Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Urodziny przedszkolaka. Jak byście postąpili na moim miejscu?

Polecane posty

Gość gość

Sprawa wyglada nastepujaco: z okazji 4 urodzin corki zorganizowalam przyjecie w Kinderplanecie dla dzieci z grupy przedszkolnej. Wlasciwie to przecieralam szlaki, bo corka ma urodziny we wrzesniu, wiec jako pierwsza organizowalam przyjecie urodzinowe. Zaprosilam wszystkie dzieci z grupy, a jest ich 20, bo nie chcialam zeby ktoremus dziecku bylo przykro, ze nie dostalo zaproszenia. Zreszta corka byla tego samego zdania, dlatego zaprosila nawet najwiekszego lobuza w grupie, bo nie chciala zeby mu bylo smutno. Przygotowalam wiec zaproszenia i wreczylam rano pani przedszkolance, aby przekazala rodzicom. Na przyjeciu pojawila sie wieksza polowa grupy, w tym Kacper z rodzicami. I wlasciwie cala sprawa opiera sie na nim, a wlasciwie na jego mamie. Dodam, ze Kacper jest grzecznym chlopcem, ktorego moja corka lubi. Natomiast jego mama od samego poczatku nie przypadla mi do gustu. Bardzo arogancka kobieta. Kiedy zaproponowalam jej kawe, z kamienna twarza odmowila, a kiedy zrobilam to po raz drugi po okolo godzinie, myslac, ze moze zmienila zdanie, gapiac sie w komorke odrzekla: " rozmawialysmy juz na ten temat"! Juz wtedy pomyslalam, ze nie bedziemy kolezankami. Swobodnie czula sie tylko w obecnosci meza, przytulala sie do niego, rozmawiala z nim i usmiechala sie, poza tym gbur. Ok. I teraz najwazniejsze. Po 2 miesiacach Kacper mial urodziny, i co sie okazalo? Moja corka nie zostala zaproszona. Kiedy rano odprowadzalam corke do przedszkola, juz od progu sali inne dzieci chwalily sie, ze ida po zajeciach do Kinderplanety na Kacpra urodziny. Corce bylo bardzo przykro, jest wrazliwym dzieckiem. Nie potrafila zrozumiec dlaczego nie zostala zaproszona. Zapytalam pania przedszkolanke czy wszystkie dzieci dostaly zaproszenia, odpowiedziala, ze wszyscy chlopcy i tylko dwie dziewczynki. Powiedziala, ze to nieladnie ze strony rodzicow, bo pozostalym dziewczynkom bylo bardzo przykro. Dodam, ze nie chodzi tu o kwestie finansowe, bo to dobrze sytuowani ludzie i spokojnie mogliby zaprosic o te 6 osob wiecej. W miedzyczasie miedzy urodzinami mojej corki a Kacpra byly jeszcze 2 przyjecia urodzinowe, ale tak samo jak my, tamci rodzice dali zaproszenia wszystkim dzieciom. Moim zdaniem rodzice Kacpra powinni zaprosic moja corke, chociazby w ramach rewanzu i czystej grzecznosci. A co Wy o tym myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W ogole zaraz po wakacjach, we wrzesniu bede organizowac urodziny corki i teraz mam dylemat czy zaprosic Kacpra, czy nie? Jak myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście ze zachowała się nieładnie. Z tego co piszesz to gburowata i niemiła baba. Może sama zazdrości ze nie ma dziewczynki - wiem to głupie ale ludzie są różni. A córkę musisz niestety przygotowywać na takie sytuacje. Wiem ze to bardzo trudne bo dzieciaki są takie ufne i maja dobre małe serduszka ale świat jest brutalny i niestety prędzej czy później się o tym przekonają. Myśle ze to my dorośli powinnismy się uczyć od dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie zapraszałam całej grupy, jedynie dzieciaki, z którymi syn się bawił, najczęściej byli to chłopcy. Dodatkowo na takich urodzinach były dzieci mojego rodzeństwa i bliskich znajomych więc i tak była spora gromadka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi się wydaje, że mama Kacpra czuje się kimś lepszym od Ciebie. Skoro ona mogła nie zaprosić Twojej córki, ja bym nie zaprosiła jej syna, wiem, będzie mu przykro, tak jak było Twojej