybór nie z tego powodu. W kwietniu miałam artroskopię kolana i odczuwam ból w jednym i drugim stawie. Czy to dobry wybór, aby zostać pielęgniarką w tym wypadku? Sama już nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pamietaj, ze gdybys kiedys pracowala na zachodzie to nie ma tam salowych i wszystkie zabiegi pielegnacyjne wykonuja pielegniarki. Po to chcesz studiowac? Chore stawy raczej nie sa wskazaniem do tego zawodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo polecam ten zawód bo zawsze będziesz miała prace nawet po godzinach pracy możesz sobie dorobić na przykład zmianie opatrunku czy podanie zastrzyków u chorych w domu czyli wybór dobry, a stawy można wyleczyć i nie będzie to nic ci przeszkadzać w zawodzie odpisz jakie ty masz zdanie w tej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wybierzesz inny zawód jak sprzedawca to będziesz miała ciężej i się na dźwigasz ciężarów. A pielęgniarka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A pielęgniarka to praca w ciepłym czystym gabinecie za biurkiem w fartuszku i się nie nadźwigasz ciężarów tylko trochę papiórkowej roboty lub praca przy podaniu leków (zastrzyków) czy zmiana opatrunku. Jak masz chęć i wiesz że ta praca jest to co chcesz robić i dasz sobie radę na studiach to się nie zastanawiaj tylko idź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość siostra Dorcia
Jestem pielęgniarką z 28letnim stażem, pracuję na oddziale psychosomatycznym w systemie 12godzinnym. Zarabiam w porywach 3000 netto /w zależności od ilości nocek, dyżurów w sobotę, niedzielę, czy święto/. Oto jak wyglada mój dyżur dzienny: - w pracy jestem o godz. 06:45, odbieram raport od koleżanki z nocnej zmiany, pije szybka kawę, tak na nabranie energii. -o 7:00 zaczynam toalety, zmianę pampersów i wysadzanie we fotele lżej chorych, czyli takich, którzy nie muszą leżeć. -o 07:45 podaję insulinę cukrzykom. -o 8:00 jest śniadanie, karmię chorych którzy nie są w stanie sami jeść, pacjentów z sondami karmię strzykawka, podaję leki doustne. -08:45 jem szybkie śniadanie, piję herbatę. -09:00 kompletuję wózek zabiegowy i ruszam do pracy czyli: myje pacjentów, zmieniam im pampersy, robię zlecone opatrunki /odleżyny, otarcia, odparzenia/, tam gdzie jest konieczność wymieniam cewniki, sondy żołądkowe. -11:00 szybka kawa, chwila oddechu. -11:15 podaję cukrzykom dodatkowe posiłki. -11:30 biorę się za wykonywanie zleconych badań typu EKG, lub zawiezienie pacjenta na rentgen. -12:00rozkładam na tacy leki dla pacjentów na obiad, przygotowuję i podłączam kroplówki z antybiotykami. -12:30 - 13:15 trwa obiad, więc karmie tych chorych, którzy sami nie sa w stanie jeść, pacjentów z sondami karmie strzykawka, podaje leki doustne. -13:15 sama coś tam szybko jem. -13:30 zmiana pampersów i toalety. -14:30 uff.. teraz troszkę mozna posiedzieć o ile nic sie nie dzieje, toteż robię sobie kawę .. ale ale, żeby nie było - pijąc kawę zaczynam uzupełniać dokumentację. Polega to na zrobieniu wpisu o każdym pacjencie w jego,,procesie pielęgnowania,, , robie wpisy w takich dokumentach jak: ,,karta obserwacji wkłucia dożylnego,, , ,, karta obserwacji cewnika,, , ,,karta obserwacji sondy żołądkowej,, , ,,karta obserwacji pacjenta z odleżynami,,. W tym czasie na oddziale są odwiedziny i stąd zapewne bierze sie opinia, ze pielęgniarki siedzą na doopach w dyżurkach i za nic biora pieniadze. -15:30 - rozkładam na tacy leki doustne na wieczór, przygotowuje kroplówki i zastrzyki domięśniowe. 16:30 od nowa zaczyna się zmiana pampersów i toalety, bo wszyscy są już zesikani. 17:20 podaję insuline cukrzykom. 17:30 kolacja - karmię pacjentów którzy sami nie jedzą, tych z sobdą oczywiście przez strzykawkę, podaje leki doustne. 18:15 - zaczyna sie jazda - układanie i przygotowywanie do snu pacjentów, podłączanie kroplówek, zmiana workow na mocz u pacjentów z cewnikami - uzupełnianie ,,kart bilansu wodnego,, pisanie raportu o najciężej chorych. 18:45 - zdawanie raportu nocnej zmianie. 19:padanie na pysk. W międzyczasie co się może zdarzyć : przyjęcie pacjenta w oddział, wypis pacjenta, zgon, reanimacja i kilka innych rzeczy. Pracuję w szpitalu psychiatrycznym na oddziale psychosomatycznym - czyli na takiej internie, chirurgii, onkologii, kardiologii dla psychicznie chorych. Dzienna obsada to : pielęgniarka oddziałowa, 3 pielęgniarki odcinkowe, 1 opiekunka medyczna, 2 salowe. Stan pacjentów waha się w granicach 40-50. Głównie tzw. przypadki opiekuńcze. Ja pomimo mojego podeszłego wieku przy wzroście 170 cm. waże 60 kg, jestem sprawna i... wiecie co? Lubię tą robotę. Spełniam sie w niej. Drugi raz wybrałabym tak samo. W następnym odcinku opiszę przebieg dyżuru nocnego :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość siostra Dorcia
Dyżur nocny. -18:15 - jestem juz w pełnym rysztunku, gotowa do pracy :-) odbieram raport od spoconej i zmęczonej kumpeli z dniówki. -19:00 luksus - piję kawę, siedzę na doopie /no chyba ze coś nagłego/ -19:30 - rozkładam na tacy leki na ranną zmianę dla koleżanki, bo chociaż by się zarżnęła, nie zdąży /patrz - relacja z dyżuru dziennego/, przygotowuje kroplówki i zastrzyki, probówki do pobrania krwi, czy moczu do badania. -21:00 przelot przez odział - zmiana pampersów. -22:00 podłączanie nocnych kroplowek, podawanie ewentualnych leków na noc, czy zastrzykow domięśniowych. -22:30 przygotowywanie i smarowanie masłem chleba na sniadanie /potem oczywiście zabezpieczamy folią, robię to na nocce, gdyż salowi którzy przyjdą na rano maja od 7:00tyle swojej roboty, ze nie zdążyliby z tym do śniadania. Porcje na wszystkie posiłki przywożone sa z kuchni szpitalnej, ale chleb przygotowujemy my, na dniówce robią to salowi/ -23:00 dezynfekcja szaf z lekami, wózka zabiegowego, wymienianie i opisywanie worków czerwonych - czyli takich z materiałem z potencjalnymi patogenami alarmowymi , a mówiąc po chłopsku - z tym całym syfem od opatrunków z odleżyn itp. -24:00 - wpisy do dokumentacji /tej samej, o której już wspomniałam w relacji z dyżuru dziennego. -1:00 - 5:00 o ile jest spokój - czyta się, gada, ktoś kimnie sobie ale zawsze ktoś czuwa. Nie ma, że wszyscy śpimy. Na nocy są 3 pielęgniarki, lub 2 pielęgniarki+opiekunka medyczna. -5:00 pomiary /tetno, temperatura, cisnienie, zmiana pampersów, pobieranie krwi i moczu do badań, wymiana worków z moczem u chorych z cewnikami, spisywanie bilansu wodnego, podłączanie kroplówek, zastrzyki.. trochę tego jest. -6:30 pisanie raportu z dyżuru. -6:45 zdawanie dyzuru koleżankom z rannej zmiany -7:00 forma ogólnie lepsza niż po dyżurze dziennym. Teraz jestem po nocce, pije sobie kawe w moim ogrodzie, delektuję się słoneczkiem i szkoda mi dnia na spanie. Teraz mamy okres urlopowy, wiec w celu zarobienia troszke lepszej kaski wzięłam nadgodzinki, skutkiem czego jutro na 7:00 do pracy :-) Pozdrawiam Wszystkich cieplutko. Dbajcie o siebie i innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość siostra Dorcia
Jeszcze takie malutkie post scriptum :-) Na dyżurze nocnym stawiam się na 18:48 a nie na 18:15 /wkradł się błąd/. Średnia wieku w naszym szpitalu dla pielęgniarek to 48 lat, średnia krajowa jest cos koło tego. Wykruszamy sie, a chętnych na nasze zastępstwo nie ma wiele. Co do moich wcześniejszych rozległych wpisów - bardzo proszę, zeby nie traktować tego jako użalania sie nad sobą :-) Napisałam tylko o realiach jakie panują w zawodzie pielęgniarki. Ja osobiście lubię być aktywna i nie narzekam na pracę. Mój mąż jest psychologiem klinicznym i jako że ma raczej lżejszą pracę i jej tryb jest uregulowany, w większej części on zajmuje się sprawami domowymi. Ja w wolne dni szaleję z kuchni, bo uwielbiam to... jakie ja wtedy mam pomysły :-) No i mój ogród- to moja perełka i powód do dumy. Poza tym lubię czytać książki, pograć sobie na gitarce, albo w szachy - przeważnie z którymś z synów. Zawsze dostaję fory, bo chłopacy są w te klocki lepsi ode mnie :-) Lubię spacery, pływanie.. fitness sobie odpuszczam, bo to mam w pracy : bieżnia i siłownia w jednym :-) Moi panowie maja takie hobby - strzelanie z łuku :-) Ja też z nimi strzelam ale wtedy jest zabawnie :-) Poza tym mam kota, królika miniaturkę i... chyba miałam jakąś taka potrzebę zwykłego wygadania się zupełnie obcym osobom. Dziekuje za uwagę :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawód z pięknym celem i do tego pielęgniarka z powołania, ale niestety mało kto docenia ten zawód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pracuje jako przełożony pielęgniarek . Jestem facetem czyli pielęgniarzem ;) Jeśli chodzi o ten zawód to mogę go polecić osobą które są *****iwe i nie leniwe. Praca ciekawa i mamy do czynienia z ludźmi. Jeśli chcemy zarobić musimy dorabiać po godzinach, ja pracując sporo zarabiam ponad 5000 tysięcy W POLSCE co jest dla niektórych nie do uwierzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×