Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy rodzina jest dla Was wartościa?

Polecane posty

Gość gość

U mnie jest ciekawa sytuacja. Po pierwsze, pochodzę z dysfunkcyjnej rodziny. Do wielu członków rodziny mam pretensje, z wieloma wcale nie mam kontaktu lub mam dziwne kontakty. Punkt drugi, kocham siostrę, ale ona ma swoje życie (maz, małe dziecko i praca, nauka), a ja swoje (praca, psychoterapia). Siostra nie jest od tego, by ja zarzucac swoimi przemysleniami i problemami, bo trzeba zyć samodzielnie, a nie wisieć na telefonie. Nie mówię jej wszytskiego, nie zawracam d**y, bo i po co? Ogólnie w zyciu sadze, że możemy na siebie liczyć, ale każdy ma swój interes, by dbać o jak największa samodzielność, a nie w razie czego siedzieć razem na kupie, bo ktoś nieodpowiedzialnie długów narobił itd. Swojej rodziny z wielu względów nie chcę mieć, będę za to szczęśliwa mogac kiedyś zwiazać się z mężczyzna. Inne rodziny to sa dla mnie takie...instytucje. Ludzie działaja tylko dla dzieci, maja kase wyliczona tylko na to, co najbardziej podstawowe, użeraja sie z teściowa, często sie zdradzaja lub przechodza inne kryzysy małzeńskie. Niekoniecznie mi imponuje to, ze ktoś załozył rodzinę. Tzn. szanuje to jako wybór i zdaję sobie sprawę, że rodzina definiowana jest jako podstawowa komórka społeczna, jednak ja wartość rodziny nie tyle neguję, co stawiam przy niej znak zapytania. Dla mnie liczy się zdrowie oraz praca jako źródło dochodu. Znajomych dziś masz, a jutro być może już nie. Znam to z zycia. Drogi się ludziom rozchodza i tyle z wielkich przyjaźni. Zauważyłam, że człowiek tak cyz siak musi przeżyć życie sam, nawet jak ma rodzine. Musisz sam ponosić odpowiedzialnosc za siebie, kontrolować emocje, a dla rodziny nie liczyć sie ty jako jednostka, lecz ogólny dobrobyt rodziny i to dlatego np. żonę nie obchodzi ambicja męża, by być dyrektorem, tylko jego dostepnośc dla rodziny. Rezygnujesz z marzeń, by sprostac ogólnemu dobru rodziny. Mężowie z kolei często wola jak zona nie pracuje, a na wet nigdzie nie chodzi sama- uwa,zaj,a, ze taj jest lepiej dla dobra ogółu rodziny i nie liczy się, ze ONA osobiście, by wolała zyć inaczej. Zauwazyłam, ze ja rodziny ani przyjaciół nie wymieniam w swych priorytetach. CO o tym myslicie? Życie mi się ułozyło w taki sposób, że tak po rpsotu czuję, tak mam. Kontrowersyjnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wśród wartości, jakie wyznaję, obok pracy i zdrowia, jest też wegetarianizm, miłośc do przyrody oraz konsumpcjonizm. Bo wszyscy umrzemy,a to, co zobaczysz, zjesz, wypijesz i co sprawi Ci radość jest Twoje i już nikt Ci wspomnień nie zabierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doceniam też zdrowy tryb życia. To, że moge pospać, zrobic czasem jakiś omlet z warzywami lub sałatkę, jakaś zupę oraz pospacerować, trochę czasem pocwiczyć, np. brzuszki lub inne cwiczenia na pośladki lub zdrowe plecy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bezdzietność z wyboru również jest dla mnie wartościa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uznaję za wartośc równiez np. feminizm, chociaż każdy rozumie po swojemu to słowo, zauwazyłam, że dla każdego to znaczy coś innego. Feminizm to dla mnie wartośc tak jak ja go rozumiem. Do pewnego stopnia także ateizm, lub chociaż laicyzm. Rodziny nie ma wśród tych wartości, przyjaciół też nie, bo to sa wartości przechodnie!!!! znam mnóstwo przyjaźni, które się rozpadły , czasem bez powodu. Po prostu. Nie wychodze do ludzi na siłę, nie przymila się, bo jak znajomośc ma istniec, to będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakie wartosci Wy wyznajecie? I co sadzicie o moim podejściu do rodziny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak. Nie spadles/ aś przecież z jabłonki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest wartością, ale tylko ta do ktorej naleze- co nie oznacza ze chcialabym miec swoja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jak to rozumiesz, ze Twoja rodzina jets dla Ciebie wartościa i dlaczego w takim razezie nie chcesz mieć swojej? Bo z jabłonki się nie wzięlam? To może nie rodizna jest wartościa, tylko seks? Bo mozna być np. z domu dziecka i nie poznac nigdy rodziców. Nie wszyscy jesteśmy na swiecie dzieki rodzinie, ale wszyscy jestesmy na swiecie dzięki seksowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×