Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

problem z pracodawcą

Polecane posty

Gość gość

witam. w firmie tej pracuję od prawie 10 lat. jest to państwowka. 3 lata temu zmieniło się kierownictwo i zaczęły się problemy. ogólnie chodzi o to że niemal z miesiaca na miesiąc przybywa obowiązków. są one niby zwiazane z dziedzina pracy i można by je traktować jako grzecznościowe gdyby nie to, że jakoś tak zupełnie mimowolnie dla kierownictwa trafiają do codziennych obowiązków. oczywiscie nie sa to zadne nadgodziny i zadnych pieniędzy z tego nie mam ot takie rozne rzeczy w międzyczasie. walczę z tym od lat - bezskutecznie. niestety jakis czas temu zachorowałam i po dlugiej rekonwalescencji chce wwrócić do pracy. chcialabym przed powrotem uregulowac jednak kwestie obowiązków na piśmie oczywiście z detalami nie ogolnikowo gdyż ani fizycznie ani psychicznie wiem że nie jestem w stanie dłużej tam w taki sposób pracować. szefowa odpisala mi na prosbe o taki dokument ze moze mi go pokazać ale przeciez wiem ze nasza praca jest nieprzewidywalna i nie ma ustalonego zakresu obowiązków. przeciez to jakas totalna bzdura. doradźcie co z tym dalej zrobić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podpal jej auto albo biuro moze załapie oco chodzi;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
liczę na jakieś bardziej dyplomatyczne rady. niestety ... może też to że ja nie jestem osobą dość asertywna ale jak sobie pomyślę że mam tak dalej tyrac x lat to aż mi słabo. naprawdę te 10lat temu to była fajna spokojna robota. teraz robimy dużo tzw. bezsensownego zamieszania bardziej niż efektywnej pracy z tego jest. czesto sie tak zdarza ze po kilka razy robi sie to samo po czym wszystko do kosza. kiedyś byla lepsza organizacja pracy teraz widze ze to dzięki innemu kierownictwu. były proste, czytelne zasady. każdy wiedział co ma robić. wiadomo że każdy kiedys komus pomógł ale to były jednorazowe rzeczy a nie ze na stałe bo raz ktoś to zrobił. nadgodziny byly placone. poza tym nie rozumiem pojecia nieprzewidywalnosci pracy. przeciez musi funkcjonowac jakis zakres obowiązków pracownika bez względu w jakiej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hm... generalnie w umowie o pracę powinnaś to mieć napisane. jeżeli jest to zbyt ogólne możesz poprosić o szczegolowe wypisanie zadan za których wykonanie jesteś odpowiedzialna. niestety ale bez asertywności się tu nie obejdzie. musisz się nauczyć mówić nie. ale w taki miły sposób. nie że czegos nie zrobisz ale np: bardzo bym chciała pomóc ale jestem w trakcie ... (i co tam w danej chwili robisz). prawo szefa jest takie, że może ci wydać polecenie o przerwaniu tej pracy i zrobieniu czegoś innego. wiem, że jest to wkurzajace, dezorganizuje pracę i zamiast wykonanych zadań tworzy się chaos, milion rozgrzebanych rzeczy i pretensje czemu to czy tamto nie zrobione. masz racje ze to kwestia złej organizacji ale nie twojej tylko kierownictwa twojego. piszesz ze po chorobie wracasz. moze udaloby sie od lekarza dostac papier z zaleceniami zeby sie nie tyrac? zawsze to papier.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miałam podobną sytuację niestety u prywaciarza. ogólnie było powiedziane, że albo robimy jak szef chce albo możemy sobie szukać innej pracy. dyplomatycznie się nie dało. facetowi się pomylił pracownik z niewolnikiem chyba. u mnie niby w papierach wszystko ładnie a w życiu gehenna. wieczne popedzanie, dokładnie zadań, umniejszanie osiągnięć, wieczne motywowanie do lepszej, wydajniejszej pracy. pewnego dnia po prostu nie wstałam z łóżka i nie poszłam do pracy. nie dałam rady. doszłam do wniosku że życie i zdrowie są cenniejsze niż te pieniądze (wcale nie jakiś szał). mogę ci tylko doradzić że w państwowce może masz trochę większe szanse żeby coś osiągnąć ale z własnego i znajomych doświadczenia wiem tez ze jak ktoś się przyczepi to nie odpuści i jakis haczyk znajdzie zeby cie zwolnić. powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×