Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czemu single i geje to często jedynacy

Polecane posty

Gość gość

Zauważyłam że większość singli i singielek hetero seksualnych oraz gejów to przeważnie jedynacy. Na palcach jednej ręki można policzyć singli z rodzin wielodzietnych. W ogóle większość tych singli-jedynaków jeśli już decyduje się na dziecko to też tylko na jedno i najczęściej po 30. Matki-singielki to bardzo często panny-jedynaczki po 30 albo rozwódki. Najczęściej są to osoby z wyższym wykształceniem. Znam tylko jedną jedynaczkę która urodziła córkę w wieku 17 lat,ale oczywiście nie przerwała nauki w liceum ogólnokształcącym i poszła na studia,bo jej bogaci i wykształceni rodzice załatwili całodobową opiekunkę dla dziecka. Obecnie robi karierę w korporacji,jest singielką i drugiego dziecka już nie chce. Mówi że z racji bycia jedynaczką zawsze marzyła też tylko o jednym dziecku nieważne w jakim wieku.Sama pochodzę z wielodzietnej i robotniczej rodziny, mam wykształcenie zasadnicze zawodowe i nie rozumiem takiego sposobu myślenia,mam trójkę dzieci i męża. Czy ktoś może mi wytłumaczyć sposób myślenia tych ludzi dlaczego tacy są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To prawda o czym piszesz. Tacy ludzie są przeważnie od rodziców jedynaków,mają,kasę,wykształcenie,są egoistami i innych traktują z góry. Zauważ też że często są ateistami albo bardzo mało praktykującymi katolikami. Nie ma wśród nich,np. Świadków Jehowy ani Zielonoświątkowców. Preferuję antykoncepcję, rozwiązłość,mają wielu partnerów seksualnych,często też są biseksualni,popierają aborcję i eutanazję. Najczęściej mieszkają w dużych miastach na strzeżonych osiedlach. Większą wagę przywiązują do wykształcenia i wartości materialnych niż do tradycyjnych rodzinnych. Osoba z wielodzietnej robotniczej czy chłopskiej rodziny nie znajdzie z nimi wspólnego języka. Chociaż czasami osoby z rodzin wielodzietnych im zazdroszczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze sama sobie odpowiadasz? Nie wiem czy ktoś prowadził statystyki w interesującym cię temacie, ale wydaje mi się, że się mylisz, mogę się też mylić ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam znajomą,rozpieszczoną jedynaczkę,jest prawniczką. Pochodzi z inteligenckiej rodziny ze szlacheckim pochodzeniem. Wszystkich w firmie traktuje z góry,a sprzątaczka to w ogóle dla niej nie człowiek tylko zwierzę. Ma oczywiście też tylko jedno dziecko,starannie dobiera mu przyjaciół,nie pozwoliłaby mu przyjaźnić się z dzieckiem sprzątaczki czy śmieciarza bo to dla niej patologia. Nawet robotnik który finansowo zarabia tyle co ona lub więcej też jest dla niej gorszy bo nie ma wyższego wykształcenia. Jest rozwódką,mąż ją pogonił,bo cały czas go zdradzała wredna suka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najczęściej wzory się z domu zabiera. Ktoś kto się naogladal rodzeństwa na co dzień później nie wyobraża sobie ze można inaczej. Poza tym presja jest wieksza wśród katoli a jednak prawdopodobnie nie czuł żadnej presji. Co cię obchodzi ile kto ma dzieci? Zrób sobie 10 a innym pozwól żyć tak jak chcą. Starszny zascianek i ból d**y wyczuwam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie znam dużo jedynaków, ale znam sporo homoseksualistów...większość ma rodzieństwo. Za to jeżeli chodzi o singli...ludzie którzy nigdy w życiu nie nauczyli się być z kimś na równi w domu, dzielić się, ustępować i stawiać czyjeś dobro wyżej od swojego zawsze mają problemy z tworzeniem związków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zazdrościcie tym ludziom i tyle. Że są bogaci i coś w życiu osiągnęli,stać ich na wiele a wy z gromadą bachorów i rodzeństwa klepiecie biedę kopiąc rowy na czarno albo myjecie po nich kible. Też trzeba było sie kształcić a nie bezmyślnie latać po podwórku i dyskotekach. Na naukę nigdy nie jest za późno,ale wy wielodzietni jesteście tępi jak but z lewej nogi,przeznaczeni do usługiwania bogatym siglom-jedynakom czy gejom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:56 