Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Osoby w związkach typu dwa tygodnie w domu i dwa poza nim. Da się tak żyć?

Polecane posty

Gość gość

Ja to nie mogę się nadziwić jak Wy tak żyjecie. I jak mąż wraca to nie jest jakoś dziwnie, jakby obcy sobie ludzie? Raz w życiu rozstalismy6sie z mężem na 3 tygodnie i to był koszmar a po powrocie musieliśmy się siebie na nowo jakby uczyć, jakby obcy człowiek przyjechał. Wam taki system nie przeszkadza? Szok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie jest między wami słaba więź, skoro w 3 tygodnie staliście się dla siebie obcymi ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14.54- dokładnie i w punkt, autorko szok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się z poprzedniczkami ze naprawdę musi być między wami słaba więź skoro tylko przez 3 tygodnie nie widzenia się musieliście uczyć się na nowo,nie do pojęcia,szok,współczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja siostra miala tak, I to na poczatku malzenstwa. Znali sie w sumie 4 czy 5 lat, para byli troche ponad rok jak wzieli slub. jeszcze w trakcie trwaia zwiazku juz byla ta rozlaka, w zwiazku z praca jej meza. Oni oboje dobre prace, ona w Polsce, on w Zurychu (prace umyslowe oboje wymagajce perfect English - maz siostry nie jest Polakiem, ale nie jest tez Szwajcarem). No I on bywal w domu na 2-3 dni co miesiac, a raz to byla przerwa prawie 2 miesiace sie nie widzieli. siostra wiekszosc ciazy byla sama, pracowala w korpo na wazny mstanowsku, dawala rade - moze dlatego ze ja mieszkam z tym samym miescie co ona I co weekend sie widzialysmy chc na pare godzin, ona tez czasem byla u nas calutki dzien czy nocowala. moj maz I dziecko bardzo ja lubia wiec bylo OK. Maz siostryzalatwil sobie przeniesienie z powrotem do Polski predzej niz mialo to wstepnei byc - skrocil kontrakt w szwajcarskim oddziale firmy o ponad miesia,bo chcial by w Polsce na porod, I oczywiscie zrozumiano to. wrocil do Polski I siostra 3 tyg pozniej urodzila. on nadal pracuje w tym samym korpo tylko ze w Polsce ale raz na 3-4 miesiace leci na tydzien do Zurychu. dziecko siostry ma teraz dwa lata, oni mysla by wyniesc sie kiedys do ZSzwajcarii wlasnie albo do Wloch bo tam tez firma ma oddzial... a siostra prace wszedzie znajdzie, bo jest zdolna. Nie to co ja ;0 ja glupia nie jetsam ale zarabiam tlyko niecale 3k netto ;) no I sumujac - zwiazek siostry jest udany. nie oddalaja sie od siebie ani nic. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo to właśnie zależy od więzi,relacji między dwojgiem ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze rozlaka jest trudna ale jeśli często np. maz wyjezdza zagranice to wiez miedzy małżonkami się zaciera. Nikt mi nie wmówi , ze jest inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj maz jezdzi w transporcie w systemie 3/1. Tydzien w miesiscu mamy dla siebie, malo tego 13.06 mialam cc a maz wrocil z trasy dopiero na nastepny dzien. Po dwoch tygodniach pojechsl w trase na 3 tyg a ja jestem z dwojka dzieci sama. Zyje i mam sie dobrze. Chybs dzieki tym rozlakom tak sie kochamy nadal jak nastolatki hihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To właśnie 17:35 ma rację. Takie związki to atrapa i wydmuszka. Też bym się dziwnie czuła w takim szarpanym związku i uważam że normalne pary się na tyle nie rozstaja. Dziwne uczucie po powrocie męża jest więc jak najbardziej na miejscu. A jak ktoś mówi inaczej tzn.ze żyje że wspollokatorem i w pisdzie ma ile nie widzi chłopa. Prawdziwa miłość to właśnie brak dobrej tolerancji rozłąk. Ci co dobrze funkcjonują na odległość albo raz tak a raz tak, to się raczej nie kochają i to taki układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szok raczej na to, że dobrze wam się żyje widząc męża raz na miesiąc. To się nazywa "małżeństwo". A tak jak mówię my 5 lat się nigdy nie rozstawalismy więc ja to przezylam bardzo i nie chodzi ze jesteśmy sobie obojętni bo wręcz przeciwnie. Chodzi raczej o to że ta rozłąka mnie tyle kosztowała że dziwnie się teraz czuję jakby ktoś zmarł a teraz zmartwychwstał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko nie dziwię się. 3 tygodnie to szmat czasu. Można się nawet zdolowac na amen. Poważnie pisze. Słabe więzi są między ludźmi którzy świadomie wybrali związek z kimś kogo długo nie ma w domu i kto ciągle wyjeżdża. Wtedy jest na zasadzie z braku laku dobry i kit. Lubią jak chłopów nie ma w domu ale mają też poczucie że jakiś tam jest w ich życiu więc to jest takie i poczucie że nie jest sama. Ale jest. Tak naprawdę. Ja zawsze wychodziłam że związków w których okazywało się że facet będzie wyjeżdżał często.