Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nottivago

Nie byłam u spowiedzi od 3 lat

Polecane posty

Gość nottivago

Teraz chciałabym pójść, ale się boję. Po pierwsze mówienia, jak dawno nie byłam (mogę skłamać i później wyspowiadać się z kłamstwa, ale to trochę bez sensu), a po drugie spowiadania się z samookaleczania. Obawiam się, że po prostu tego z siebie nie wyduszę, i że w odpowiedzi na połączenie informacji o tym grzechu i czasie bez spowiadania się otrzymam jakiś bulwers. Kiedyś ksiądz zaczął się czepiać, jak poszłam po podpis do bierzmowania po tym, jak powiedziałam, że ostatnio spowiadałam się rok temu, a inny zaczął prawie krzyczeć: "Czemu ty rodziców nie szanujesz?!1", bo mówiąc jakieś standardowe grzechy w wieku 14 lat, powiedziałam, że nie słuchałam rodziców, czy coś w ten deseń. Jeśli trafiłabym na jakiegoś jeszcze bardziej nawiedzonego, to mogłabym usłyszeć mało przyjemne komentarze. Chciałabym się nawrócić i mimo że nie zgadzam się ze wszystkimi zasadami kościoła, to jednak nie mam do niego totalnie negatywnego nastawienia, ale spora część księży, których spotkałam, zachowywała się irytująco, ci spoko byli w mniejszości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przerażające co indoktrynacja robi z ludźmi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na wstępie zrób kiecuchowi loda z połykiem to może ci odpuści. Jak masz naście lat albo na tyle wygladasz, to spust... o sorry, to odpust masz jak w banku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja poszłam do spowiedzi po ośmiu latach. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Pamiętaj, że nie spowiadasz się księdzu, ale samemu Chrystusowi. On wybacza wszystko, jeśli szczerze przyznasz się do upadku i szczerze żalujesz. Zanim pójdziesz do spowiedzi, polecam Ci obejrzeć filmiki o.Szustaka o spowiedzi oraz lekturę 'Tajemnica Mszy Św.' Cataliny Rivas. Nie daj się ściągnąć na dno ludziom, którzy dali się zawładnąć szatanowi i chcą, abyś i Ty była równie nieszczęśliwa jak oni. Pomodlę się za odwagę, spokój i światło Ducha Swiętego dla Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak powiesz księdzu że codziennie trzepałeś zaciekle konia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spowiedź została wymyślona pod koniec 6 wieku n.e., na jednej z irlandzkich wysp, ok. 5000 km od Ziemi Świętej, a wmawia się nam, że ustanowił ją Chrystus. Spowiedź potrafi człowiekowi mocno zjechać psychikę, doprowadzić do nerwicy i myśli samobójczych, zwłaszcza jak młody wrażliwy człowiek spowiada się przed starym wkurzonym cynicznym facetem, który ma dużo więcej grzechów niż penitent. No ale jak się chodzi do szkoły to inni decydują za nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja niebylem u spowiedzi jakies 30 lat napewno wiecej i juz napewno nigdy nie bede