Niektórzy są sami z wyboru. Teorie że nie potrafią się dzielić itp. są z d**y tak naprawdę. Większość ludzi nazywa bezdzietnych egoistami bo są ograniczeni umysłowo i zazdroszcza braku kieratu i obowiązków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale czego tu zazdrościć? Można tylko współczuć że taki głupi hedonista nie widzi nic innego poza czubkiem własnego nosa. Taki wzorzec przekazuje swojemu dziecku i stąd biorą się takie potwory. A tą prawniczkę co uważa że sprzątaczka to zwierzę stłukłabym po durnej mordzie. Nienawidzę takiego bezmyślnego wywyższania się. Osoby z rodzin wielodzietnych owszem często są biedniejsze finansowo od jedynaków ale mają bogatsze wnętrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba mowa jest o singlach i homoseksualistach, a nie o osobach bezdzietnych ;) Można być w związku heteroseksualnym i nie mieć dzieci (ja nie mam i mieć nie będę), można być singlem/w homoseksualnym związku i mieć dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważasz że trzeba mieć domowe przedszkole żeby być uznanym za niehedoniste? Jesteś głupia zazdrosna bzdzagwa. Prawdopodobnie zaniedbana i styrana stąd ten jad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Śmieszny jesteś gościu. Osoby z wielodzietnych rodzin mają bogate wnętrze. Chyba że chodzi ci o ich cipki,bo większość osób z rodzin wielodzietnych to patologia bez wykształcenia,prostytutki i kryminaliści. Natomiast porządne wielodzietne rodziny to przeważnie rodziny robotnicze i chłopskie mocno religijne. Sporadycznie spotkasz wykształconych ateistów z dużą gromadką dzieci,tak jak wygraną w Totolotka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Porządne rodziny wielodzietne są jak yeti.Każdy słyszał ale nikt neiw idział.Więc skończcie już bełkotać,debile i zajmijcie się własną dupą.Ehhh co za banda ograniczonych kretynów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Osoby z rodzin wielodzietnych rzadko są singlami bo są zbyt prymitywni i nie umieją zadbać o swoją niezależność. Takie kobiety albo siedzą w domu na utrzymaniu męża,a jeżeli już pracują to mąż zabiera im wypłatę,bo to chłop,pan i władca,najmądrzejszy,alfa i omega. W ich mniemaniu oczywiście. Kobieta wykształcona może zaimponować doktoratem, niewykształcona tylko mężem jeśli ją szanuje i dobrze zarabia(bo najczęściej to alkoholik który tłucze ją i dzieciaki spłodzone w pijaństwie,przyszłe pokolenie szkół specjalnych, Cechu Rzemiosł Różnych na opiece kuratora i MOPS-u),bez niego jest niczym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bzdura w robocie jest jedynaczka po 40 ma 1 dziecko. Ja mam brata dzieci nie chce facet by się przydał ale bez dzieci. Nie trawie tego harmidru nie chce powielać tej atmosfery z mego domu tylko nerwicy się nabawilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Single są również w prymitywnych wielodzietnych rodzinach. Są to oczywiście bezrobotne stare panny i bezrobotni starzy kawalerowie, bo w tych środowiskach nie używa się słowa singiel. A sami są nie z własnego wyboru tylko z powodu swojego nieudacznictwa życiowego,że nikt ich nie chciał. Bogaty wykształcony singiel jest niezależny,ma własne mieszkanie,biedny prostaczek siedzi przy rodzicach w socjalnym mieszkaniu. Bogaci single też nieraz mieszkają z rodzicami ale dlatego że są jedynakami i mają z rodzicami silną więź emocjonalną a nie dlatego że z biedy nie mają gdzie iść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy z nas ma jakieś obserwacje ze swojego otoczenia i na ich podstawie tworzy sobie swoje własne teorie, to normalne, ale nie oznacza, że te teorie są prawdziwe. No to z moich obserwacji: ja bym powiedziała, że single i geje to wcale nie są zwykle jedynacy tylko ludzie wywodzący się z przeciętnych rodzin 2+2. Gejów w ogóle znam może dwóch.. obaj mają po 1 rodzeństwie. A singli znam sporo, też wszyscy mają po 1. Jeśli chodzi o singielki - kobiety aspirujące do bycia wielką panią z wielką karierą, wszystkie 3, które znam mają po 1 siostrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie trawię ani jedynaków,ani gejów,ani bezdzietnych małżeństw ani bogatych singli- wykształconych jedynaków,ani biednych niewykształconych singli mających rodzeństwo.Dla mnie to jedno wielkie bagno,ludzie nieprzystosowani do życia w społeczeństwie. Powinni iść na odstrzał,bo są tylko obciązeniem dla budżetu państwa i nic nie wnoszą do społeczeństwa oprócz chaosu i zamętu,burzą życie wielu rodzin,ile szczęsliwych małżeństw się przez nich rozpadło. Wiele singielek to takie panny IRUCHNY(wiecie o co chodzi,niby o zdrobnienie od imienia Irena,ale podtekst jest inny).Ci ludzie powinni płacić bykowe jak za komuny. Jak już spłodzą jakimś cudem jednego bachora to najczęściej jest to albo bękart albo bachor z rozbitego przez rozwód małżeństwa,najczęściej tylko ze ślubem cywilnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To na pewno napisał jakiś fanatyczny kościelny nędzarz klepiący biedę z rodziny wielodzietnych analfabetów. Przemawia przez niego nie tylko zazdrośc ale i chora z nienawiści zawiśc że inni mają lepiej niż on bezrobotny po szkole specjalnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co złego jest w singlach lub gejach? Czy przez to są złymi ludźmi? Nie "wina" jedynaka, że był jedynakiem. Czy osoby posiadające rodzeństwo są kimś lepszym? Przeważnie rodziny wielodzietne to bieda i patologia, która mnoży kolejną patologię. Co z tego, że wielodzietni nie są gejami ani singlami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No jasne opodatkujmy biednych i bogatych singli to szybko ich wyeliminujemy z naszego katolickiego społeczeństwa. Biedni nie będą mieć z czego zapłacić to ich wsadzimy do pierdla gdzie się powieszą bogaci jak zaczną płacić to szybko zbiednieją i zdechną z głodu. A singli homo ukatrupią współwięźniowie bo nie trawią frajerów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wielodzietni też są nieraz gejami ale ich patologiczne środowisko tak ich gnębi psychicznie że się wieszają bo kurzy móżdżek niewykształconych nie przyjmuje pewnych normalnych faktów do świadomości. Taj jak ktoś powyżej napisał sporadycznie w wielodzietnych prymitywnych rodzinach też czasem zdarzają się niewykształceni biedni single których nazywa się pogardliwie starymi pannami i starymi kawalerami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nieważne czy bogaty singiel czy biedny stary kawaler czy gej czy pedał, to wszystko to samo tylko ubrane w ładne słowa. Można powiedzieć ślepiec,ale ładniej brzmi niewidomy,można powiedzieć kaleka ale kulturalniej brzmi niepełnosprawny. Ale znaczenie dokładnie to samo. Tacy ludzie czy bogaci czy biedni czy po studiach czy po szkole specjalnej byli, są i będą zakałą społeczeństwa i należy ich unikać jak ognia. Niech zdychają w samotności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech single żyją jak chcą,mogą nawet wyjechać na singielską bezludną wyspę tylko niech nie narzucają swojego chorego światopoglądu innym i nie wmawiają że to jest normalne. Bo nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie ich nie lubią bo nie są większością tylko ekscentrykami którzy czymś się wyróżniają. Mam 16 lat i jestem jedynaczką, mam wykształconych rodziców, chodzę do prywatnego ogólniaka z wykładowym angielskim i widzę jak biedne koleżanki co mają rodzeństwo z podstawówki i gimnazjum co poszły do zawodówki zazdroszczą mi markowych ubrań bo ich rodziców na to nie stać. Jedna taka biedaczka ma markowe ubrania ale z lumpeksu a jak nowe to zarobiła na nie prostytucją. Zazdroszczą że moja mama jest księgową a ich salową. W przyszłości też planuję jedno dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem jedynaczką z odzysku, bo mój młodszy przyrodni brat utopił się jak był mały. Szczerze mówiąc nie jest mi aż tak bardzo przykro,mieliśmy wspólną mamę i różnych ojców,może gdyby był rodzony czułabym z nim większą więź. Ale jak się mnie pytają czy mam rodzeństwo to nie wspominam o nim bo czuję sie jedynaczką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×