Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Karmienie piersią problem z synową

Polecane posty

Gość gość

Dzień dobry. Proszę o poradę. Mamy w rodzinie problem. Moja synowa noe potrafi pojąć faktu iż butla to nic zlego dla dziecka. Sama podawałam ją swoim dzieciom i nic im nie jest. Chodzi o to, że moim zdaniem jej pokarm jest niewystarczający. Dziecko ma 4 miesiące i non stop marudzi. Synowa ma zamiar do 6 miesiąca nic innego nie dawać, nie dopajać i żadnych słoiczków. To dla mnie nieodpowiedzialne zachowanie. Ewidentnie jest niedożywione ale ona tego nie pojmuje i nie da sobie nic powiedzieć. Karmienie piersią jest ok, kiedy dziecko faktycznie się najada. Proszę o pomoc. Jeżeli chodzi o przyrosty, to szczerze nie wiem bo i tak mi się synowa nie przyzna, że są małe. Po nogach dziecka stwierdzam, że jest z nimi średnio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak pani doktór ty oczywiście na pewno masz rację!!!!!!!!!!!! skoro po nózkach potrafisz stwierdzić czy przyrasta na wadze czy nie. ----------i jakiej pomocy oczekujesz, na pewno cieszyłabyś sie jezeli każda by zwyzywała twoją synowa a tobie przyznała racje, ona jest matka i wie czy dziecko sie najada czy nie pani wszystkowiedzaca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może warto poprosić opiekę społeczną o pomoc. Głodzenie dziecka jest karalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściowa nie mieszaj się. Matka wie lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
guzik wie, mloda siksa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurwa juz mam dość tych prowokacji:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem ze to prowo, ale moja ciotka tak miała ze swoim dzieckiem. Kamila piersią i nie widziala ze dziecku nie przybywa b0 była non stop sama, dopiero jej mama przyjechała i powiedziała ze to dziecko z głodu umiera. U lekarza okazało się ze dziecko naprawdę niedożywione dostało mleko na receptę i teraz już dorosła dziewczyna. Czasami inni widzą to czego my nie widzimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobrze ale matka to matka, a teściowa nie ma prawa wtrącac sie do synowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie matka na cycu pasła byłam bardzo tłustym niemowlakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ma prawo bo to jej wnuk!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co cię obchodz ta cała synowa i czym karmi dziecko.Mi by zwisało,może nawet dawać surowe mleko:) to jej dziecko i jej problem.Moja synowa karmiła tylko miesiąc i kiedyś mnie pyta"mamo,jak uważasz,czy muszę karmić piersią,bo wolałabym butlą" ,a ja odpowiedziałam,twoje dziecko i ty decyduj,nie pytaj o radę,bo każda moja rada po pewnym czasie może być dla ciebie zła. Ja się nie wtrącam do niczego,mimo tego żę się nie wtrącałam w nic i tak byłam tą zła teściową.DZisiaj nie mamy kontaktu i możecie wierzyć czy też nie,ale to prawda,mówię jak na spowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wykarmilam swoją 5 dzieci butla bo nie mialam polarmu i jakos żyją. A ona woelce sama cyckiem karmi. Co one chce udowodnic? Pzeciez wodze po jej piersiach ze malo ma pokarmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Psycholka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a potem maja te zwisy do pepka i placza ze na operacje plastyczne je nie stac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podejrzewam ze przesadzasz i z dzieckime jest OK, twoje pokolenie tuczyło a nie karmiło dzieci, teraz ludzie poszli po rozum do głowy i juz tak nie robią. A zakładanie z góry ze synowa cos ukrywa jest chamskie. Idzcie na kompromis, i poproś(ale POPROŚ A NIE ŻADAJ!!!!!) zeby synowa zabrała cie ze soba na nastepna wizyte u lekarza. wtedy sie przekonasz kto ma racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strapiona
Urodziłam synka w sierpniu (teraz ma skończone 6 miesięcy) i karmie piersią. Synek waży 9 kg i też mu nic więcej nie podaje. Nie dopajam go ani woda, ani herbatka, ani soczkami. Synek do czwartego miesiąca jadł co 1,5 -2 h. Wykanczalo mnie to fizycznie i psychicznie, bo nie miałam pomocy rzadnej ani przy dziecku, ani w domu od męża.. Teściowa również mówiła że dziecko głodne bo ja mam słaby pokarm i dlatego tak często je.. Mówiła tak dopóki nie uświadomiłam jej ze dziecko jest na 97 centylu..heh.. Teraz też budzi się kilkukrotnie na jedzenie w nocy, ale wiem że nic złego się nie dzieje. Mleko kobiece jest bardziej lekkostrawne i szybciej trawione niż mleko modyfikowane, stąd też problem ze spaniem i marudzenie dziecka. Mój synek był konsultowany przez 3 pediatrow i każdy mnie przekonywał że wszystko jest ok, a synek często je bo ma dużą potrzebę ssania.. Rada dla teściowej aby zajęła się swoim życiem i dała spokój młodym rodzicom.. Nie wtracaj się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strapiona
Dodam jeszcze, że dużo osób zarzucalo mi że już dawno powinnam rozpocząć rozszerzanie diety synkowi. Najgorsze okazały się teściowa i moj***abcie.. Za każdym razem musiałam tłumaczyć im że z pediatra ustalilysmy że poczekamy do 6 miesiąca, bo dziecko jest duże, a ja nie chcę zrobić z niego potwora, żeby musiał później zmagać się z otyłością.. Smaki poznawal wcześniej, tak po 4 miesiącu, ale na zasadzie 'polizac'. Trochę więcej zaczął dostawać np. po lyzeczce po piątym miesiącu. Przed 6 miesiącem zaczęłam mu podawać już znacznie więcej, ale moje mleko i tak jest Nr 1. Nigdy nie zapomnę jak teściowa pouczala mnie żebym soczki bobofruit podawala synkowi który miał niecale 2 miesiące.. Hmm.. Nic jej na to nie odpowiedziałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja uwazam ze mm jest i tak pewniejsze.chociaz wiadomo ile dziecko zjadlo.ale synowa nie da sobie nic powowdziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Strapiona
Mnie nie interesuje opinia ani teściowej, ani innych osób. Ja jestem mamą i liczę się ze zdaniem swojego męża i lekarzy. Skoro nikt nie ma do mnie zastrzeżeń to znaczy że jest ok. Przecież żadna matka nie pozwoli skrzywdzić własnego dziecka, a tym bardziej nie zrobi tego sama.. No chyba że ma coś z głową. Uważam że teściowa i moja mama już swoje dzieci wychowaly i powinny zająć się czymś innym, a nie notorycznie doszukiwać się błędów u młodej matki. Niech każdy wychowuje swoje dzieci jak chce!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×