Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ile Was i Waszych mężów kosztują obiady w pracy?

Polecane posty

Gość gość

Pytam, bo wiele mam twierdzi, że nie musi w domu gotować, bo ona i mąż jedzą w pracy, a dziecko w szkole. Rozumiem, że ktoś jest lekarzem i je np w szpitalu, ale zwykły pracownik biurowy gdzie jada? w jakis barach mlecznych przy pracy? Jecie tam codziennie i ile taki obiad kosztuje? Pytam bo mam możliwość jedzenia obiadów za 15 zł dziennie, mąż też, ale to wychodzi za nas dwóch miesięcznie około 600 zł, z czego dochodzą jeszcze koszta śniadań, kolacji i weekendów i wydaje mi się, że to sporo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeden weekend w mc poswiecam na gotowaniu.Robie gulasz, pulpety,jakies potrawki i mielone,golabki,zrazy ,ogolnie co wyobraznia podpowue w danym dniu. Mroze w malych pojemnikach, poporcjowane i co dzien mam obiad w domu. Jakies 200-250 zl wychodza miesiecznie mnie same obiady, dla 3 osob, nie liczac ziemniakow , bo w gulaszu ugotowana kasze tez zamroze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I smakuje wam codziennie takie odmrazane jedzenie? To ja już wolę zjeść coś w pracy albo poświęcić 1-2 godz co drugi dzień na zrobienie obiadu niż zamiast odpocząć w weekend siedzieć przy garach .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakos specialnie roznicy nie czuje. A przez 8 h nagotuje na caly miesiac. Przychodze z pracy i mam ten komfort ze obiad juz jest. Pracuje od 8-16, gdybym miala jeszcze gotowac po pracy obiad bylby na 18. Zreszta masowo taniej wychodzi i nie wyrzuca sie tylu resztek. Czss tez oszczedzam na zmywaniu, bo myc muszr tylko jeden pojemnij i taleze, a nie stos garow i przyborow do gotowania. Nie musze tez trzy dni jesc tego samego. Zreszta czasem lubie podkrasc mielonego z chlebem , chocby na sniadanie, a jak mnie najdzie na...to mam za chwile bez stania przy garach. Nawet gdy zapomne wyciagnac to do mikrofali na 15 min o odmrozone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przy praktycznie każdym większym miejscu pracy (biurowiec, fabryka, szpital, uniwersytet) są barki w których można wykupić obiady na abonament. U mnie w pracy to 11 zł za dwudaniowy obiad + napój, więc myślę że tanio, ale niestety nie korzystam. A co do odmrażanych dań to bez sensu, przecież to traci smak, właściwości odżywcze. Rozumiem od czasu do czasu, w dni kiedy naprawdę nie ma się siły gotować, ale zamówienie czegoś na wynos czy szybki obiad typu makaron po chińsku to kilka minut pracy a ma się świeży posiłek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mąż je obiady w pracy, koszt 8zł, resztę dopłaca zakład pracy,catering.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szef stawia :) ale nie codziennie. Ale mogę Ci powiedzieć, ile wydają na 1 obiad moi koledzy: 35-50zł. Też uważam, że to przesada. 15zł dziennie za kupny obiad to nie jest dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od 8 do 15 zł. Zależy co wezmę bo jedzenie na wagę. Stołówkę mam w pracy. Mąż na delegacjach, dziecko je w przedszkolu- nie opłaca mi się gotować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja kupuję w stołówce dla siebie i syna, mąż u siebie w pracy. Każdy obiad ok 15-18zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja place za obiad dwudaniowy ok. 23zl. Maz je w pracy za ok. 15zl*dwudaniowy). Dzieci w przedszkolu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie 3,5 euro - przystawka i danie główne, albo danie główne i deser, do wyboru. U partnera 4 euro - zestawy podobne. To w stołówkach w pracy. Poza tym czasem jadamy też np. w knajpkach obok - u mnie np. jest świetny "hindus" - 10 euro przystawka, danie główne i deser. Ogólnie - ok 100 euro miesięcznie na osobę. Nie uważam, żeby to było dużo, przeciwnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj to jest fajny pomysł, chętnie bym tak robiła ale muszę najpierw kupić zamrażarkę. Masz taką otwieraną od góry?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym wolała zjeść banana, twaróg, pomidora etc niż zrazy z mikrofali i tym podobne. Ale co kto lubi. Ja tego upodobania do ogrzewanych potraw nigdy nie zrozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszecie że dzieci jedzą w przedszkolu. A o której godzinie mają tam obiad? Bo u mnie w przedszkolu obiad jest już o 11.30 a podwieczorek o 14, córka jest odbierana po pracy czyli około 16.15 i jest już głodna. A jak jest u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Obiad jest o 12.00. Podwieczorek je po powrocie do domu, ok. 16.30.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U synka obiad jest o 12:30, podwieczorek o 14:30 w domu jest o 15:20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mamy kolo pracy duzo fajnych knajpek (wloska, libanska, chinska, japoniec plus kilka z kuchnia tradycyjna). W zaleznosci od knajpy obiad kosztuje od 7 do 20 euro. Najczesciej zamykam sie w 13 euro ale od czasu do czasu idziemy na dobrego tatara albo steka, wtedy 20 euro peka ;) :) Od pracodawcy dostaje doplate, 5 euro na dzien. U meza jest podobnie z tym ze on ma bardzo nieregularne godzin pracy i czasmi je w domu. Corki obiady w szkole kosztuja 5 euro na dzien. Pracuje od 9h00 do 17h30 (teoretycznie) w domu nigdy nie jestem wczesniej niz o 18h30, gdymym miala jeszcze obiady gotowac to bym oszalala :O Gotujemy przez weekend, zazwyczaj zostaje jedna albo dwie porcje (gulasz, potrawka, bitki, ... ) wtedy zamrazam i maz sobie odgrzewa w te dni kiedy jest w domu (ugotowac makaron, ryz albo przygotowac salatke potrafi ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość verdo
Ja płacę 50 zł dziennie za katering u siebie w pracy, a mąż nie wiem. Dostaje II śniadanie, lunch i obiad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ciag dalszy ;) A co do obiadow dziecka w szkole.... U nas corka je obiad miedzy 12h00 a 13h30 (tyle ma przerwy i w tym czasie je kiedy chce) O 15h30 konczy zajecia i ma podwieczorek (je go po powrcie do domu, ok 16h00, a w dni kiedy ma zajecia po szkole zabiera z domu i je przed zajeciami) Kolacje jemy ok 19h00.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakies 80 euro tygodniowo , ja do tego jem czasami sniadania na miescie to jest dodatkowe 4-5 euro na dzien dzieci maja obiady w szkole za darmo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas w szkole obiad dla dziecka kosztuje 2 złote.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×