Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mamana rozstaju

Moja pozycja w domu

Polecane posty

Gość Mamana rozstaju

Hej dziewczyny; ) chciałam się poradzić może trochę dowartościować. Otoż moja sytuacja wygląda tak ze mam córkę związałam się z mężczyzną który ma syna. I tak sobie teraz razem we czwórkę żyjemy. Facet ma mieszkanie i własną działalność jest zaradny. Natomiast ja zarabiam najnizsza pensje krajowa. Mamy ustalony taki system ze ja moje pieniążki przeznaczam na jedzenie dla nas i moje potrzeby i corki a On płaci rachunki itd. Tzn paliwo auto remonty itd. Tylko ze ja nic nie mogę odłożyć i zaczynam się tym martwic wiem ze nie wiele zarabiam ale boję się że jestem jakby zniewolona przez zależność finansowa tzn. Nie mam swobody ci mogłabym zmienic będąc w obecnej sytuacji. Może nie powinnam narzekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wpakowałaś się w niezłe bagno, bo rzeczywiście, gdybyście się rozstali, zostajesz z niczym, bo wszystkie pieniądze, które zarabiasz po prostu "przejadacie". Może znajdź dodatkową pracę z której cały zarobek będziesz wpłacała na specjalne konto, którego będziesz jedynym właścicielem i nie upoważniaj do niego nikogo, żeby w razie gdybyście się rozstali (czego oczywiście ci nie życzę) żebyś miała za co zacząć nowe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz rację - nie powinnaś narzekać . powinnaś znaleźć lepiej płatną pracę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najgłupsze Rozwiazanie z możliwych. On ma wszystko, ale nie chce sie tym dzielić, Ty natomiast cała Swoją pensje przeznaczasz na zycie, jestes gola i wesoła. Wolałabym byc sama. Dokąd pójdziesz, jesli sie rozstaniecie? Facet czułby sie "jeleniem", gdyby kupił cos twojej córce? :O ile macie rachunków? Bo jesli mniej niz twoja pensja wynosi, To facet Cie zwyczajnie dyma. A samochod? Dostałaś swój od niego i on go utrzymuje, czy raczej od czasu do czasu (czytaj: rzadko) jeździcie razem z nim dokądś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jesli on juz tak bardzo chce takiego "partnerstwa", ze kazdy sobie - to faktycznie, jesli chcesz z nim zostać- musisz znalezć dobrze płatna prace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cooliberek
ja na twoim miejscu kopnela go w zadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hgyunn
To nie jest sprawiedliwy podział bo On daje kilka stowek a Ty wszystko co masz. Nie powinien liczyć na Ciebie tak jak na siebie samego, bo nie startujące z równego miejsca. U mnie jest tak że mąż daje tysiąc złotych a ja cztery tysiące. I co zrobić? Jeden ma więcej inny mniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za tą swoją najniższą krajową niewiele zdziałasz. Dziękuj Bogu, że facet chce się pakować w taki związek. On jest zaradny i dobrze zarabia więc po co ty mu jesteś? Z tibą czy bez ciebie stać go na to żeby płacił bierzące wydatki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dziecko kto ma wychować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ile masz alimentów od ojca córki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za swoje pieniadze musialabys wybierac, albo mieszkanie albo jedzenie, o odlozeniu kasy zapomnij, z nim masz jedno i drugie, plus pare innych rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ile odkładałaś przed poznaniem tego faceta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamana na rozstaju
No wiec myslałam i dodatkowej pracy ale to nie wchodzi w grę. Rozmawialiśmy o tym bo ja studiuje zaocznie wiec mam trochę ograniczony czas. Po pierwsze on nie chce żebym pracowała bo ja wiecie kompleksowo zajmuje się domem tzn. Sprzątam gotuje mam ogród który pielęgnuje robie przeetwory na zimę itd. Tak postanowilismy. Nie do końca jest tak ze in nie chce się dzielic tylko ze ja wnoszę do budżetu nie wiele wiec myślę że nie mogę wiele zadać. I stad moje wątpliwości bo przecież mam tu dobrze a czuje się źle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ponawiam pytanie ile odkladalaś wcześniej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamana na rozstaju
Mam 500 zł alimentów. Odkładalam ale wcześniej mieszkałam u rodziców a tam dawałam 500 zł na dom i miałam luzik. A teraz wykozystałam niemal wszystkie swoje oszczędności. Na bieżąco wydaje na dom. Juz leci nam trzeci rok ale jestem po jednym nieudanym związku i wiem jak w życiu bywa. A tu żadne deklaracje nie padają.... czuje się trochę wykorzystywana i nie prównie przez moją pozycję. Juz raz zaczynałam od zera a teraz boje się że życie niczego mnie nie nauczyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie miałaś nic, zylas na garnuszku u rodziców, teraz masz normalne życie i narzekasz że w razie czego nic ci nie zostanie? Wrócisz do rodziców i dalej będziesz wegetować. Źle ci to wracaj skąd przyszłaś. Pieprzy się w głowie jak na trochę lepiej, daj palec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolejne prowo idiotki. 1. Nikt ci nie zabrania zarabiać milionów i wtedy spokojnie ci jeszcze zostanie. 2. Chyba zapomniałaś o alimentach jakie dostajesz na swoje dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wracaj do rodziców, odkładaj sobie a z facetem spotykaj się w weekendy i na wakacje oczywiście płacicie po połowie. Albo mu powiedz że zamieszkacie z twoimi rodzicami, on też da 500 i będzie miał wszystko z głowy, resztę odłoży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdyby mieszkała tylko z dzieckiem to mogłaby dostać zasiłki, dodatki, dofinansowanie do mieszkania i razem ze swoją małą pensją i alimentami spokojnie by na wszystko jej starczyło - no, dla skoro gach ważniejszy to trzeba go utrzymywać żeby do innej nie poszedł!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamana na rozstaju
Mam inny pomysł. Będę po cichu odokładać po pare zł ile się da i oszczędze na jedzeniu. Minie kilka lat córka podrośnie i pójdziemy w pioruny a On już będzie stary kacap niech se radzi. Odłożone będzie miał. A ja zacznę od nowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×