Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak pozbyć się tego uczucia.

Polecane posty

Gość gość

Niedawno rozstałam się z facetem, najpierw płakałam, miałam żal, nie mogłam zrozumieć, później byłam zła, chwila spokoju i.. złapał mnie dołek.. od wczoraj mam ochotę pójść do niego i przytulic się jak za dawnych czasów, a wiem, że to niemożliwe.. jak pozbyć się tej tęsknoty, która niszczy mnie od środka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zmienić partnera na stabilnego kulfona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Q1
Nijak. Przejdzie ci, ale zanim ci przejdzie będzie wracało: płacz, żal, niezrozumienie, dół, tęsknota, clkiwość. I abarot od nowa. Z chwilą odpowiednią minie. No worry. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chce w tej chwili nikogo innego, sama nie czuję się gotowa, plus ciągle kocham albo raczej mam takie wyobrażenie. Dopiero też zaczęłam dostrzegać swoją winę w związku z rozstaniem. :/ już wolałam się na niego gniewać, łatwiej mi to wychodziło, niż te huśtawki płaczu połączone z tęsknotą. Nie wiem skąd ta nagła idealizacja, czegoś co nie miało szans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może idealizujesz bo zdalas sobie sprawę ze go kochasz? Tyle ludzi rozstaje się przez błahe powody. Dla mnie poza zdrada nic nie powinno zniszczyć zwiazku. A noz on tez zateskni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do ciebie wróci jest twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było" - Mały Książe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja to ciągle wiedziałam, ale nie wiedziałam czy on mnie tak, więc się kłóciliśmy. Widziałam, że się odsuwał już długo i zamiast zrobić to samo, kiedy nie chciał rozmawiać o uczuciach, popaliłam swoimi płaczami wszystkie mosty. Wiem, że go idealizuję. Bo to że czasem było lepiej, nie znaczy było dobrze. Rozstaliśmy się w goryczy, pierw ja dałam mu czas, bo miał dosyć moich histerii, że go kocham i chcę, miał przemyśleć, wrócił, nagadał jak to bardzo mu zależy i po kilku dniach "sielanki" okazało się, że pisze też z inną laską bo się w niej zauroczył. Były nas dwie. No i znów się rozpłakałam i wygadałam. W tym momencie, definitywnie zerwał, ze mną kontakt, stwierdził, że jestem nienormalna i kocham za mocno. Dlatego wiem, że zostało mi się z tym pogodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to zrąbałaś, jeśli chciałaś żeby wrócił, powinnaś być dla niego wyzwaniem, tak widział Twoje uczucia i przypomniał sobie jak to było. Popłać, pocierp, a później będzie lepiej. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×