Gość Andrzej9931 Napisano Lipiec 11, 2018 Witam. Ludzie jestem ciekawy czy to ze mna jest problem czy z moja narzyczona, przepraszam za bledy ale mieszkam za granica dawno nie pisalem po polsku. Jestesmy ze soba 3 lata uwazam ze ona sie zmienila odkad sie poznalismy nie pokazywala siebie jako mala slodka kochajaca dziewczynke a teraz dla mnie mozna powiedziec ze jest zolza zawsze wszystko jest nie tak, najelepiej sie czuje w pracy bo mam swietdy spokoj. Kupowalem jej czasami jakies ciuszki to zawsze musialem oddac bo sie jej nie podobaja wiec ostatnim razem poprostu dalem jej pieniadze £150 zeby sobie kupila jakies zeczy, wiec ja ostatnio sobie kupilem 2 koszulki i afery bo nic nie kupilem jej, mowie jej ze zawsze jak cos jej kupie to sie jej nie podoba i musze oddawac. Wiecznie ma jakis problem z moja rodzina bo nie odpowiada jej ze spytaja sie jak tam dzisiaj bylo w pracy, czy co tam u twoich rodzicow, to samo z moja mama nie uwazam ze jak moja mama idzie na zakupy i sobie chce cos kupic to ma tez obowiazek cos kupic jej. Ona chyba nie dorosla nie umie zyc bez swoich rodzicow non-stop by u nich siedziala, ja umiem zyc bez swoich rodzicow nie potrzebuje ich co 2 dzien mam swoje zycie. Jak jej wszystko wczoraj wygarnolem bo mam juz dosc to czasla drzwami od mojego samochodu ze zamek wylecial strzelila focha po czym po godzinie wrocila i sie nie odzywa. Coraz bardziej mam myslei ze jesli sie z nia ozenie to spiepsze sobie zycie, ale powiedzcie mi czy to moze ze mna jest cos nie tak? pozdrawiam wszystkich Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach