Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

opowieść koleżanki z pracy

Polecane posty

Gość gość

Facet mojej koleżanki z pracy kupił zestaw talerzy. Jej się te talerze mocno nie podobały, nie pasowały do kuchni itp. Powiedziała, że nie będą ich używać. Jakiś czas potem byli z wizytą u jej teściowej ( której nie znosi), wróciła nabuzowana, zrobiła mu scenę w czasie której wyjęła cały komplet talerzy z szafki i systematycznie jeden po drugim się z nimi pożegnała. On na początku starał się ją powstrzymać, ale szybko się zorientował, że to nie ma sensu. Od połowy to już oboje się śmiali, a ona chodziła po kuchni i machała nimi o podłogę. Ironizowała, chcesz obiadek, i sru o podłogę. Śmiała się przy tym, że z******ty dźwięk szedł o podłogę. Twierdzi, że dawno się tak dobrze nie poczuła, podziałało to na nią oczyszczająco, totalnie się rozładowała przy tym. Co myślicie o takim zachowaniu? Zrobiłybyście tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to już było na caafe 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale możesz się przecież ustosunkować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sfrustrowani kibole robią tak z autami na parkingu. Mega rozładowujące i oczyszczające, niestety nikt tego nie rozumie. Twoja koleżanka i jej mąż na pewno by zrozumieli! Fajna, wyluzowana para :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko że ona nie robiła tego z autami na parkingu tylko ze swoimi rzeczami, a to jest drobna róźnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co to za praca, że nic nie robicie, tylko opowiadacie sobie pierdoły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:47: normalna praca, w pracy czasem też się coś mówi, opowiada, nie żyje tylko pracą non stop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaka praca? Dziś jest sobota! Dzień wolny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czy ja mówię, że opowiadała to dzisiaj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ustosunkuje się ktoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z chęcią ustosunkuję się z tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×