Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kasia1617

Trudna sytuacja, proszę o pomoc

Polecane posty

Gość Kasia1617

Witam, mam na imię Kasia i mam 16 lat, w kwietniu przyszłego roku będę miała 17. Z góry proszę o wyrozumiałość, nie wiem w jakiej kategorii miałabym umieścić ten post bo sytuacja jest dość niespotykana i sama w nią nie mogę uwierzyć i nie wiem czy te forum się do tego nadaje ale to najlepsze jakie znalazłam chyba. A więc mój ojciec zginął w wypadku samochodowym jak byłam mała a moja mama chorowała od jakiegoś czasu i niestety 3 dni temu odeszła z tego świata. Aktualnie mieszkam u mojego jedynego dziadka i była wczoraj już jakaś pani właśnie w mojej sprawie, nie wiem co chciała bo dziadek mi nie chce powiedzieć, mówi mi tylko żebym się nie martwiła i że mnie obcym ludziom nie odda. Moja mama sprzedała 4 lata temu dom i mój brat z dziewczyną przeprowadzili się do Australii i tam mieszkają teraz. Dzwoniłam z dziadkiem do niego przedwczoraj późno w nocy i powiedzieliśmy mu o sytuacji. Powiedział że porozmawia z szefem i przyleci jak najszybciej żeby mnie wziąć pod opiekę ale nie wie jak to wygląda bo on by musiał mnie wziąć do Australii z nim z powrotem i musi się spytać swojego kolegi prawnika tam w Australii właśnie. I dzwonił dzisiaj wcześnie rano i powiedział że będzie dopiero za tydzień najszybciej w Polsce bo ma jakiśtam ważny projekt bo on jest programistą czegośtam i go szef szybciej nie może puścić, i powiedział że rozmawiał z tym kolegą i powiedział że on mu mówił że pogada tam z paroma osobami ale że nie powinno być problemu bo już u niego byłam 2 razy 2 miesiące podczas wakacji i jestem gdzieśtam wpisana nie wiem. No i mój brat dosłownie przed chwilą mi pisał że ma już lot w przyszłą sobotę wykupiony rano czyli będzie w niedzielę wieczorem. I jestem strasznie zdenerwowana, na razie nie chodzę do szkoły i nie wiem co mam robić. Moje pytanie brzmi czy mogą mnie wziąć i czy mój brat może mnie zaadoptować i wziąć do Australii bo i tak miałam do niego lecieć na stałe jak miałam skończyć 18. I przepraszam za wszystkie błędy, starałam się pisać poprawnie ale jestem strasznie zdenerwowana tą sytuacją. I jeśli to nie łamie regulaminu to czy ktoś mógłby mi polecić ewentualnie jakieś forum prawnicze lub coś podobnego gdzie mogłabym zadać te samo pytanie. Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyjedź do Australii do brachola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a Chciałabyś tam pojechać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu każdy napisze co mysli, a tobie potrzebna jest fachowa odpowiedź, co i jak zgodne z prawem itd. Najlepiej zadaj to pytanie na jakims forum prawnym. Tam sa porady bezpłatne, piszesz maila albo na czacie z adwokatem/ prawnikiem/ radcą. Wpisz "Fora prawne" albo "Bezpłatne porady prawne online" i rozwinie się cała lista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kto sie zajmie dziadkiem? Zostanje sam w Polsce? Najlepiej żeby brat wzial i Ciebie i dziadka do Australii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie o dziadku też pomyslcie, on się toba zaopiekował, nie oddał cię obcym. Tu masz pierwsze kilka linków z neta: forumprawne.org/ e-prawnik.pl/forum/ forumprawnicze.info/ www.forumprawne.net/ forum-prawne.pl/ www.forum-prawne.com.pl/ prawnikow.pl/ www.lexforum.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia1617
