Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Grześ 22212

Mam dość życia

Polecane posty

Gość Grześ 22212

Witam, dziwne że opisuje swój problem tutaj na tej bezgłebnej odchłani internetu gdzie już tylko trafia ktoś zazwyczaj z czystej nudy ale może w skrócie opiszę co nie co ... a co mi tam :) może ktoś przeczyta... może ktoś doradzi .... może znajdzie się nawet ktoś mądry i wyrozumiały i zamiast kpić i drwić zastanowi się poważnie zanim coś napisze.... Mam 28 no prawie 29 już lat hehe kawał czasu nie :)... do tej pory udało mi się już założyć rodzinę, mam nawet dobrą pracę co prawda mogło by być lepiej ale cóż mi rozważać jest jak jest mam wspaniałą żonę tylko trochę z niej egoistka i przez to większość moich życiowych pomysłów nie zostaje realizowanych dlatego też muszę się zmagać z rzeczywistością w postaci pracy której nie traktuje jak mojego przeznaczenia .... w sypialni też wieje nudą jesteśmy małżeństwem od 4 lat a od jakiegoś roku no może dwóch mamy jeszcze synka ma roczek, kochamy się z żoną raz na tydzień czasami to tylko jednostronna przyjemność żona chce sprawić ją mi ale mam wrażenie że to tylko z obawy o ew. pretensje ... heh mamy dom, mieszkamy za granicą z dala od rodziny , znajomych też nie wielu... ciągle tylko praca, obowiązki, sprzątanie itd itd w kółko ... czasu dla siebie nie wiele!! czasami przyznaje jest go na tyle mało że zaczynam się zastanawiać czy w dzisiejszym świecie nie było by lepiej cofnąć się do epoki śrewniowiecza gdzie nie było techniki, a ludziom żyło się lepiej.... choćby z faktu wykorzystywania czasu wspólnie nawet pracując w polu itd. nie wiem nie ogarniam już życia i tego ciągłego chaosu w pogoni za pieniądzem który nie daje szczęścia wbrew pozorom... no może nie mam milionów na końcie ale nie muszę się martwić o jutro a jednak wciąż cchiałbym więcej by wreszczie móc stać się nie zależnym samo wystarczalnym.... by móc wybierać praca nie była by przymusem... no ale właśńie jak to jest ???:(. Wydaje mi się że moja żona mnie mało motywuje tzn większość rzeczy to zazwyczaj krytyka ... dlaczego nie zauwarza pewnych priorytetów które osiągnąłęm dla nas jako rodziny,... dom, dobre warunki, troszczę się o nią i synka pracując ponad siły... ale zawsze słyszę że inny mąż np ten czy tamten koleżanki, bratowej jest lepszy bo to bo tamto ... Czy ja naprawdę jestem taki zły ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odniosę się tylko co do tego średniowiecza... więc: chyba Cię popier'doliło skoro twierdzisz że wtedy było "lepiej"... ~ z cyklu ohh jak to na wojence pięknie... dziękuję, do widzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pop$&)) mnie ale ciebie chyba bo stawiasz mnie w głupiej sytuacji nie bardzo wiedząc co miałem na myśli nie oceniaj mnie tak drogi kolego :), miałem na myśli czasy kiedy ludzie żyli dla siebie nie dla pieniądza jak dziś! Czasy kiedy to co miałeś nie było priorytetem a jedynie dobrobytem! Zapytaj dziadka, pradziatka jak masz powie Ci :) jak wspólnie z żoną cieszyli się z tego że mieli zbitaąchatke chatkę pod lasem hehe nikomu wtedy nie przyszło na myśl że będzie musiał po 12 h żeby spłacać kredyty itd.. Ludzie mieli trudniejsze możliwości w pozyskiwaniu dóbr osobistych ale najważniejsze dobro którego dziś zdobyć się łatwo nie da to był czas dla rodziny wspólnie spędzony nawet na pracy w polu etc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale pieprzysz... tak było "fajnie" że co chwila jakieś wojny wybuchały, panowała straszna przemoc, etc. ~ rzeczywiście "fajnie"... WSZĘDZIE DOBRZE GDZIE NAS NIEMA (i gdzie nas niebyło czyt. czasy międzywojenne, średniowiecza, etc.) Ciesz się że żyjesz w względnie normalnych czasach i kraju i nie narzekaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakby Cię UPA odwiedziło na Wołyniu to inaczej byś pier'dolił i nie miał tak sielankowej (wręcz bajkowej, infantylnej) wizji tamtych czasów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak czytam to jeszcze raz i dochodzę do wniosku że ty jesteś pier'dolnięty i nie dziwie się żonie że ma z tobą problem "kolego"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko mam nadzieję że ty nie z tych co samobójstwa rozszerzone popełniają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×