Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Ukryty_szabrownik

Skraj samobojstwa i zwiazki

Polecane posty

Gość Ukryty_szabrownik

Mam schizofrenie, aktualnie siedze w psychiatryku i nigdy nie bylem w zwiazku. Cale zycie zastanawialem sie jakby to bylo by byc z kobieta, nigdy nie bylem. seks wyobrazac sobie moge jedynie na filmach, pradzwiwej kobiety nigdy nie mialem. Nie wiem nawet jak to jest lezec kolo kogos, dla mnie to samotnosc odgrywala w zyciu przewazajaca rolę. Nie to ze sie nie staralem byc z kims, w dziecinstwie jednak to koldzy przeszkadzali poznac kogos, ale gdy sie juz napatoczyly okazje by poznac kogos wartosciowego i przezyc cos znaczacego okazalo sie ze wtedy juz bylem chory, choroba zlapala mnie w wieku 20 lat. Momentalnie wszystkie plany jakie mialem na zycie okazaly sie nierealnie trudne do spelnienia. Stanalem w miejscu na 8 lat zycia. Przez ten czas odrzucalem wszelkie mozliwosci zwiazku, sabotowalem swoje zycie. I chodz mialem szanse na seks2 razy i zwiazek 3 razy to nie chcialem tego kontynuowac, gdyz nie chcialem zwalac swoich problemow na kogos innego. I tak jestem sam juz od bardzo dlugiego czasu. Samotnosc doskwierala mi od zawsze. Ale teraz doprowadza mnie to juz na skraj samobojstwa. Chcialbym wsparcia drugiej osoby, chcialbym posiadac takiego cichego kompana obserwatora moich wzlotow i upadkow. Chcialbym przezyc cos znaczacego i poznac kogos kogo uznam za przychylnosc losu. Kogo przyslalo by mi przeznaczenie. Kogos kto mnie zaakceptuje i pomoze osiagnac w zyciu wielkie rzeczy. dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×