Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pracodawcy

Polecane posty

Gość gość

ciekawi mnie jakie macie doświadczenia z praca czy też wcześniejszymi pracami. głównie z szefami lub szefowymi. mam przepracowane 14 lat. wczesne lata pracy wspominam dobrze. ludzie byli jacys tacy normalniejsi chyba. a teraz z roku na rok coraz gorzej. nie mówię nawet o kasie bo to wiadomo indywidualna sprawa ale o traktowaniu pracownika. mam za sobą kilka prac a obecnie od kilku lat pracuję fizycznie. obecnie moje 2 kierowniczki to jakieś walniete kobiety są. ciagle jakies nowe wymagania. jakies glupie gadki niedawno się zaczęły o ambicjach (no sorry ale akurat w tej pracy szans na awanse nie ma a ja tam chodze zarabiac pieniądze). ja juz z nimi nie wyrabiam. mam ochotę pieprznac ta robota a juz w ogóle wkurza mnie totalnie jedna z nich która prace uwaza za swoj życiowy cel poswiecenie i oddanie (dziewczyna nie ma meza ani dzieci) i potrafi sie wymadrzac co by ona jeszcze nie zrobiła nie rozumiejac ze ktos po pracy nie wraca sobie do domku polezec ale jeszcze czeka go praca w domu. dziecko mąż. a gdzie zycie? pomijam juz fakt ze wszyscy sie tak spieszą że wszystkim i wymyslaja udogodnienia by zmniejszyc czas i koszt przede wszystkim pracownika. skoro tak was boli placenie ludziom za ciężka prace to sobie zatrudnijcie roboty. ostatnio miałam absurdalna rozmowę z druga z kierowniczek gdzie nie wprost ale między słowami sie wypowiadala w temacie pracowników ze by im godziny poobcinala bo przeciez można szybciej cos tam zrobic a oni nie robia jak na zlosc jej chyba a do tego zaczela mnie wypytywac ile tak mniej więcej zajmuja mi poszczegolne czynności. czy wszystkich juz za przeproszeniem porabalo??? czy juz sie nie da normalnie nigdzie pracowac? w dodatku one przeciez calymi dniami siedza i pija kawę czy nie mozna byc po prostu człowiekiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trafic na CZLOWIEKA pracodawce to jest sztuka dzis. Wiekszosc nawet nie pojawi sie ani razu w pracy i pracownik nie wie nawet komu sluzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja swego czasu bawilem sie w inspektora. Chodzilem na dziesiatki rozmow o prace do roznych, szemranych, mglistych firm. Pozniej przez strone Solidarnosci zglaszalem ich do Inspekcji Pracy, jak chcieli placic ponizej 10zl. Pare pracodawcow udupilem. Zwineli interes. :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam podobne doświadczenia. im młodsze kierownictwo tym bardziej absurdalne pomysły i wymagania. chciałoby się tym ludziom wręcz pacnac w łeb żeby się pamiętali bo nie maja pracować rok czy dwa na najwyższych obrotoch tylko co najmniej 30! poza tym za ta wieksza wydajnością nie zauwazylam zeby szly rownie satysfakcjonujace podwyżki :/ obecnie robię odtad dotąd i więcej ani trochę. tez kiedys bylam ambitna i pomyslowa ale dla szefa to bylo naturalne i normalne. podobnie jak to by placic marne grosze i klamac ze w tym miesiacu slabo interes idzie po czym ze swoja rodzina - zona plus 4ka dzieci jezdzic mniej więcej co kilka miesiecy po świecie. gdzieś tam wtedy zrozumiałam ze pracuje na jego konto a ja mam po prostu wyplate wiec spelniam swe obowiązki i nic poza tym. wali mnie dobro firmy. ambicje i wydajność. jak jadlam chlem ze smalcem i nie mialam na pieluchy szefa tez na Karaibach to nie obchodzilo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×