Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Lepszy kontakt z corka czy synem

Polecane posty

Gość gość

Witam. Odkad pamietam wszyscy zawsze mowili ze najwazniejsze to miec corke bo tylko ona zawsze jest przy rodzicach i pomoze. Ja mam juz dorosle dzieci kolo 30 syna i corke. Obydwoje maja swoje rodziny, dzieci. Mieszkamy wszyscy w jednej miejscowosci. Ale jakos wiekszy kontakt mam z synem i jego rodzina. Córka zazwyczaj dzwoni i odwiedza nas gdy czego potrzebuje. Najczesciej opieki nad wnukami. A jezeli jakakolwiek pomoc potrzebuje to moje liczyc tylko na syna i synowa. Co zawsze wydawalo mi sie dziwne bo wszyscy odwrotnie mowili. Z corka normalnie rozmawiamy o roznych sprawach ale ona jest zdania ze to ona najwazniejsza, czesto pyskuje. Odwiedza nas takze czesto jednak to nie jest taki kontakt jaki by chciala miec matka z corka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie jest odwrotnie. Mam lepszy kontakt z córką. Oczywiście kocham dzieci jednakowo, tak samo były wychowywane . A jednak teraz różnica jest. Owszem mam z synem dobry kontakt, dzwonimy do siebie itd.ale to córka zawsze jest bliżej. Interesuje się moim zdrowiem, chodzi ze mną do lekarza jak trzeba. Wiem, że zawsze mogę na nią liczyć czego niestety nie mogę powiedzieć o synu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość florek 11
ja zawsze matką sie opiekuję i nosze jej reklamówki z zakupami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
marne prowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z moja mama tez mialam dobry kontakt, ale nie mialam brata wiec nie mam porownania. Moja corka jednak czesciej spedza czas u teściów. Mieszkaja troche dalej wiec czesto zostaja tam na kilka dni. Z teściowa sie dobrze dogaduje woec pewnie dlatego. Jednak troche brak mi tego kontaktu z corka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam za to dwoch ( jeszcze malych ) synow i czasem martwie sie jak to bedzie kiedys. Bardzo ich kocham ale jak slysze ciagle od innych ze pożytku z nich nie bede miec bo to corka jest dla mamy to coraz to bardziej sie martwie. Chcialabym komus przekazac swoje jakies zyciowe spostrzerzenia ale czy chlopcy beda tak na nie otwarte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko zależy od tego na kogo synowie trafią,jak wdepną w przysłowiowe g....no ,to ty to też odczujesz.Prawdopodobnie tak,bo dzisiaj pannice nie mają dobrych wzorów od mamusiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po równo taki sam.s

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×