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie boisz się piekła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idz do spowiedzi, tak tylko wyleczysz sie z lęków i chorób psychicznych musisz takze wybaczyć i przebaczyć to warunek by Bóg zaczoł działac w twoim zyciu a lęki ssa od demonów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6:24 nie masz sie czym chwalic. Twoje zycie pod tym wzgledem to ruina . Moze warto cos zmienic? Bog bez Ciebie sobie poradzi ale Ty bez Boga? Mysle,ze nie jest Ci latwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kilka miesięcy temu byłam u spowiedzi. Też bardzo się bałam. Łzy same leciały gdy wyrzucałam grzechy, a na ogoł jestem twardo stąpającą po ziemi. Ksiądz powiedział, że żal który we mnie zobaczył jest już moją pokutą. Odważ się. Ten sakrament jest dla grzeszników, a nie świętych. Jezus Cię uleczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma jezusa szatana demonow , niema nic oczywiscie jesli sie w cos wierzy piepiej sie zyje ,moze to byc nawet brzoza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma jezusa szatana demonow , niema nic oczywiscie jesli sie w cos wierzy piepiej sie zyje ,moze to byc nawet brzoza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Istnieje taka teoria, nie wiem kto to powiedział. Lepiej wierzyć w Jezusa, bo nic nie tracimy przez to, ale możemy zyskać życie wieczne jeżeli okarze się, że Bóg istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teori istnieje wiele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadza się. Każdy robi co uważa. Ma tym polega nasza wolność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma Boga ludzie!! A kościół to sekta do dojenia bezopodatkowanej kasiory!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie byłem 7 lat :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma Boga ludzie!! A kościół to sekta do dojenia bezopodatkowanej kasiory!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6:50 Taka wiara to jest g****o wiara. Ta prawdziwa nie myśli o nagrodzie po śmierci tylko po prostu jest. Rzygać się chce na te hipokryzje i zaklamanie ludzkie. I tacy jeszcze mają czelnosc kogokolwiek pouczać na wiele tematów. Zero wiedzy i doświadczenia a mordy rozszczekane szczuja z kościolow. Obrzydzenie bierze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie byłem u spowiedzi ponad 10 lat. Poszedłem i poczułem się jakby 10 ton spadło mi z serca. Taki ciężar w sobie nosiłem. Czy ksiądz coś powiedział, że tyle lat mnie nie było? Tak, "dobrze, że wróciłeś" tylko tyle. Spowiedź to piękne oczyszczenie serca. AUTORKO GORĄCO CI POLECAM!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nottivago
6:50 to jest zakład Pascala. Dzięki za odpowiedzi (te bardziej ogarnięte i kulturalne). Chyba się zbiorę i w najbliższym czasie pójdę do spowiedzi, chociaż mam ambiwalentne odczucia w stosunku do kościoła, do Biblii w sumie też, bo tam niezła patola się potrafi pojawiać. Od jakiegoś czasu chcę coś zrobić ze swoją duchowością, ale tak trwam w zawieszeniu. Mimo wszystko czuję, że będzie mi lepiej, kiedy stanę się przynajmniej minimalnie religijna. Nic nie stracę na tej spowiedzi, nawet jeśli ostatecznie mi to nawracanie się nie wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestańcie mi wymadlać nieszczęścia albo popełnię samobójstwo. Nie pójdę do spowiedzi dopóki będziecie się modlic przeciwko mnie. Jak wymodlicie mi śmierć ostatniej bliskiej osoby, zabiję się natychmiast. Nic nie trzyma mnie na tym świecie a wy będziecie winni mojego samobójstwa. Przeklinam waszego bezdusznego boga, was, wasze klasztory i ten kult cierpienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wstąpię do żadnego zakonu, nienawidzę boga tak jak on mnie, i NIE WYSPOWIADAM SIĘ, dopóki będziecie mi wymadlać cokolwiek złego. Przestańcie uzywać waszego religijnego voodoo przeciwko mnie, albo nigdy nie wrócę do waszego boga. Nie zmusicie mnie do niczego, nie zrobicie ze mnie jednej z was, ale zawsze mogę się zabić. Myślę o tym poważnie. Tak więc wynoście się z mojego życia albo popelniam samobójstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem szatana który powiedział NON SERVIAM. Bóg jest zły i niesprawiedliwy, dlatego ja też mówię NON SERVIAM, do chwili kiedy ten satrapa przestanie się nade mną znęcać. Jeśli nie przestanie, popełniam samobójstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy nie wybaczę bogu że nie mogłam mieć własnej rodziny, że trafiłam na ludzi ktorzy mnie od tego odwodzili w jego imię, że byłam i jestem prześladowana za cudze przestępstwa, że spadło na mnie nie wiem ile pomówień o czyny których nie popełniłam, że musiałam przejść przez to życie sama i nie miał mnie kto bronić, że bóg mi zawsze podcinał nogi kiedy próbowałam sie pozbierać i coś zrobić ze swoim zyciem, i tego co mi wymodliliście tego lata, kiedy to przeżyłam długi bolesny koszmar, też bogu nie przebaczę. To on powinien się przede mną spowiadać, a nie ja przed nim. Ja nikogo tak nie skrzywdziłam, jak on mnie. Niech będzie przeklęty demon jahwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możecie sobie usuwać tego posta, skopiowałam go i znowu wkleję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×