Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Były nie chce zwrócić mi pieniędzy.. chce się sądzić

Polecane posty

Gość gość

Nie mam już siły na tego człowieka, ze tez od razu nie zapaliła mi się czerwona lampka. Mamy po 30, 34lata. Dorobił się na własnym biznesie, do którego usilnie to namawialam. Facet jest skrajnie toksyczny, po ponad 2 latach odeszłam od niego. Gdy sie dowiedzial, ze odchodze zaczal sie zachowywac jak wariat. Zaczął wyrzucać moje ubrania, poszedł na mnie na policję i ci powiedzieli mu, ze jako właściciel mieszkania może mnie wyrzucić od razu, nie musi czekać kilku dni, a tyle miał poczekać. Ale nie, w dzień przed moja planowana wyprowadzka, zaczął wyrzucać moje rzeczy. Szarpać mną. Nawet fakt, ze znajomi podjechał autem nie zrobiło na nim wrażenia. Gdy powiedzialam co wg niego nieodpowiedniego od razu byl agresywny, był zazdrosny, złośliwy, podnosił na mnie rękę, tlukl talerze, szklanki, uderzał w ścianę przy mojej głowie. Za ręce i nogi wyrzucal mnie z łóżka, szarpal mna. I tak ja z natury wesoła, towarzyską osoba przy nim prawie się nie odzywalam. Codziennie urzadzal mi klotnie, nawet gdy z usmiechem na ustach pytalam jak mu dzien mija. Tragedia. Odżywalam gdy wychodziłam do znajomych, do pracy. Ale glupia, po wyprowadzce, poszlam do niego pogadac,rozmawialiśmy o ewentualnym powrocie, tam mnie zmanipulował, ze ja znowu jestem winna, rozmawialiśmy o nas, o moim powrocie A ten w tym samym czasie pisał do bylej. Co lepsze, 5 dni po mojej wyprowadzce już zabrał ja na plażę. Kiedys dal mi haslo na fb, gdy weszlam i zobaczylam z kim pisze, szok. Minal 1 dzien, od wyprowadzki, a on postanowił wrócić do bylej. Bylej z której nasmiewal się do mnie. Ogólnie nic o niej nie mówił, poza tym że zawsze za nim latala. Gdy tylko wyszlam z jego mieszkania, już spotkał się z nia. Ona jest na jego poziomie. Podobnie jak on, gdy była młoda zatrzymywala ja policja, piła, cpala, rodzice z tego wszystkiego ja bili, a ona się z tego śmiała. Opisywała mu, ze dotyka się po piersiach jak z nim pisze, nie widzieli się 5lat! A już w drugiej wiadomości wysłała mu zdj tyłka. Co wiecej wspominała jak on wybił szybę w sklepie i jej to tak zaimponowalo, oraz ulicy pierwszy raz był taki że matka ich przylapala. Ze zawsze go kochala, i szukala kogos takiego jak on. Robił to samo ze mna na poczatku związku, identyczne zachowania, winka, romantyczne wieczory itp. Nic się nie zmieniło. I z jego rozmow dowiedziałam się, ze mówi o mnie, ze to ja jestem toksyczna. Oniemialalm. Wiem, byłam głupia że pozwalam mu na takie zachowania, ale zawsze tak mnie po tych awanturach urabial, groził zerwaniem, zależało mi i nie chciałam odejść, zawsze mi wmawial, ze to moja wina. Mam dowody na jego podnoszenie ręki na mnie, na to ze zabrał moje ponad 6tys złotych. Jestem nim tak zmęczona, ale chce odzyskać swoje pieniądze. On zagroził że odda mi je tylko w sądzie. Nie chce z nim być, nigdy nie mialam tak złego partnera, zło wcielone, toksyk, manipulator, psychopata. Ale skoro on już ma nowa, ja też nie chce z nim być. Pieniędzy ma jak lodu, a wciąż nie chce oddać mi pieniędzy. Jak wpłynąć na niego. Starałam się być miła, miła dla toksyku który znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie . Chce odzyskać te pieniądze. Czy sad jest jedynym wyjściem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lol haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No zabawne faktycznie, pomogłaś wielu osobom na tym forum, więc jeśli nie masz nic sensownego do dodania, nie pisz nic. Tu nie chodzi o parę groszy, a o duza kwotę. Nie chce mieć nic wspólnego z tym człowiekiem, chce odzyskać swoje pieniądze. Ps. Wiem, ze lekko chaotycznie napisane, ale może miał już ktoś doświadczenie w takich sprawach sądowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pomoglam* wielu osobom na tym forum. Więc pytam o zdanie tych madrzejszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty nie masz żadnych pieniędzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale masz dowody ze ta kasę mu dałaś. Jeśli nie to ich niestety nie odzyskasz. A z mieszkania nie mógł Cię tak e mi itd wyrzucić. Najpierw musiałby Ci wypowiedzieć umowę użyczenia a okres wypowiedzenia to 3 miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli nie masz podpisanego weksla że mu pożyczasz pieniądze to ich nie odzyskasz drogą sądową. Jedyna opcja to zapłacić jakimś oprychom żeby go postraszyli i przycisnęli i mówię zupełnie poważnie. Rozważ natomiast czy wgl warto się użerać, czy nie lepiej wykorzystać fakt, że uwolniłaś się od toksycznego faceta i uciąć wszystkie formy kontaktu i powiązań. Ja sama byłam z alkoholikiem, który wyciągał ode mnie pieniądze niby na jedzenie i opłaty (był z biednej rodziny) a wszystko przepijał. Potem jeszcze wcyckał mnie na 1000 zł i może to nie taka kwota jak twoja, ale miałam 19 lat i dla mnie to był majątek. Odpuściłam, chciałam tylko żeby zniknął z mojego życia i żeby spotkała go kiedyś jakaś kara. I tak się stało. Ja po roku z nim spotkałam cudownego mężczyznę za którego wyszłam, a on po 3 latach zginął w wypadku (prowadził po %).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam dużo do powiedzenia, ale twoja prowokacja mnie nie przekonała czy twój styl.... 2/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Umowa słowna w sadzie również sie liczy i niepotrzeba na to świadków. Nie wiem po co ktoś wprowadza w blad. Jest wtedy trudniej, ale nie niemożliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×