Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Autorun

Mój list do Boga. Proszę, bądźcie dla mnie wsparciem..

Polecane posty

Gość Autorun

Witam Was drodzy czytelnicy, Chciałbym, żebyście zmotywowali mnie do walki o lepsze jutro. Jestem bez szkoły, bez perspektyw z długami jak dla mnie ogromnymi i nie piszę tu o paru tysiącach. Bez domu, jestem w hotelu robotniczym, ale byłem wstanie opłacić go tylko do 13 grudnia więc chyba spowrotem wyląduje na ulicy. Jak ja mam z tego wyjść? Nie mam odwagi żeby ze sobą skończyć, ale nie chcę też już żyć. Jak widać, Boga nie ma! Przesyłam wam moj list do Boga. Pozdrawiam serdecznie, Krystian lat 23 niby całe życie przed sobą.. "Chciałem być piosenkarzem, chciałem mieć pełne sale, ale los okrutnie ze mnie drwił, gorzkich nauk nie oszczędzić mi..Chciałem dac coś dobrego i chciałbym powiedzieć, że dałem tylko siebie, ale prócz tego zrobiłem wiele złego. Przepraszam mamo. Boże, gdybyś tylko mi się przyśnił, gdybyś tylko powiedział, ze mam wybór, albo dalej tkwić w tym świecie, lub zostać tam z Tobą, bez zastanowienia został bym z Tobą tam. Czuje się jak meczenik zesłany na ziemię tylko ze ja już nie mam siły dźwigać tego ciężaru na swych barkach. Boże gdzie byłeś gdy tak Ciebie potrzebowałem, gdy byłem mały, gdy chciałem po prostu pójść spać, czy słyszałeś tam mój płacz? Czy byłeś przy mnie gdy bałem się iść do szkoły? Gdy inni ze mnie drwili? Czy byłeś przy mnie? Czemu nie dodałeś mi odwagi żeby przetrwać? Gdy marzlem na dworze nie będąc w szkole, czy byłeś przy mnie? Czemu jestem pozbawiony odwagi do życia? BOŻE, JA JUZ NIE MAM SIŁY! Pamiętasz gdy chciałem mieć przyjaciela? Sprawilem sobie Felka, fretke, mały wariat. Czy Ty wiesz co on zrobił? Wywiozl go do lasu. Czy byłeś przy mnie gdy ze łzami w oczach go szukałem? Dlaczego pozwoliles na to by pozbawił mnie przyjaciela? Dlaczego w moich wspomnieniach jest tylko cierpienie i smutek? Dlaczego byłem karany za wagary? Dobrze wiesz, ze tego nie chciałem.. Ale powinieneś wiedzieć ze nie miałem siły by to znieść.. Tylko dlatego, ze nie było mnie stać na to by się normalnie ubrać.. "weź mnie nie dotykaj bo się zarazę, fuj", Boże, do tej pory to słyszę. Każdy powrót do domu był dla mnie strachem, ze się dowiedzieli, ze znów w szkole nie byłem. Gdzie byłeś? Dlaczego nikt nie próbował mi pomóc? Dla czego nie czułem Ciebie obok? Tak jak czuję wiatr, którego nie mogę zobaczyć, ale mogę poczuć. Czemu nie zeslales mi kogoś kto dałby mi siły? Nie było Cię przy mnie! Czy to znaczy, ze dodałeś mnie w ręce szatana? Czy to on sprawił, ze znalazłem wyciszenie i ukojenie w salonie 24 H? Czemu temu nie zaradziłeś? Co Boże we mnie wstapilo ze przegrywanie pieniędzy sprawiało mi tyle przyjemności? Boże! Gdzie byłeś kiedy posunąłem się nawet do tego stopnia, ze zadlyzylem własną matkę? BOŻE, nie chcę żeby ona cierpiała, nie wystarcza Ci moje łzy? Tak bardzo siebie nienawidzę a chciałbym tylko pokochać siebie i życie.. Czy byłeś przy mnie gdy spałem pod gołym niebem? Gdy bałem się szumu drzew? Boże, osiem miesięcy spałem pod gołym niebem, zdążyłem wszystkie gwiazdy na niebie policzyć.. czy byłeś przy mnie? Chciałbym tylko mamie to cierpienie mamie wynagrodzić, Boże, pomóż mi.. daj mi siłę do życia i do walki o lepsze jutro".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×