Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jutro rzucam palenie

Polecane posty

Gość gość

Pytanie do tych którym się udało. Jak poradziliscie sobie w pierwszych dniach? Jaka metoda jest najbardziej skuteczna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bicu
Nie rób tego bo kto pije i pali ten nie ma robali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robale to będę miała po zgonie jak nie przestanę palić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość am_Dyzio
autorko tematu pomyśl sobie w ten sposób że jak obciągasz wacki klientom bez gumki to wtedy z buzi pachnie Ci szlugami i dlatego oprócz zwykłej zapłaty za loda nie dostajesz napiwków kotku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
am_Dyzio piszesz ze swojego doświadczenia? Nie ta branża, nie ten zawód, nie mój problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość am_Dyzio
Ciągniesz każdemu klientowi druta z połykiem studentko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Studentka nie jestem już od 10 lat, więc daruj sobie. Jeżeli nie masz nic konkretnego do napisania nie zabieraj mi czasu i nie zaśmiecać tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pare lat temu rzucałam. Motywowało mnie to, ze dziennie wrzucialam do skarbony 10 zł, wtedy tyle fajki kosztowały około. Po tygodniu miałam 7 dyszek, zaprosiłam faceta na obiad, nie miałam już ochoty palić. Potem odkładam hajs na konto i co dzien patrzylam jak rośnie. Niby nic, ale przepuszczanie w tamtym czasie 3 stowki miesiecznie oznaczało fajna torbkę itp. Nie narzekalismy na kase, ale motyw finansowy jakos do mnie przemowił. Teraz jestem wolna od nałogu wlasciwie chociaz zdarza mi sie zaplalic jedna, dwie fajki w miesiacu kiedy idziemy na grubsza impreze i tak do piwka :), ale nie ciągnie mnie w ogole do tytoinu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile lat paliłaś i ile dziennie? Z tego co piszesz to pestka, ale ja już miałam jeden "odwyk" na trzy miesiące. Ciężko było. Nie zrobiłam tego dla siebie, więc może to jest powodem powrotu do fajek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Paliłam 10 lat po 10 paczek dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja paliłam paczek dziennie. Stresujaca praca itp. powiem Ci szczerze, ze po 17, jak wracałam do domu zero fajek :). Miałam, jak każdy pewnie, kilka podejść. Nie robiłam podchodów typu fajka mniej dziennie, bo wiedziała, ze nic to nie zmieni. Albo grubo, albo wcale. Mozesz kupic te pastylki, dropsy co tam dają, jesli Ci pomoze. Moja psycha byla na tyle silna, ze jak postanowilam tak z dnia na dzien poszlo, choc nie bylo łatwo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmuśmnie
rzuciłam podczas tegorocznej majówki...przepaliłam się na siłę- kilka papierosów pod rząd by poczuć totalne obrzydzenie, upalna pogoda bardzo pomogła,od razu wyrzuciłam wszelkie gadzety związane z nałogiem, naszło mnie w połowie paczki, więc skruszyłam niezwykle dokładnie pozostałe w niej fajki by nic na "głodzie " nie znaleźć na choćby jednego macha...wiecie o czym piszę :) pomogły mi i do tej pory pomagają porcje schłodzonej marchewki...krojonej w słupki- zajmują palce...dobrze męczą zgryz. Ważne wychodzić, łazić, spacerować, ruszać się,nie siedzieć na d***e i nie w ciszy. Żadnych tabletek, ale kilka solidnych prywatnych motywów powtarzanych w głowie ilekroć zakorci..i serio mniej już korci! zbrzydło, oby! (palone 18 ku@####a lat!!!!!!!!!wystarczy, ja już nie chcę)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I na zamiarach się skończyło, niestety. Słaba ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hejka! Ja palilam papierosy od 14 roku zycia. Skonczylam je palic jak mialam 35 lat. Jak? Najpierw pomodlilam sie do JHWH zeby uwolnil mnie od nalogu, potem troche bralam desmoksan, ale tak na prawde to ta modlitwa pomogla najbardziej. Od poczatku 2016 juz nie pale i teraz widze jaki to glupi nalog.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja paliłam od 17 roku do 29...i chciałam przestać przed 30 i udało się...uświadom sobie,że każdy palacz chce rzucić palenie tylko nie wie czy da rade i boi się! Na każdego w różnym czasie i wieku przychodzi TA refleksja... nigdy nie rzucaj z plastrami,gumami.itp z nikotyną będzie bardziej bolało psychicznie a po co?? Ja próbowałamam 2 razy i zawsze wracałam do nałogu.. OBOWIĄZKOWO kup lub ściągnij e-booka Allen Carr „ Jak łatwo rzucić palenie” (jest też na chomikuj) co z tego ,że to tylko książka i nie koniecznie lubisz czytać tu chodzi o Twoje życie i gdy myślisz o rzuceniu palenia po prostu ją przeczytaj . I cytyzyna (desmoxsan czy tabex czy inne nieważne ) dla tych najbardziej opornych czyli mnie :) idealnie dopełnia leczenie fizycznie i psychicznie. Powodzenia i pamiętaj, że papierosy ci nic tak na prawdę nie dają oprócz iluzji do której się przyzwyczaiłeś i bądź z siebie już dumny bo podjełes już decyzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do autorki nie przejmuj się porażką zacznij od jutra jeszcze raz i zastosuj się do moich rad wyżej. DASZ RADE! TERAZ pije kawę bez fajki i wiesz co nie mam ochoty palić. Chcesz o coś pytać pisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam ten temat.... rzucałam palenie chyba z milion razy.... ale niestety obracałam się w środowisku palaczy....i bardzo trudno było mi rzucić palenie. Niestety każde rzucenie palenia kończyło się fiaskiem do czasu. Moja siostra podsunęła mi ten adres www.lalimed.pl do centrum medycyny naturalnej. Podjęłam ostatnie wyzwanie i zapisałam się na terapie antynikotynową. Nie bylo łatwo ale się udało, nie palę już 8 miesięcy i wcale mnie nie ciągnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×