córce, ale takie jest życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21:53 Dziekuje za odpowiedz. Tez mi sie wydaje, ze postapila nie fair. I zgadzam sie, ze dzieciaczki najlepiej jak najwczesniej zaczac przygotowywac na takie sytuacje, bo potem jest wielkie rozczarowanie i zal. 21:55 Ok, tylko teoria, ze zaprosili tylko te dzieci z ktorymi syn sie bawi, nie znajduje potwierdzenia w ich dzialaniu, poniewaz niedawno jedna z dziewczynek, ktorej oni nie zaprosili miala urodziny i Kacper przyszedl wraz z mama. A to przeciez dziala w obie strony. Jesli nie zapraszaja danego dziecka, to sami tez nie ida na tego dziecka urodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
22:02 Wiesz, ze tez tak pomyslalam, ze ona chyba czuje sie lepsza, skoro w ten sposob postapila. Zupelnie nie wiem z jakiego powodu, bo wedlug mnie nie ma zadnych podstaw ku temu aby tak sie czuc. Pomyslalam tez, ze moze czuje sie gorsza i dlatego tak sie zachowuje. Nie wiem kim ona jest, czym sie zajmuje, jakie ma wyksztalcenie, bo praktycznie sie nie znamy. Widzialysmy sie moze ze trze razy na urodzinach innych dzieci z grupy, ale trzymalysmy sie na dystans. Na ostatnich urodzinach czulam sie przez nia wrecz jak intruz, bo kiedy przyszlam zastalam ja z jedna z mam i kiedy usiadlam kolo nich, a dokladnie na wprost niej, to zrobila sie jakas dziwna atmosfera. Z ta druga mama zamienilam pare zdan, ale Kacpra mama traktowala mnie jak ppwietrze, zwracala sie tylko do tamtej, a mnie jakby ktos w twarz strzelil. W ogole na mnie nie patrzyla, bladzila wzrokiem, dziwne to bylo. Dopiero pozniej przyszlo wiecej rodzicow i towarzystwo sie "wymieszalo", wiec nie musialam jej znosic. W ogole nie wiem jak mam ja traktowac, przeciez nie bede sie przed nia plaszczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zapraszaj malego, niech sie poczuja tak jak wy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tacy ludzie sie zdarzaja niestety, najlepiej traktowac ich jak powietrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00:41 Tez tak mysle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Strasznie glupie zwyczaje z tymi urodzinami, nie kazdego na to stac, nie kazdy kazdego lubi, a potem cierpia na tym niewinne dzieci. Kiedys na urodziny dzieci przynosily cukierki i czestowaly kolegow. Jak dziecko bylo bardzo biedne, to cukierki organizowala wychowawczyni. Zadne dziecko nie czulo sie gorsze, nie bylo podzialow i tego tupu dylematow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:18 W sumie sie z Toba zgadzam. Jesli chodzi o mnie to wolalabym aby urodziny odbywaly sie wlasnie w ten sposob, ze dziecko przynosi cukierki, czestuje nimi dzieci i po sprawie. A impreza urodzinowa jest dla rodziny, ewentualnie dzieci zaprzyjaznionych spoza przedszkola. Takie jest moje zdanie. Ale z perspektywy dziecka wyglada to zupelnie inaczej. Czterolatki takie jak moja corka w momencie kiedy pojawia sie haslo "przyjecie urodzinowe" chcialyby aby obecni byli na nim wszyscy. Tak jak juz wczesniej pisalam, corka zaprosila nawet najwiekszego lobuza w grupie, ktory wszystkim dokucza, jej takze, aby nie bylo mu przykro i zeby rowniez mogl sie pobawic tak jak i pozostale dzieci. Powiem Ci wiecej, dla mnie osobiscie chodzenie na te wszystkie imprezy urodzinowe, po tych wszystkich kinderplanetach to siedzenie niemalze z zegarkiem w reku i czekanie kiedy nastapi koniec. Ale czego sie nie robi dla dziecka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W takim razie nastepnym razem zapros tylko te dzieci z ktorych rodzicami sie lubicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×