Gość Kokska Napisano Maj 26, 2018 Hej na wstępie przepraszam jeżeli będę zle się wyrażać ,nie mam pojęcia jak tu pisać i jakich zwrotów nie Lubicie np „kobietki” hehe wiec z góry przeprasam jeżeli taktownie się wyrażę,a wiec do sedna ... jestem z moim chłopakiem rok to mój pierwszy chłopak,dodam ze zawsze miałam powodzenie ,ale nie chciałam się pakować w związek .. dopóki nie on pokazał się za horyzoncie :D .. początki wiadomo ... pięknie ,podróże wszystko od pewnego czasu około 4 miesięcy się psuje .. ciagle się kłócimy o byle co o byle pierdoly ,jak się już kłócimy to są delikatne kłótnie no i wiadomo te gorsze ze używamy słów których pewnie byśmy nie użyli normalnie,ale wiadomo to emocje .. dodam tez,ze mój partner dużo pali zielska .. moje prośby żeby przestał niestety poszły na marne za każdym razem ,nie mam pojęcia jak na niego wpłynąć szantażuje tez go,ze będzie sam jak tak dalej będzie robił,potrafi spalony chodzić o godzinie 10 rano . Oczywiście nie miejcie w głowie,ze osoba która pali jointy od razu jest ćpunem leżącym w rynsztoku,nie mniej jednak mi to przeszkadza ponieważ jak nie zapali widać ,ze jest na głodzie wszystko go irytuje i o pierdoly się czepia i powstają kłótnie ostatnio pokłóciliśmy się tak naprawdę bardzo mała błachostke,a przemieniło się to w ostra kłótnie w której mi wyszarpał coś z ręki ,kocham go nie wyobrażam sobie bez niego życia,ale nie piszcie mi,ze desperatka bądź coś podobnego,po prostu nie mam pomysłu na to co zrobić żeby było lepiej ,dodam ze widzę,ze on tez mnie kocha,nie potrafię być na niego zła nawet po ostrej kłótni od razu wybaczam ..a on wie,ze po kilku dniach.. baaaa .. godzinach zmiękne i sama napisze brak mi już sił,cały czas kłótnie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach