Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Boje się spotkania z nim

Polecane posty

Gość gość iza
U mnie trwa to dość długo i czasem słyszę jakieś kąśliwe komentarze ale obracam wszystko w żart i odbijam piłeczkę. Zresztą u nas niewybredne żarty to norma więc nie ma większego problemu Tylko jedna przyjaciółka wie (niewiele).Z reguły jestem nieufna i boję się że ktoś może taką wiedzę wykorzystać. Wiem jednak że trzeba uważać na osoby obdarzone dużą intuicją (sama takową posiadam i często wyczuwam co się dzieje zanim wyjdzie na jaw). To jak na siebie patrzymy może zwrócić uwagę czujnego otoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAutork
Masz rację, w pracy już nie raz słyszałam od znajomych " jak P Cię zobaczy, to wszystko Ci naprawi" takie właśnie kąśliwe uwagi na temat tego jak On się zachowa widząc np moja nową fryzurę. Ale nie przejmuje się tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:) spotykamy w życiu osobę, która nie jest nam obojętna tęsknimy. To co najważniejsze nie dadzą sobie krzywdy zrobić nawzajem. od P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem następna. Dobry związek, udane życie i pach! Stało się. A też zawsze mówiłam że ja nigdy, że mi się to nie zdarzy, że ja taka nie jestem. Taaa. Nie będziemy razem, męczymy się oboje, nie mogę z nikim o tym pogadać. Nie wiem co on o tym myśli, ale czuję, że mu ciężko. Nie widujemy się już, tylko godzinami piszemy. Bardzo przywiązaliśmy się do siebie emocjonalnie, z jednej strony jest ekscytująco i jestem w niebie, z drugiej przerażająco smutno. Czuję pustkę i beznadzieję bo niszczę swój dom, już nie wróci to co było a przerwać tego nie potrafię. Czekam, aż on któregoś dnia po prostu więcej nie napisze. Wtedy się zapadnę ale tak będzie lepiej i uda mi się wrócić do mojego starego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość iza
Jestem" zawieszona "gdzieś pomiędzy miłością do męża a miłością? do Niego. Czuję emocjonalną pustkę, smutek i żal. Muszę z tym skończyć, wiem, że jeśli powiem stanowcze" NIE "honorowo nie będzie naciskał. Najlepszym wyjściem byłaby zmiana pracy ale to nie wchodzi w grę. Jutro się spotkamy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAutork
Iza ja już pracę zminiam, jeszcze tylko jakieś dwa tygodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAutork
gość dziś Nie chcę cierpieć i staram się nie fundować cierpienia JEMU. Strasznie tęsknię. ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAutork
Cały czas zastanawiam się dlaczego to właśnie mnie wybrał? Dlaczego akurat to ja muszę teraz za nim tęsknić i ciągle o nim myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość iza
Też się zastanawiałam dlaczego wybiera się daną osobę. Nie wiem, On nawet nie jest w moim typie. Co sprawia że będąc w Jego zasięgu odbiera mi rozum i zachowuję się jak malolata - to że patrzy na mnie jak nikt inny (a może mi się tylko wydaje), zapach, feromony? Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć. Autorko, zmieniasz pracę że względu na Niego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAutork
Zmieniam pracę bo "tak wyszło " to iskierka, taki bakcyl do działania. Jest okazja to zmieniam pracę i owszem również po to aby "uwolnić " się od Niego. To koniec, nie ma już pokreconej historii z P w tle. Teraz tylko muszę przestać żyć Nim :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćAutork
Z jednej strony cieszę się na zmianę pracy bo to oznacza zerwanie jakiejkolwiek znajomości z Nim. Z drugiej strony zaś, jest mi strasznie źle z myślą że już nigdy więcej nie będzie "mój ". Paranoja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×