Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

akcja ratunkowa na Nangat Parbat

Polecane posty

Gość gość

wiem, ze to moze glupie pytanie, ale musze:)... czemu oni poprostu poleca helikopterem na Nangat Parbat i uratuje Tomka...to chyba bezpieczniejsze niz wspinaczka???..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo nie ma do tego warunkow. Gdyby to bylo lato to w ciągu 1h juz był by bezpieczny na dole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
swinio wredna, przeciez silnik w helikopterze ulegnie oblodzeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Silnik potrzebuje tlenu a na takiej wysokość jest go za mało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myslicie, ze go jeszcze uratuja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie i po tylu godzinach juz "zasnął".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma 5 proc szans?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nastepnym razem, jak ktos bedzie chcial sie z Revol wspinac, to sie 10 razy zastanowi..bo ona gubi towarzyszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciekawe czy ty byś została z towarzyszem w górach na pewną śmierć. W takich ekstremalnych warunkach działa instynkt samozachowawczy i jedyne o czym człowiek myśli to o ratowaniu własnej d**y. Taka jest nasza biologia. Gdybyś była na miejscu tej Francuzki to tak samo byś zostawiła cięzko chorego człowieka, żeby ratować siebie. Tak działa nasz instynkt. Ale najlepiej obwiniać i krytykować innych siedząc na d***e przed komputerem, nie wiedząc nic o życiu, bo prawda jest taka, że dla 90% z was najbardziej ekstremalne przeżycie to przyspieszenie do 100 km/h w terenie zabudowanym :O Nigdy nie wiesz jak się zachowasz w esktremalnie trudnej sytuacji kiedy grozi ci utrata życia, wiec nie komentuj decyzji innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w jednym masz racje, ze nikt nie wie jak sie zachowa w ekstremalnych warunkach, ale oni juz sie wiele razy wspinali i wiedzac, ze to nie wyprawa po poziomki..nie przygotowali odpowiefniega wyposazenia tj. gogle, namioty czy podstawowe leki itp...to podstawa...ja jej nie oceniam...stwierdzam tylko fakt, ze juz jej sie zdazylo zgubi wspoltowarzysza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobieta najprawdopodobniej przejdzie amputację, wiec ryzykując własnym życiem miała targac duzo większego od siebie człowieka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten człowiek już zamarzł parę dni temu, nie ma kogo ratować..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni wiedzieli, ze to nie jest wyprawa na poziomki tylko wyprawa w Himalaje, a naczelną zasadą takich wypraw jest niemnożenie ofiar. Jesli Mackiiewicz nie miał szans na przezycie ze wględu na stan zdrowia, to miała tam z nim zostać i poświęcić się w imię czego? Honoru czy dlatego, ze użyrtkownik kafeterii tak chce? :O w takich chwilach ratuje się siebie i nie zgrywa się bohatera. Gdyby z nim została, to żadne by nie przezyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czasami tak jest ze będąc na tej wysokości przecenia się swoje możliwości i tak mogło być w tym wypadku nie wiem czy Mackiewicz przeszedł przed wyprawą jakieś lekarskie badania sprawnościowych ale myślę ze nie bo to dodatkowe koszty były i ta cała wyprawa była trochę po amatorsku przygotowana mieli tylko jeden radiotelefon satelitarny w powinni mieć dwa za szybko weszli na Nanga Parbat powinni odczekać w ostatnim obozie by organizm bardziej się zaaklimatyzował do warunków panujących mam na myśli Mackiewicza skąd zapadł na chorobę wysokosciową, miał tez śnieżną ślepotę nie wiadomo czy miał jakieś odmrożenia kończyn ? ale jego obsesją było zdobycie zimą Nangat Parbat i podobno stanął na niej ale za to zapłacił najwyższa cenę jaką jest życie ale himalaiści mają to wpisane ze mogą nie wrócić z wyprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popraw błąd w tytule.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
śmigłowce mają problem z lataniem wysoko. Wszystko przez to, że wraz ze wzrostem wysokości maleje ciśnienie atmosferyczne. To powoduje, że maleją siły powstające na powierzchniach aerodynamicznych, spada moc silnika itdW dniu 14 maja 2005 r. Eurocopter AS350 B3 ląduje na Mount Everest na 8850 m npm! Właściwie był to pseudo zawis z symbolicznym dotykaniem szczytu (silnik cały czas pracował na pełnej mocy), ponieważ nie da się realnie wylądować na Evereście i wznieść się na tak dużej wysokości. Rekord pobił model specjalnie przystosowany (wzmocniony) do wysokich lotów, gdyż standardowo pułap dla tego modelu AS350 wynosi "tylko" 4650 m. Poprzedni rekord lądowania z 2004 r. wynosił 7670 m npm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy możliwe było użycie zimą śmigłowców do akcji ratunkowej i poszukiwawczej na Broad Peak? Wypowiedź himalaisty: "Dlaczego nie można wysłać helikopterów ratunkowych? Artur Hajzer: W Pakistanie jest możliwość przeprowadzenia lotów helikopterowych przy użyciu maszyn wojskowych. Mogą się one wznieść na wysokość maksymalną 6700 m. Helikoptery te teoretycznie mogą podnieść poszkodowanego na linie z wysokości ok. 6400. Była jedna taka akcja w historii. W masywie Broad Peak nie ma możliwości przyziemienia wyżej niż ponad bazą na 4950 m. Przeszukiwanie terenu przy pomocy helikoptera o tyle mijało się z celem, że przebywający w środę w terenie himalaiści [Karim Hayyat, Artur Małek] mieli lepsze możliwości wglądu w teren. Karim przeprowadzał poszukiwania aż na 7700 m. Cała droga wraz ze szczegółami jest bardzo dobrze widoczna z bazy. Luneta przybliża wszystkie szczegóły. Zastosowanie helikoptera praktycznie niewiele zmienia. Praktycznie - wezwanie helikoptera i jego start nie są proste. Nie ma szans, żeby helikopter ruszył natychmiast. Start jest poprzedzony długą procedurą. 7 marca pogoda na dużej wysokości nie jest lotna i nie będzie w ogóle lotna w dniach następnych.Należy też pamiętać, że zimą w tych okolicach na 8000 m npm jest około -40°C, latem zaś około -25°C. Realnie odczuwalna temperatura przy wietrze wydaje się jeszcze mniejsza. Dla przykładu przy -35°C i wietrze 60 km/h temperatura odczuwalna to - 57°C (wg innych nawet - 75°C).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×