Gość gość Napisano Czerwiec 29, 2017 Cześć, ostatnio miałam spory lęk związany z obawą, że zostałam zarażona tym, co w temacie, okazało się jednak na szczęście, że to coś mniej groźnego, uleczalnego i nie zostającego w organizmie na zawsze. Przy okazji jednak trochę poczytałam i popytałam i jestem zagubiona. Według jednego z źródeł do większości (podobno nawet 70%) zarażeń dochodzi gdy u partnera z wirusem jest faza uśpiona, a według innego nie istnieje test, który w przypadku fazy uśpionej wirusa jest w stanie wykazać jego obecność w organizmie. Czy ktoś z was jest w stanie potwierdzić te rewelacje? A jeśli tak, to w jaki sposób uniknąć zarażenia? W jaki sposób sprawdzić to u nowego partnera, jakim badaniom się poddać, żeby wykluczyć u niego obecność tego cholerstwa? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach