Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chciałabym do niego napisać,ale...

Polecane posty

Gość gość

Boje się odrzucenia. Zakochałam się w nim,ale on o tym nie wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A masz nr? On ma twój?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja_Dyzio
obstawiam, że 99 procent kobiet posiada fobię odrzucenia ale jeżeli nie spróbujesz to nigdy się nie dowiesz , jasne, jeden procent chce i woli się z przyjaciółką bzykać aż przyjaciółka powie wprost WOLĘ FACETA !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odrzucona to na razie jestes. Upewnij sie, czy to prawda, czy moze jednak nie i pisz. Najlepiej mow, bo pisac mozna a niektorzy w to nie wierza ci sie pisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kłamca i zdrajca! Na sztos!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To bardzo długa i skomplikowana historia. Poznaliśmy się na pewnym portalu randkowym. Ja zajeta,dzieciata...on starszy ode mnie o 15 lat przed rozwodem i też z dziećmi. Pisaliśmy ze soba dwa miesiace praktycznie non stop mimo tego,że mieszkaliśmy 10 km od siebie nie doszło do spotkania z obawy przed jego sprawa rozwodowa. Pewnego dnia napisałam wprost,że mam dosyć tego czekania i zamierzam spotkać się z kimś innym. Po jakimś czasie nie odzywał się do mnie dwa tygodnie tłumacząc to natłokiem zajęć i tym,że musimy wyhamować. Później okazało się,że kogoś poznał i "żyje dla tej kobiety"... Zraziło mnie to do niego. Odezwał się po dwóch miesiącach (był już po rozwodzie) . Napisał,że żałuję że nie doszlo do spotkania itp.ja go wtedy zjechałam od góry do dołu mimo iż czekałam na wiadomo od niego. Później znowu cisza... Po dwóch miesiącach wysłałam mu życzenia urodzinowe i dopytać co u niego.potraktowal mnie bardzo ozieble. Podziękował za życzenia,ale stwierdził,że u niego dużo się zmieniło i nie możemy już pisać. Wiem,że przejeżdża obok mojego domu,bo kiedyś się minęliśmy. Żałuję,że ta znajomość potoczyła się w ten sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam do niego numer,on do mnie raczej też...chyba,że skasował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No bez jaj, gościu cię zlewał, , jak mu nie wyszło z tamtą jakąś, to się odezwał bo wyłaś rezerwowa, potem znowu był oziębły, a Ty się chcesz podkładać jak ostatnia desperatka po takim traktowaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(*byłaś rezerwowa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:24 Dokładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie masz rację. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zapomnieć o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry że tak wprost to tam napisałam, ale tak to wygląda. Musisz przejrzeć na oczy i przestać się łudzić, bo to d**ek co na wiele frontów sobie pogrywał. Pewnie oprócz Ciebie i tamtej, było jeszcze kilka, wybiera bo sie czuje pewny że ma takie powodzenie. Nie warto na takiego czasu czy "łez" marnować. Szukaj kogoś innego, oby był bardziej wartościowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Potrzebowałam porady kogoś "z boku". Dziękuję bardzo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba jednak odpuszczę. Dziękuję za wszystkie rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
H

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×