Gość gość Napisano Luty 12, 2018 Wielki hejt i środkowy palec dla buraków na drogach, którzy myślą, że klakson to antidotum na wszystko. Jechałam dziś rano do pracy i nagle samochód odmówił mi posłuszeństwa. Po prostu zgasł- zdarza się. Włączyłam więc światła awaryjne i próbuję mojego szrocika odpalić - trwało to jakieś (aż) 30 sekund, gdzie zdążyłam zostać strąbiona przez buraka, cebulaka i wieśniaka jadącego za mną. Życzę ci żeby zgasło ci kiedyś auto na środku ulicy, żebyś musiał ruszać z popychu i żeby NIKT ci nie pomógł, żałosna miernoto, mistrzu szos. Gardzę takimi prostakami na drogach jak ty. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach