Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy zacząć chodzić do kościoła?

Polecane posty

Gość gość

Nie jestem wierząca, ale życie mi nie wyszło. Czuję się przegrana. Czy jak zacznę chodzić D kościoła to znajde spokój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spróbuj, to nic nie kosztuje. Gorzej nie będzie, może być tylko lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zacznij od Adoracji i Spowiedzi z całego życia. Odzyskasz spokój serca i radość życia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
SKoro jesteś niewierząca to po co chcesz tam chodzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokój może znajdziesz, ale cudów nie oczekuj. Nie licz na to, że nagle życie zacznie ci się układać. To tak nie działa a wiara jest ciężka. Ale spokój znaleźć możesz. A nawet podobno siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najważniejsze, to chcieć i umieć dostrzec Boga wszędzie i we wszystkim, co się robi... Kościół jest bardzo dobrą opcją, ale pamiętaj też, że rozmawiać z Bogiem można w każdym zakątku, obojętnie, gdzie się jest i co się robi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ta spowiedź to na co jej? Przecież to jest wymysł kościoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko jest wymysłem, ludzie są zmanipulowani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bóg istnieje tylko wiarę w niego niektórzy wypaczają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
modlić się i czytać Biblie można w domu (bez publiki w kościele) wiara i modlitwa zawsze coś daje,bo czujesz sie wysłuchana,wyżalisz sie,wyrzucisz z siebie wszystkie sprawy - to oczyszcza ale zmiany trzeba i tak samemu dokonać XD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Iks de. Bardzo adekwatne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak. Warto zacząć chodzić do kościoła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przede wszystkim musisz uwierzyć, że to przyniesie Ci spokój. Tak, warto chodzić do kościoła dla siebie, nie dla księży tylko dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w kościele to można znaleźć diabła polecam czytanie biblii od razu zobaczy się że KK nie ma nic wspólnego z Bogiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jassne, na pewno Ci pomoże :D 🖐️ wydoi z ostatniej złotówki jak te starsze babcie i zideologizuje pod swoje dyktando watykańska sekta czarnosukienkowych pedofilów i petałów :P :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zaczelam chodzić do Kościoła ze względu na partnera ( jestem z rodziny niewierzącej) i w wieku 23 lat odkrylam ze warto.dla siebie. Może uznacie mnie za dziwadlo ale odkąd chodze do Kościoła co niedziele opuściła mnie dziwna passa. Nie zła ale dziwna. Jeśli ktoś szuka nawet tylko spokoju warto pójść spróbować się wyciszyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś x a potem po śmierci niespodzianka że trafiło się na grilla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt mnie nigdy w Kościele nie wydoil. Jedyne co nauczylam się tam to nie oceniać innych i być dobrym człowiekiem. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodzenie do kościoła to ciężki grzech bałwochwalstwa x "14 W tym czasie rozkazał mi Pan uczyć was praw i nakazów5, byście je pełnili w kraju, do którego wchodzicie, by objąć go w posiadanie. 15 Pilnie się wystrzegajcie - skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - 16 abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety, 17 podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem, 18 podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach - pod ziemią. 19 Gdy podniesiesz oczy ku niebu i ujrzysz słońce, księżyc i gwiazdy, i wszystkie zastępy niebios, obyś nie pozwolił się zwieść, nie oddawał im pokłonu i nie służył, bo Pan, Bóg twój, przydzielił je wszystkim narodom pod niebem."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobiecykarol89 dziś Jassne, na pewno Ci pomoże smiech.giflapka.gif wydoi z ostatniej złotówki jak te starsze babcie i zideologizuje pod swoje dyktando watykańska sekta czarnosukienkowych pedofilów i petałów jezyk.gifusmiech.gif x po pierwsze nie trzeba ani wrzucac na tace jesli się nie chce, ani dawać datków po drugie, dziwne że przeszkadzają ci "petały" w kościele, to taka hipokryzja lewackiego pedała, bo z tym się nie kryjesz że brzydzą cię kobiety i wolisz facetów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ten fragment wklejam dla wszystkich opętanych różańcem dodam że paciorki to mają i w islamie i w buddyzmie x "7 Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo1 będą wysłuchani. 8 Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam nerwicę eklezjogenną. Jak idę do kościoła to dostaję skurczów żołądka które mnie trzymają aż zmienię kurs na dom. Żadne modlitwy nie pomagają. I tak od paru lat. Dodam, że przez kawał życia, ok. 20 lat byłam głęboko religijna, chodziłam do kościoła codziennie. A teraz nie jestem w stanie nawet w niedzielę. Ktoś ma podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś x może zaczęłaś wyczuwać demony? albo Bóg chce ratować twoją duszę przed piekłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie demony, dlaczego przed piekłem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stres się skumulował i uwidocznił w postaci nerwicy żołądka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś x w kościele jest pełno demonów nakłaniających do nierządu duchowego np. modlenie do figur klepanie bezmyślnie tekstów to wszystko to bałwochwalstwo byłaś osobą religijną czyli jakby tak powiedzieć demoniczne więzy które łączyły cię z KK uległy rozluźnieniu a Bóg cię kocha i chce cie wyrwać i obdarzył cię skurczami żołądka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry ale świadkom Jehowy ani żadnym innym sektom nie ufam. Co za bzdurne wyjasnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×