Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co sądzicie o takim zachowaniu chłopaka?

Polecane posty

Gość gość

Byam ostatnio z chłopakiem nad morzem. To były nasze pierwsze wspólne wakacje. Jednak często były między nami zgrzyty- choc do kłotni nie doszło. Ale zaczął się mnie po prostu czepiać. Np. czepiał się, że : jem to, a nie tamto ( on lubi fast-foody, a ja nie i tyle, obiecałam sobie, ze już nie będę tego jadła wiec zamawiałam co innego, za co sama płaciłam, wiec nie powinien tym bardziej miec pretensji), albo że spakowałam za dużo ciuchów - on nie musiał ich nosic bo przyjechalismy samochodem, albo że za bardzo sie wystroiłam na wieczor, a to sa tylko wakacje - nie czekał przez to na mnie bo wyszliśmy o czasie. Troche nie rozumiem tych wyrzutow, bo w sumie to ani nie wydawąłam jego pieniedzy, ani nie opoznialam zbytnio wyjsc, wszystko bylo tak jak planowalismy... A moze miał racje? W kazdym razie przykro mi sie troche zrobilo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może po prostu denerwuje go sama twoja osoba? ktoś tu do siebie chyba nie pasuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do zerwania każdy powód jest dobry. nawet fast-foody i zbyt duża ilość ciuchów w walizce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No takie odnioslam wrazenie, ze go denerwuje :O Przykro mi sie zrobilo prawde mowiac... No bo co jemu do tego np. co jem. On je fast-foody, ale ja nie chcialam bo tak sobie pozstanowiłam, ze nie bede, jestem szczupla, ale tak dla zdrowia. A on, ze co mi szkodzi raz na jakis czas- w sumie tak, ale wtedy obawiam sie ze bym wrocila do starych nawykow. Albo co ma przeciwko, ze ubralam sie ladnie na wieczor. I ciagle sie mnie o cos czepial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:52- on raczej nie szuka pretekstu do zerwania, w kazdym razie nie sądze, ale zastanawiam sie czy ja jego drażnie, czy on by moze chcial zebym byla identyczna jak on z zachowania, a nie jestem i nie chce sie zmieniac pod kogos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
otwórz oczy dziewczyno, tak się nie zachowuje zakochany facet! zakochany sam zrezygnuje z fast-fooda i zje z tobą twoje smaki, zakochany zrobi jeszcze więcej miejsca w aucie na dodatkową walizkę z ciuchami i będzie zadowolony jak się dla niego wystroisz. Chyba już mu się znudziłaś i szuka pretekstu....;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
Wcale ci sie nie dziwie, ze ci bylo przykro. Za nic nie chcialabym miec takiego upierdliwego faceta. Przeciez to mozna oszalec. Czy on na codzien tez sie tak zachowuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przy przebywaniu ze sobą non stop, podziałałaś mu na nerwy, nieciekawie. Zdystansuj się ciut, bo ci kolo na głowę wejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, właśnie przed tym wyjazdem się tak nie zachowywał. Może nie zwracał mi uwagi non-stop, ale pojawiły sie takie "zgrzyty" miedzy nami, choc nie byly to klotnie, ale wlasnie takie zwracanie mi uwagi na rzeczy, ktore nie powinny go obchodzic. Zreszta ja uważam, ze akurat zdrowe odzywianie, czy to, ze lubialam sie ladnie ubrac ( ale nie wyzywajaco), to raczej zalety. Może to wynika tez z tego ,ze kiedys mialam wiecej zlych nawykow takich jak on, np. jadlam bardziej niezdrowo, albo ubieralam sie gorzej, a teraz sie troche udoskonaliłam i jemu to przeszkadza. Ale tez nie przeznaczam na strojenie sie pol dnia, bo tak jak mowilam praktycznie on na mnie nie czekał bo zawsze zebralam sie na czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez myśle wlasnie, ze mu podzialalam na nerwy... a to przykre. Bo on tez ma swoje wady, ktore mi troche przeszkadzają np. jak ubierze wymieta koszulke, albo je niezdrowo i tez nie raz mam mu ochote zwrocic uwage, ale jakos tego nie robie, bo jest jaki jest i go w sumie akceptuje i z wadami, ale on za to mnie czesto zwraca uwage. Czesto bylo "dlaczego robisz tak, a nie tak". Chociaz z drugiej strony tez mam wrazenie, ze on sie troche zmienił. Bo zaczal być ogolnie bardziej marudny, narzekal praktycznie na wszystko i wszystkich na tym wyjeździe, a nawet zaczął nieprzyjemnie obmawiać naszych cnajomych, ktoreych kiedys lubial... wiec nie wiem, moze on sie zmienil na gorsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
Mozesz zablefowac troche i mu powiedziec przy nastepnej okazji, ze jestes bardzo rozczarowana jego zachowaniem na urlopie. Ze nie tak sobie wyobrazalas pierwsze wspolne wakacje. Ze nie rozumiesz z czym on ma problem. Ze nie czujesz sie winna bo niczego zlego nie zrobilas pomijajac to ze nie zachowywalas sie pod jego dyktando. I jesli to mu wlasnie przeszkadza to chyba raczej do siebie nie pasujecie i trzeba sie powaznie zastanowic co dalej. Zobaczysz jaka bedzie jego reakcja i co on bedzie mowil. Tylko bez krzyku i klotni. Normalna spokojna rozmowa. