Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćgisc

Dziwny prezent

Polecane posty

Gość gośćgisc

Nie wiem co o tym sądzić. Mój mąż zaprzyjaźnił sie ze swoją pracownica. Mówi ze bardzo ja lubi. Ona zaszła teraz w ciąże z chłopakiem który nie bardzo to akceptuje. Ona z racji tego ze razem pracują powiedziała mu o tym. Moj mąż kupił jej łańcuszek i podarował z karteczka. Na dobra wróżbę aby wszystko sie ułożyło. Obiecuje. Ja przez przypadek znalazłam ten podarek. Rozmawiałam z nim o tu powiedział ze wtedy tak czuł ze musi coś jej podarować bo bardzo ja lubi i jest jemu przykro ze jej chłopak tak podchodzi do tematu. A mnie przeprosił i powiedział ze jak chce to mogę wyrzuci ten łańcuszek. Nie wiem co o całej sytuacji mam myśleć. Zwłaszcza ze ostatnio nam sie nie układa i mąż jasno dał mi do zrozumienia ze raczej nasz związek nie przetrwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może to jego dziecko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na twoim miejscu dałabym mu ultimatum. albo wyrzuca ją z pracy albo wyrzuca ciebie ze swojego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
To nie jego dziecko. Pytałam sie jego a potem rozmawiałam z nią jak kobieta z kobieta. Zapewniała mnie ze nic ich nie łączy. Zreszta ona jest o 12 lat młodsza. Mój mąż dla niej to leśny dziadek. Mam wrażenie ze on sie nią zauroczył. Ale to tylko to. Ona nie robi nic aby sie do niego zbliżyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadurzyl się w niej na bank...jaki facet kupuje obcej babie biżuterię?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
Takie ultimatum dawałam juz wiele razy. Raz juz prawie był spakowany daliśmy sobie szanse. Ostatnio sama go wyprowadziłam. Ale było mi cieżko jesteśmy razem ze sobą 20 lat. Mamy wspólna firmę. Ona jest jakby moim pracownikiem. Dużo nam pomaga jest inteligentna i to mojemu mężu imponuje. Absolutnie jej nie winie za zachowanie mojego męża. Jemu coś na łeb siadło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
Pytałam sie go wpros czy ja kocha powiedział ze tylko bardzo ja lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to daj mu ostatni raz takie ultimatum i rzuc rozwodem na stol. Nie wyobrazam sobie bycia z czlowiekiem, ktoremu fiut merda do jakiejs siksy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
To ciągnie sie juz od pół roku. Mowie proszę krzyczę płacze ze takie życie mi nie odpowiada. Zrobię wszystko co chce podpisze wszykie papiery, nie będę ograniczać widzeń z dzieckiem. Tylko żeby powiedział mi prawdę dlaczego tak mnie krzywdzi. My nie musimy być razem po co sie tak zamęczać. Zwłaszcza ze pieniędzy nam nie brakuje w każdej chwili moze sie wyprowadzić. Ale on tego nie chce zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
Rozmawiałam z naszym wspólnym przyjacielem. Zarzekał sie wiele razy ze nic go z nią nie łączy tylko ja lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci zawsze beda sie kryc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
Po tej całej akcji prosił mnie abym powoli przejmowała jej obowiązki. Bo nie wiadomo do kiedy będzie mogła pracować. Z jednej strony jestem be a z drugiej wiąże ze moja osoba jakieś plany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
Ale on nie ma powodu żeby sie kryć. Moze mi powiedzieć prawdę. Wcześniej juz ustaliliśmy jak będzie wyglądał podział majątku itp. to była nawet jego propozycja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgisc
Mówi ze jest zle i nie wie kiedy nastąpi dzień ewakuacji. A z drugie strony siedzi w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to zloz pozew z jego winy. nagle kolezanki, brak zainteresowania i jawna chec rozwiazania zwiazku, ale wykorzystuje twoja milosc i naiwnosc. masz wygrana sprawe jak w banku. Nie cierpie takich frajerów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×