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestescie chore, to waszym zdaniem wszyscy zawodowi kierowcy powinni byc samotni, bez rodzin itd? Ciekawe kto by wam wtedy zaopatrzenie do sklepow dowozil itd, bo raczej malo chlopow by sie zdecydowalo na taki zawod. Moj maz uwielbia jezdzic, przed dziecmi czesto na jezdzilismy razem i mamy super wspomnienia. Ja nie jestem kobieta bluszcz ktora bez faceta nie przezyje dnia, mamy siedziec 24h i trzymac sie za raczki bo tak powinuen zwiazek wygladac.l bo inaczej to nie milosc? Bo jakas niedołęga z kafe tak twierdzi bo jej maz raz wyjechal na 3 tyg a ona prawie zmarla w tym czasie. To jak bedziecie starzy i ktores kopnie w kalendarz to drugie od razu sie wiesza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmmm a co z czułością ? seksem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, niedołęga to ty. Mój ojciec też mówił mi nie raz ze tacy ludzie jak np. Twój i Ty to się nie kochają. Bo po nich spływa ile się nie widzą. Nie dla każdego jest związek na raty i o wiele bardziej wygląda wasz związek na taki bez miłości. Niż mój lub mych rodziców. Wam to zwisa że się nie widzicie tyle czasu? My żyć bez siebie nie możemy. Jak ktoś umrze to trudno ale po co się umartwiac póki żyje. Sama jesteś niedołęga. Ja odrzucalam zawsze takich jak twój mąż. Nie dla mnie takie coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat u nas to seks jest prawie dzień w dzień. Czułość też. Autorka. Może u was jak nie ma seksu to po prostu się cieszycie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przez tydzien mamy tyle seksu co niektorzy nie maja przez miesiac wnioskujac po postach na kafe. Nawet w ciaze zaszlam haha ja uwielbiam ten dreszczyk oczekiwania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój mąż pracuje w Niemczech przez 2tyg właściwie non stop. Ma tam czas tylko na sen czyli 8h jest dla Niego i 16h pracy przez 2tyg cały czas! Potem ma 2tyg wolnego. Zarabia 11tys zl i tylko dlatego właśnie tak żyjemy. Przyzwyczaiłam się i absolutnie nie przeszkadza mi to, że 2tyg go nie ma, bo potem jest cake 2tyg, ale przeszkadza mi to, że tak długo i intensywnie tam pracuje, że zostaje mu czas tylko na sen. Coś za coś. Trwa to już wiele lat. Mamy dwoje dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widze ze jasnowidzka siedzi po drugiej stronie bo wie kto kocha a kto nie. Trzeba uswiadomic inne pary takie jak ja i moj maz, bo moja biedna tesciowa juz 40 lat tkwi w zwiazku bez mikosci a tesc to ja kwiatami obsypuje bez okazji dla zmylki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę że to piękna i romantyczna miłość tak tęsknić. Współczuję tym co tego nie czują. To kaleki emocjonalne. Ja też za związek z facetem którego więcej nie ma niż jest, podziekowalabym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A kto powoedzoal ze nie tesknimy? Zycie to nie serial btazylijski i pracowac trzeba a jesli jeszcze maz kocha to co robi to w imie czego mam mu zabraniac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kocha? Chyba tirówki. Rozumiem autorkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ooo jasne, argument jak zawsze. W dzisiejszych czssach to wlasnie wasi mezusiowie z osobowek korzystaja z przydroznych pan a pozniej codziennie do was wracaja, ciekawe skad tyle postow o romansach i zdradach skoro zwiazki codzienne sa takie idealne?? Zyj sobie jak chcesz ale nie wmawiaj innym pierdów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby dlaczego na te panie mówi sie tirówki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W życiu nie chce takiego związku wolę nie mieć kokosow a być za mniej ale razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20.39 Ktos cię zmusza? Żyj jak chcesz i daj żyć innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt mnie nie zmusza,wyraziłam swoją opinię,ot tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:14 to bys poszla do roboty !~! facet się zaharowuje, i czy to jest warte tylko 11 tysięcy?? zycie to nie sama kasa a 11 tys to nic wielkiego. dzieci nie mają ojca tak naprawde, żal mi waszej rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20.48 Ale po co? Temat wątku cię nie dotyczy, więc na co komu twoje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś zawsze rozlaka jest trudna ale jeśli często np. maz wyjezdza zagranice to wiez miedzy małżonkami się zaciera. Nikt mi nie wmówi , ze jest inaczej. xx nikt ci nie wmawia. masz takie doswiadczenia i tyle. Inni maja inne. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21.16 albo raczej próbują sobie wmówić,że jest inaczej ;) I nie widzą w tym nic złego,że nie widzą męża przez 2 tyg miesiąc w miesiąc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×