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej nie ma wiekszych problemów z tego co mi opowiada, ale kiedys taki nie byl... moze sie zmienil? Narzekał też np. na innych ludzi, że np: opalali się zbyt blisko nas, za głośno się śmiali, autobus się spóźniał, w sumie to na wszystko narzekał. Był tez pogodny i sie smial, zartował, ale chwilami byl marudny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może jest zakompleksiony. Albo coś mu w życiu idzie nie tak i chce się wyżyć, bo jesteś najbliżej. to samo z obgadywaniem znajomych. Miałam kiedyś podobnego chłopaka. Na początku był sympatyczny, a później jak miał problem ze studiami i musiał zrobić rok przerwy, to zaczął się zachowywać właśnie tak jak opisałaś swojego plus obrażał się o wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ogolnie to nie lubie jak mi ktos po prostu dyktuje co mam jesc, jak mam sie ubierac i takie tam. Bo to jest moje sprawa. Jeszcze bardziej bym rozumiala w druga strone, gdybm sie odzywiala niedrowo i dla mojego dobra by mi radzil zdrowsze odzywianie, ale namawianie do zlego jedzenia na sile chyba nie jest dobre. Albo do ubierania sie byle jak bo sa wakacje, wiec po co sie stroic i po co ja wzielam jakies bardziej eleganckie ciuchy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak wałkujesz ten temat, tak bardzo zachwycasz się swoim "nowym ja", że ja już też mam cię dosyć i gdybym była na miejscu chłopaka, dawno zmieniłabym cię na lepszy model.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie tyle sie zachwycam, co mysle, ze te nowe nawyki sa akurat dobre, dalej nie uwazam sie za jakas idealna, ale staram sie ostatnio zmieniac swoje wady, ale jemu sie to chyba nie podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i bardzo dobrze, że dbasz o siebie. Widocznie jemu to przeszkadza, bo stajesz się bardziej ogarnięta od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masakra, a ona znowu to samo. jesteś nudna jak flaki z olejem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ana345
Jestem już doświadczoną kobietą bo mam 40 lat:-) Powiem Ci tak, kopnij go w cztery litery i poszukaj sobie chłopaka, który świata poza Tobą nie będzie widział. Miłego, kulturalnego i szarmanckiego. Na wakacjach wyszła jego prawdziwa natura:-( Spędzaliście ze sobą 24h na dobę, więc udawanie lepszego niż jest w rzeczywistości znudziło mu się. Według mnie ma on ogromne kompleksy , które leczy przy pomocy krytyki względem twojej osoby. Z czasem będzie coraz gorzej :-( Jakbyście zamieszkali razem czepiałby się wszystkiego, że jest bałagan, zupa za słona itp. bzdury. Zostaw go jak najszybciej, szkoda Twojej młodości i nerw. Ja też na swojej drodze spotykałam takich delikwentów ale ja szybko ucinałam te znajomości. Żaden facet nie ma prawa decydować o tym co ty jesz, zwłaszcza jak odżywiasz się zdrowo, w co się ubierasz ani le czasu spędzasz przed lustrem. Każdy normalny chłopak byłby szczęśliwy, że ma zadbaną, ładną dziewczynę obok siebie. A Twój najchętniej utuczyłby Cię, ubrał w "zgrzebne szaty" tylko po to żeby nie poczuć się gorszym od Ciebie. On na Ciebie nie zasługuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ana345
Jestem już doświadczoną kobietą bo mam 40 lat:-) Powiem Ci tak, kopnij go w cztery litery i poszukaj sobie chłopaka, który świata poza Tobą nie będzie widział. Miłego, kulturalnego i szarmanckiego. Na wakacjach wyszła jego prawdziwa natura:-( Spędzaliście ze sobą 24h na dobę, więc udawanie lepszego niż jest w rzeczywistości znudziło mu się. Według mnie ma on ogromne kompleksy , które leczy przy pomocy krytyki względem twojej osoby. Z czasem będzie coraz gorzej :-( Jakbyście zamieszkali razem czepiałby się wszystkiego, że jest bałagan, zupa za słona itp. bzdury. Zostaw go jak najszybciej, szkoda Twojej młodości i nerw. Ja też na swojej drodze spotykałam takich delikwentów ale ja szybko ucinałam te znajomości. Żaden facet nie ma prawa decydować o tym co ty jesz, zwłaszcza jak odżywiasz się zdrowo, w co się ubierasz ani le czasu spędzasz przed lustrem. Każdy normalny chłopak byłby szczęśliwy, że ma zadbaną, ładną dziewczynę obok siebie. A Twój najchętniej utuczyłby Cię, ubrał w "zgrzebne szaty" tylko po to żeby nie poczuć się gorszym od Ciebie. On na Ciebie nie zasługuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ana- chyba masz rację... Zastanowie sie nad tym poważnie bo skoro juz po kilku dniach razem zaczelam go irytować to co by bylo pozniej... Szczerze mowiac nie spodziewałam sie tago po nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ana345
Bo niektórzy mężczyźni,świetnie maskują się... Jego wszyscy irytują, nie tylko Ty:-) Taki typ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No w sumie, wiele osob gp denerwowało, ciagle komentował zachowanie ludzi takich czy takich.. czasami troche mial racji, ale mnie oni az tak bardzo nie wkurzali, a jego prawie wszystko... nie wiem czy jeszcze z nim kiedykolwiek gdzies pojade bo troche mi zepsuł urlop, niby bylo tez fajnie momentami, ale jednak nigdy sie mnie nie czepial, a teraz normalnie cos w niego wstapilo... No i nawet nasi znajomi, jakos kiedys ich lubil, a teraz znow komentował, ze sa tacy czy tacy. Chyba zastanowie sie powaznie nad tym zwiazkiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zakompleksiony dyktatorek. I zazdrosny, bo zmieniłaś się na lepsze, i jasno wyrażasz swoje zdanie. Daj sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×