Gość gość Napisano Grudzień 6, 2017 haruję po 10 h dziennie i bynajmniej nie jest to picie kawki i wpiertalanie ciasteczek tylko ciężka harówa a żona mi jeszcze robi obiekcę że jej nie pomaga w domu po powrocie z pracy; noż chyba ją p****ało !!! co ja korfa jestem jakiś robot piertolony? niech se idzie do roboty zarobi na sprzątaczkę i ninkę a nie mi d**e suszy :P Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach