Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Mniej niż zeroo

Brak poczucia własnej wartości

Polecane posty

Gość Mniej niż zeroo

Witam, mam 22 lata i zerowe poczucie własnej wartości. Nie uważam siebie nawet za człowieka tylko za g****o, które ktoś wysrał rok temu. Nie mam przyjaciół, ani nawet znajomych, nie potrafię znaleźć swojej paczki, zagaduję ludzi, podchodzę, uśmiecham się, a i tak wszyscy mają mnie gdzieś. Młodo zaszłam w ciążę, obecnie studiuję medycynę, zrobiłam rzeczy, które wydają się być bardzo trudne, a jednak nic nie jest w stanie mnie zadowolić. Na studiach udzielam się w różnych kołach, egzaminy zdaję w pierwszym terminie, brałam udział w ogólnopolskich konkursach, gdzie osiągałam wysokie wyniki. Jak się domyślacie nic to nie daje, bo nadal uważam się za niepotrzebną rzecz. Mój brak poczucia własnej wartości zniszczył też mój związek, bo nie potrafiłam twardo trzymać faceta, wiedział, że może wejść mi na głowę, robić co chce, a ja i tak go nie zostawię. Gdybym ja robiła takie rzeczy jak on to od razu dostałabym kopa w tyłek, a ja tylko się wkurzałam, gadałam mu nad uszami zamiast wywalić go ze swojego życia. Teraz po wszystkim nie mam nawet już szacunku do siebie, a gdy przypominam jak się upokarzałam żeby z nim być to robi mi się niedobrze. Często mam myśli samobójcze, jedynie syn mnie przed tym powstrzymuje. Jestem cała znerwicowana, ciągle tylko czekam na moment, w którym się przed wszystkimi ośmieszę, uważam na każde słowo jakie wypowiadam, gdy popełnię jakiś błąd nawet malutki to przeżywam to strasznie, płaczę i krzyczę. Chciałabym nie istnieć, moje życie w społeczeństwie z roku na rok wygląda coraz gorzej. Na początku chodziłam do szkoły muzycznej, grałam na fortepianie, dużo ćwiczyłam, ale, gdy przychodziło do występów to zjadał mnie stres, strach przed ludźmi i się ośmieszałam. Nigdy nie zapomnę tego okropnego wstydu, gdy w trakcie grania utworu zapominałam co mam grać dalej, siedziałam przy tym fortepianie jak kołek i chciałam uciec. Jednak na egzaminach zamkniętych, bez udziału publiczności grałam pięknie, co roku dostawałam piątki. Zrezygnowałam w 10-tej klasie, potem poszłam do innego liceum, w którym poznałam swoją przyjaciółkę. Niby się rozumiałyśmy, obie byłyśmy outsiderami, ale od paru miesięcy się do mnie nie odzywa, olewa moje wiadomości, co jeszcze bardziej mnie dobija. Dlaczego to musi tak wyglądać? Dlaczego nie mogę cieszyć się własnymi sukcesami? Dlaczego zawsze czuję się wyobcowana, gorsza i nic niewarta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×