Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość marinek

Podoba mi się podwładna

Polecane posty

Gość marinek

Wszystko zaczęło się w dniu, w którym dostałem telefon, że mam być obecny podczas rekrutacji w firmie, w której pełnię funkcję dyrektora regionalnego. Ogólnie nie byłem zachwycony, bo kilkugodzinne siedzenie, zadawanie wciąż tych samych pytań i słuchanie tych samych oklepanych odpowiedzi to totalna nuda, ale po x osobie przyszła ona - młoda, ładna, uśmiechnięta, mająca tą iskierkę w oku. Zatrudniliśmy ją. Koleżanki, które ze mną rekrutowały, były nią zachwycone, bo dziewczyna mimo młodego wieku okazała się ogarnięta w temacie i miała doświadczenie na podobnym stanowisku. Szczerze mówiąc nawet nie wiem, bo miała tak śliczny uśmiech i fajne cycki, że nie zwróciłem uwagi na jej słowa :P Mogłaby nie umieć się przedstawić, a tak bym ją zatrudnił. Do rzeczy - pod pretekstem zebrania dokumentów potrzebnych do przygotowania umowy, na bieżąco jestem w kontakcie z Anią (tak nazwijmy ową ślicznotkę). Wierzcie lub nie, ale próbuję być profesjonalny i mówić z nią tylko o sprawach służbowych, ale coraz bardziej kusi mnie, żeby poznać ją bliżej. Jakieś porady ? Brnąć w to ?? Był ktoś w podobnej sytuacji ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze wiedziałem, że te rozmowy rekrutacyjne to jedna wielka ściema... No nic, brnij w to dalej. Może dla awansu zrobi ci loda i będzie i wilk syty i owca cała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marinek
Jak myślicie czy ona da mi bez gumki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapłonął ci konar?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×