Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Facet nie rozumie choroby

Polecane posty

Gość gość

Od roku jestem na psychoterapii i lecze się na nerwicę lękowa (trudne dziecinstwo), ostatnio przez parę wydarzeń życiowych mi się pogorszyło, mam depresję teraz i byłam u psychiatry. Wiem że trochę zaniedbalam chłopaka i przesadziłam (zaniedbalam obowiazki),przeprosilam mojego chlopaka za to i ogarnęłam wszystko. Ale on zabrania mi brania lekow,chodzenia do psychiatry,Mów i że będę jakaś cpunka (boli mnie to) i że coś wymyślam sobie. Że mam wszystko,a tego nie doceniam. Mówię mu że mam nerwicę lękowa i przez to trudniej mi w codziennym życiu,nawet jeśli dla niego to wydaje się proste. Ale on tego nie rozumie,tylko mnie dołuje i obraża się. Mam już tego dosyć......on mówi że też miał ciężko w życiu i nie załamuje się itp. Mam wrażenie że on mnie obwinia za To,że dałam sobie prawo uporać się z dzieciństwem,a jego to chyba nadal boli i jest zły,że choruje,a on niby sobie sam poradził. Ale chyba jednak sobie nie poradził bo ciągle wrzeszczy na mnie,że on miał ciężko i sam soilbie poradził. I ciągle ten sam wyrzut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to go zapytaj czy z zapaleniem płuc tez by po antybiotyki nie poszedł? on sie chyba wstydzi w jego mniemaniu "wariatki", bo przeciez według niektórych do psychiatry tylko wariaci chodzą nie przejmuj sie, a wogole to sie zastanów czy zwiazek z tak mało empatycznym facetem to twoje marzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój facet zachowuje się irracjonalnie, zwłaszcza mając Ci za złe, że sie leczysz. To nienormalne, musi mieć ze sobą duży problem. Albo on zmieni swoje podejście do Ciebie, albo nie widzę przyszłości dla tego związku, niestety. Trudno, żebyś przerwała leczenie i nie dbała o siebie, bo on akurat tego nie robi - co za chore podejście. Czy jemu zależy na Twoim dobru, czy tylko na własnym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najlepiej to znajdź sobie faceta który przeżył podobne rzeczy co ty, ja poznałam mojego męża właśnie na terapii, oboje jesteśmy DDA, oboje mieliśmy nerwice lękową, jesteśmy szczęśliwym małżeństwem od 7 lat z dwójką dzieci :) rozumiemy się z nim bez słów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ci radzę zerwij z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz może jakichś przyjaciół którzy są w stanie ci dac wsparcie?faceta olej,koniecznie bierz leki,nie ma się co męczyć,sama nie jestem super entuzjasta psychiatrów i leczenia tabletkami,ale wiem że czasami nie ma wyjścia. Spróbuj polepszyć swoją diete: Zamów sobie witaminę d3 i niacyne. Musisz walczyć o siebie. Może twój facet myśli że to nie doceniasz,że skoro go masz to powinnaś być szczęśliwa itp. Ale tak to nie działa,depresja jest niezależna od tego co posiadamy i siedzi w nas samych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może twój facet to despota, chce mieć nad Tobą kontrolę i boi się, że jak się będziesz leczyla to ja straci. Miałam takiego gościa, poznałam to w depresji i był super troskliwy, opiekuńczy, a jak mi się polepszalo to tak jakby mu grunt sie zawalił pod nogami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Palant nie słuchaj go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
następna durna dziunia, której w doopie się z dobrobytu przewraca. was tylko na sybir wysłać z tymi waszymi "depresjami" i "nerwicami"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on tego nie zrozumie i sie Ciebie wstydzi ze ma dziewczyne "wariatkę", oczywiscie bez obrazy :) znajdz sobie kogos innego bo w przyszlosci on sie bedzie z Toba wstydzil wychodzic do ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwny typ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbym czytala o sobie! Co za temat! Mialam niemal identyczna sytuacje, moj chlopak zostawił mnie w momencie gdy mialam największy kryzys, a w zasadzue wybral imprezy i kolegow niz mnie. Czułam się beznadziejnie. Nie rozumial mojej depresji, ciężkiego dziecinstwa, bo "on mial gorzej, ale jakoś jest normalny, więc widać można". Syty glodnego nie zrozumie. Daj sobie z nim spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja na terapii nie poznalam żadnego ciekawego faceta. Jeden gej, drugi maminsynek, a trzeci stary kawaler z przyzwyczajeniami oraz masą przyjaciółek. Moze pójdę na terapie jeszcze raz by poznac kogos z kim mozna by byc w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×