Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jestem dobra z innych przedmiotów ale nie umiem zdać matury z matmy

Polecane posty

Gość gość

Jestem załamana z innych przedmiotów miałam bardzo dobre wyniki a matmy nie umiem zdać już 3 raz :( poprpstu nie wchodzi mi do głowy wcale :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Seks analny pomaga na wyniki z matmy, chcesz moge cie zapłodnic w pupkę:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koniecznie korepetycje u dobrego nauczyciela. Moja siostra była lepsza ode mnie (mnie na szczęście matura z matmy nie objęła), a i tak chodziła w 3 klasie na korki. I zdała z niezłym wynikiem - w granicach 50/60%. Ja sama miałam korki w czasach szkolnych i była znaczna poprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak wygląda u was sprawa z nauczycielem w szkole? U mnie, przed maturą nauczycielka robiła dodatkowe lekcje, powtarzała cały materiał itp. Efekt? Nie zdał jeden koleś, ale to na własne życzenie. I rok później poprawił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16:42 Jak mozna zaplodnic kogos przez tylek,debilu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasem jest tak, że trzeba ogarnąć materiał gimnazjalny (jeśli nie ten z podstawówki), by zdać. Niestety, ale jakiekolwiek braki na matmie wychodzą najbardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie, na jaki poziom oceniasz swoją wiedzę? Jeśli nie wiesz... rozwiąż przykładowy egzamin gimnazjalny (lub niżej). Obstawiam, że masz problem z zupełnie podstawowymi rzeczami. Jeśli je ogarniesz i do tego opanujesz materiał ze szkoły średniej, jest dla Ciebie szansa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś nie zrozumiales przenosni pajacu od rydzyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(16:56) Nie jestem od zadnego Rydzyka,tluku.Ale coz...Jaki prymityw takie i jego "przenosnie".I zmien profesje na wrozke skoro tak doskonale wiesz wszystko o innych.Zalosny jestes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja autorka mam dość ciężka chorobę więc miałam nauczanie indywidualne w ostatniej klasie , maturę zdalam ładnie , ale ciągle nie mogę zdać matematyki , choć matematyka na indywidualnych zajęciach była jak korki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ładną masz pupę i szczupła jestes? Anal nie jest bolesny :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moich rodziców nie stać na korki :( myślałam żeby iść do pracy i zarobić sobie sama na nie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pocieszenie moge powiedziec ci,ze ja tez nigdy nie bylam orlem z matematyki,matma raczej ciezko wchodzila mi do glowy,ale znalazlam w koncu naprawde dobrego korepetytora i zdalam mature z tej najwiekszej bolaczki.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moge cie poduczyc z matmy w zamian za seks analny. To bedzie nasza tajemnica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale w tym roku w takim razie też nie zdam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurcze, to na indywidualnych powinno być Ci łatwiej. Może kiepski nauczyciel? A jak z tym poziomem? Bo miałam koleżankę, która serio nieźle ogarniała materiał, a matmę oblała. Powód był taki, że chociaż umiała rozwiązywać równania, podstawiać do dobrego wzoru itp, to miała problemy np z kolejnością działań, a ułamki to była w ogóle czarna magia. Może tu leży Twój problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokojnie, nie teraz to za rok. Stety niestety, matura w naszych czasach niewiele znaczy. Ale fajnie mieć zdaną ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sobie dawalam jako tako radę na matmie miałam 2-3 ale jak zobaczyłam zadania na maturze to aż mnie scisnelo :( zupełnie co innego walkowalismy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie sie wydaje,ze nauka w wiekszej mierze zalezy od nauczyciela i w sposobie przekazania tej wiedzy.Sa tacy nauczyciele,ktorych za nic nie jestes w stanie zrozumiec,a znajdzie sie tez i taki,ktory skutecznie bedzie potrafil podejsc do ciebie i przekazac ci niezbedna wiedze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie no nauczycielce nie mam nic do zarzucenia :( bardziej chodzi o to ze jestem tepa z matmy ale mocna z języków obcych np , u mnie matma to zawsze była kula u nogi :( poprpstu chce mieć maturę dla spokoju ducha i dla spokojnej głowy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 17.06 Zgadzam się w całej rozciągłości. U mnie w szkole była świetna nauczycielka, taka z podejściem, cierpliwością - anioł, nie kobieta ;) Natomiast u tej koleżanki... mówiła mi kiedyś, że wszyscy mieli wręcz jakieś stany chorobowe przed zajęciami. O tamtej pani sporo legend słyszałam :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(17:12) W liceum mialam wychowawczynie matematyczke i nic nie bylam w stanie ogarnac po jej lekcjach.Znalazlam wreszcie dobrego korepetytora,ktory tak potrafil przekazac mi wiedze i rozjasnic wszystko w glowie az w koncu stwierdzilam,ze to wcale nie jest takie trudne.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat bycie "tępym z matmy", Autorko, bardzo często (jeśli nie zawsze) jest spowodowane brakami w podstawach. Paradoksalnie, możesz rozumieć o co chodzi, ale nigdy nie wyjdzie Ci dobry wynik, bo zawalisz na czymś prostym. I nie stresuj się egzaminem! Nie warto. Ja na maturę poszłam na zupełnym luzie i dzięki temu zdałam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17:12 miałam taka matematyce, tez mieliśmy stany chorobowe, to w gimnazjum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(17.15) Ja tak miałam z fizyką :D ale w końcu nauczyłam się sama. Na lekcjach, nie umiałam nawet nic po tej kobiecie powtórzyć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, skoro nauczycielka była ok, to moze spróbuj sie z nia skontaktować? Powiedz co i jak, moze będziesz mogła liczyć na jej pomoc za jakaś niewielka opłata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja już miałam korki ale nawet nauczycielka z resztą bardzo dobra się zalamala i powiedziała żebym się zbadala na dyskalkulie bo to nie możliwe ze z innych przedmiotów umiem a z matma jak grochem o ścianę , ona aż się czerwona robiła jak widziała jakie babole robiłam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest jeszcze opcja, że wszystkiemu winne są nerwy. Ja miałam tak na prawie jazdy. Dwa pierwsze praktyczne oblałam, na trzecim zdałam. A szłam praktycznie bez nadziei. Byłam mile zaskoczona, bo pan egzaminator zaczął od opowiedzenia kawału i w ogóle był bardzo wyluzowany, robił dobrą atmosferę. Zdałam nie robiąc błędów :D Jeśli masz problem z nerwami, to może jakaś melisa przed egzaminem? Albo jakieś leki, które nie wpływają na koncentrację (ale to już musi doradzić lekarz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W sumie to mam fobie społeczna i depresję :( ale np angielski zdalam na 95 % a matme na 14 ostatnio :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, ale skoro robisz babole to może... Umiesz rozwiązać to zadanie? Bez kalkulatora, oczywiście ;) 3 + 4 x 8= ...? Powiedz sobie uczciwie. Ja rozumiem, że to jest podstawa podstaw i niematuralne liczby, ale po takim prostym przykładzie, można się dużo o sobie dowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×