Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Upierdliwa koleżanka

Polecane posty

Gość gość

Mam znajomą która zachorowała na raka, fakt paskudne choróbsko i najgorszemu wrogowi nie życzę. Szkoda mi jej strasznie, ale jak dać jej do zrozumienia że mam swoje życie? Swoje problemy, swoją rodzine której muszę poświęcić czas. Na dzień dobry dostaje zdjęcie łysej głowy po chemioterapii. Że włosy wypdają, odrastają, siwieją, zmieniają kolor. Setki zdjęć. Codziennie jakieś. Za chwile leci tekst dziś boli mnie noga. Albo ręka, albo głowa. Skończyła chemioterapię 2 miesiące temu ale nadal codziennie coś jej dolega i koniecznie mnie musi obitym informować. Nie odpowiadam na tel to na msn z fejsa. Jak dać jej delikatnie do zrozumienia że mam w doopie jej bóle i przypadłości, mam swoje życie, chorego tatę któremu muszę poświęcić czas, dziecko, męża, prace i dwa psy do ogarnięcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz jej że dała sie sfrajerzyć a te dolegliwości to powikłania po "leczeniu":P.Pokaż koniecznie jej ten wywód: http://www.faceci.com.pl/r_rak_metody_konwencjonalne.html .I nie zapomnij powiedzieć że jeżeli nie zacznie się odtruwać to długo nie pociągnie:P.Wielu nie lubi takich dołujących tekstów to może poskutkuje:D.A ona kiedy się urodziła:D?Powiedz że po tej chorobie i"leczeniu" wielu nie przeżywa:P.Lepiej jeszcze napisz źeby pomarudziła na kafeterii:D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Głupich nie sieją... Ty tak powiedz jakiemuś choremu ale patrząc w oczy. I skończ p******ic bo na rzygi zbiera. A ty autorko powiedz jej to co nam. Choroba nie zmniejsza atencyjnosci jeśli ktoś czul przedtem taka potrzebę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koleżanka pewnie czuje się samotna i nie ma komu o tym powiedzieć wyzalic się..okazałas jej zainteresowanie a ona może nie rozumie że za bardzo się narzuca. Ja bym po prostu odpisywała zdawkowo i po paru dniach że np.sorry ale nie miałam czasu, mam urwanie glowy i tak kilka razy i może zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam podobną znajomą w pracy, pokonała chorobę, ale chyba na psychikę jej siodło, bo strach ją spotkać. Wszystkich zamecza swoją chorobą, słabościami, wynikami. Kiedyś wspolczulam jej, bo choroba, ale teraz mam jej dość. Człowiek ma swoje problemy, sprawy, a tu ciągle ona i jej parametry, potok słów, ani odejść ani słuchać,bo się nie da :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chciałabym mieć takiej koleżanki jak Ty,autorko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
". Ty tak powiedz jakiemuś choremu ale patrząc w oczy. " Ja nie jestem szaleńcem-jeszcze by mnie taki świr napadł:P.W razie czego lepiej niech zdycha taki powoli sam zamiast stwarzać problemy:D.Spotkałem w szpitalach wielu takich co moje nauki mieli z zadzie i pewnie już są martwi:P.I pewnie nie wiesz co jest w tym odnośniku:P. Mam podobną znajomą w pracy, pokonała chorobę, ale chyba na psychikę jej siodło, bo strach ją spotkać. Wszystkich zamecza swoją chorobą, słabościami, wynikami. Kiedyś wspolczulam jej, bo choroba, ale teraz mam jej dość. Człowiek ma swoje problemy, sprawy, a tu ciągle ona i jej parametry, potok słów, ani odejść ani słuchać,bo się nie da smutas.gif " Pokaż jej ta stronę co pokazałem:D.Przynajmniej dotrze do niej od czego to jest-bo nie od lekarstw ale od trucizn:P.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bądź taki pewny swoich cudownych metod bo jak dupa się pali to zapewniam cię że człowiek inaczej śpiewa. Jeśli coś Ci nie pasuje to po prostu to powiedz koleżance albo zacznij olewac to sama zrozumienie. To ty jesteś chłop czy baba bo wymiennie stosujesz. Każdy się mądrzy jak osobiście nie był chory. Później wp*****la to co inni i ostatnie namaszczenie bierze wielki ateista. Koń by się usmial.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9.26 Dokładnie jestem w takiej samej sytuacji, pół roku leczenia i mam już dość. Nie odpisuje na wszystkie wiadomości (bo niemam ani czasu ani ochoty) odpisuje zdawkowo, wymijająco, pisze że niemam czasu.. ale do niej nie dociera.. wiecznie ona, je choroba, jej leczenie. Pępek świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×