Właśnie mój brat ma dużo pieniędzy tam bo on jest specjalistą od zabezpieczeń komputerów czy coś takiego i jest na jakimś wyższym stanowisku i mają duży apartamentowiec w brisbane że zmieścilibyśmy się wszyscy i właśnie dziadek był u niego całą zimę i teraz też mieliśmy wszyscy jechać na święta ale mama miała problemy z sercem i umarła niestety... I mój brat chciał nawet żebyśmy się wszyscy przeprowadzili tam i namawiał dziadka też że mu kupi jakąś chatkę ale dziadek powiedział że nie chce chociaż teraz się go pytałam i powiedział że jak wszystko się uspokoi i pochowamy mamę to jeśli będę chciała to pojedzie ze mną. Dodam tylko że jestem z nim dość blisko i wiem że on mnie bardzo kocha i zrobiłby dla mnie wszystko. I właśnie chciałabym tam pojechać bo tam jest ciepło cały czas i żeby uciec od tych wszystkich problemów. Mam nadzieję że wszystko się ułoży i dziękuję za radę, znalazłam forum z konsultantem ale dopiero jutro rano dostanę odpowiedź więc byłabym wdzięczna za dalesze rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno, jesli chodzi o sprawę adopcji i twojej przeprowadzki to informuj się u fachowców na tych forach prawnych. Oczywiście że w środku nocy nikt z nich nie odpisze, ale jutro albo w poniedziałek skontaktuj się tez z innymi, najlepiej napisz na kilka forów. A jak chcesz rady co masz robić, to spokojnie możesz tu temat "podciągać" i zawsze ktoś coś napisze. Moje zdanie: Jesli chcesz tam jechać, bedziesz mieć zapewnione utrzymanie, dach nad głową i miłośc bliskiej ci osoby, to jedź. Z pewnością tam będziesz mieć lepsze perspektywy na przyszłość niż tu i łatwiejszy start przy bracie. A co do dziadka, pierwsza myśl, żeby z wami jechał, a druga jest takie powiedzenie, że starych drzew się nie przesadza. Może on woli tu zostać, a tam by się kompletnie nigdy nie odnalazł, czuł by się obco. Tym bardziej że tu pewnie będzie grób twojej mamy i chyba tez to go będzie trzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
emigracja to nie jest łatwy kawałek chleba, wierz mi, a od problemów wewnętrznych nie uciekniesz zmieniając kraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale przecież ona nie emigruje jako samotna osoba do obcego kraju za pracą, ona pojedzie do brata, który tam jest dobrze ustawiony i do kraju który już zna, bywała tam jakiś czas i w planach było że po 18tce i tak do niego pojedzie. Ja znam kilkanascie osób co wyjechały i każdy! jest zadowolony mimo iz niektórzy zaczynali sami od zera, a ona jedzie do brata, wiec to nie jest trudny kawałek chleba, bo to nie jest emigracja zarobkowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mozesz isc do prawnika przy gminie, powinny byc takie bezplatne porady np dla osob do 26roku zycia, przynajmniej u mnie tak jest, mozesz isc i zapytac. Bardzo współczuję Ci smierci mamy, to straszna tragedia. Dziadka wezcie do Australii, niby sie nie przesadza starych drzew, ale co on tu biedny sam bedzie robil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia1617
Dzisiaj byłam z dziadkiem u adwokata i on powiedział że nie będzie żadnego problemu z adopcją mnie przez mojego brata więc jestem bardzo szczęśliwa! Mój brat powiedział że po stronie Australijskiej nie będzie też problemu bo automatycznie dostanę wizę tylko będzie musiał wpłacić ileśtam tysięcy ale to dla niego nie jest problem. Brat będzie w poniedziałek rano w Polsce i powiedział że kiedy już pochowamy mamę to gdzieś na początku stycznia najprędzej będziemy się przeprowadzać. Dziadek będzie zimy spędzał w Australii a na lato będzie wracał do polski, przynajmniej tak powiedział. Bardzo dziękuję wszystkim za rady!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×