Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mamanielubianego

Mojego syna nikt nie lubi.

Polecane posty

Gość gość
Nawet osoby ze spectrum moga naczyc sie co wypada, nawet jak nie rozumieja emocji za tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możesz napisać jak twój syn ma na imię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz proszę jak syn ma na imię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mateusz x Udało mi się umówić do psychologa na piątek. Zobaczymy co powie terapeuta. Jednak nie oszukuje się i wiem, że Mati będzie potrzebował dłuższej terapii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakie sa jego relacja z siostra ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie, to nie żaden asperger. Żaden indywidualista. Socjopata bez empatii. Sorry, ale on ma wyrzuty sumienia. Gdyby tak nie było, to by się nie podlizywał, jak kogoś obrazi. Już tu kuźwa nie szukajcie usprawiedliwień. To charakter. Każda nielubiana osoba musi mieć aspergera? Ten chłopak jest z natury arogancki i to trzeba z niego, albo wyplenić, albo nauczyć go, że ma inaczej wyrażać swoje myśli. Znam kilka takich osób, z czego jedna jest jedną z moich bliskich i zapewniam cię, że to cecha charakteru. Najpierw się wymądrza, poucza, a jak widzi, że przegięła, to się podlizuje. Jak ułaskawi obrażoną osobę, to robi z powrotem to samo. Jeszcze przyuważ, czy jego zarozumiałość nie idzie w parze z hipokryzją, tzn, tobie nie wolno, a mnie tak. I parę innych podobnych. Mamonielunianego, Czytam dalej i widzę, że faktycznie miałam rację. To co napisałaś o sytuacji naplucia w twarz. No ja się wcale nie dziwię, że oberwał. Szczęście, że tylko śliną. Napastnik odebrał sytuację tak: "Nauczyciel- Chłopcy, proszę o spokój, chciałbym poprowadzić lekcję. Twój syn- Słyszysz gnoju? Zamknij ryj." A do tego został odebrany jako lizus, wazeliniarz. Ciężko będzie miał w tej klasie do końca szkoły. On się musi nauczyć widzieć tą cechę. Nieważne jak. Psycholog, strzał w pysk od kolegi, nieważne. Jak jej nie zobaczy, to nic nie zrobisz. gość wczoraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamanielubianego
Poprawne. Ona jest starsza (1 klasa liceum) więc funkconują w trochę innych orbitach. Czasem są sprzeczki między nimi ale rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.26 ale na tym wlasnie polega zespol aspargera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko to podpada podzedppl aspargera, poczytaj sobie. Wypisz wymaluj Twoj syn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.26 Przeczysz sama sobie. Nazywasz go socjopatą a jednocześnie przyznajesz, że ma wyrzuty sumienia. Socjopaci nie mają wyrzutów sumienia. Nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie juz taki będzie . Nie raz można spotkać w życiu ludzi których ie da sie polubić. Wazne zeby nie zakładał rodziny bo takie osoby powinny być same .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam sie z przedmowczynia. "klasa go nie akceptuje bo się wymądrza, skarży i jest zarozumiały", to niewyglada na Asperger, lecz na cechy socjopatyczne, moze narcystyczne. A jak sie ukladaja jego relacje z siostra , kuzynostwem i innymi dziecmi w rodzinie? Czy wykazuje jakiekolwiek zaiteresowanie lub przywiazanie? W tym wieku da sie to zaobserwowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Socjopata, psychopta. Poczytajcie może, bo piszecie bzdury. Nie mówię autorko, że to za, widać jednak, że ma problemy w interakcji. Nie czyta być może mowy ciała, nie rozumie drobnych zmian w intoncji mówiącego, nie czyta pozawerbalnie. Idź do tego psychologa, długa droga przed wami, ja bym jednak nie liczyła bardzo na tego psychologa bez treningu umiejętności spolecznych, dzieci tam są z różnymi zaburzeniami, ale łączy je ten sam problem. Mój syn znalazł tam przyjaciela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy twoj syn jest kolezenski? Czy potrafi pracowac zgodnie z rowiesnikiem nad klasowym projektem? Czy potrafi pomoc koledze z zadaniem? Jak traktuje dzieci jak jest spotkanie rodzinne, bawi sie z nimi i dokazuje razem czy stroni? Czy dzielil sie zabawkami kiedys i teraz bez wiekszych awantur? Jaii jest jego ojciec i relacja miwdzy nimi. To Ci da wiele odpowiedzi czy to ZA czy charakteropatia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O ile zle cechy charakteru da sie skorygowac przez rozsadne wychowanie, wymaganie i stawianie granic w dziecinstwie, o tyle ZA nie da sie skorygowac bo sa to braki neurologiczne i wrodzone. Ludziom z ZA niepotrzebni sa inni bo sami czuja sie ok ze soba i nie odczuwaja zadnyxh wiezi emocjonalnych z innymi. ani potrzeby bliskosci Przykre , ale to takie nieco automaty w ludzkiej skorze. Odrzuceni przez srodowisko nie cierpia jak przecietny osobnik, ale raczej sa zdziwieni i zaskoczeni. Cierpia niestety ich bliscy, matki, rodzina. W terapii mozna ich pouczyc jak funkconuja relacje miedzyludzkie, niestety nie da sie ich nauczyc uczuc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13.35 Powielasz mity nt Aspergera, nie ma uczuć? Nie potrzebuje ludzi? Mają uczucia i bardzo potrzebują innych ludzi, tylko na zasadach których my nt nie bardzo rozumiemy. Asperger nie jest chorobą, jest zaburzeniem rozwojowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co nie usprawiedliwia jego zachowania. On wie, ze zld robi to niech tak nke robi. Nawet jak sie z tym nie zgadza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak napisze ze swojego doswiadczenia bo bylam takim nielubianym dzieckiem. Oczywiscie przyklad twojego syna moze byc inny, ale moze cos rozponasz. Mam zaburzenie rozwojowe (adhd). Zero kontroli nad impulsami i dlugi jezor przez co sprawialam wrazenie niewychowanego dziecka. Do tego bylam bardzo przemadrzala bo tak mnie rodzice wychowali. Karcono mnie na kazdym kroku, ale kiedy popisywalam sie wiedza i inteligencja to bylam chwalona. Duzo czytalam/ogladalam programy naukowe (mowimy o malym dziecku) i jak o tym mowilam to rodzice byli zadowoleni. Do tego nic co zrobilam nie byly wystarczajaco dobre (dlaczego 4, a nie 6?). Kombinacja nadaktywnosci, temperamentu i takiego wychowania sprawila, ze dzieci mnie nie lubily wiec staralam sie zdobyc aprobate doroslych (czasem tak glupio jak twoj syn) i kolo sie zamykalo. Jak dziecko pozytywne komentarze slyszy tylko za jeden zestaw zachowan to je powiela z gownianym skutkiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie przeczytałam całego tematu, bo aż mnie zabolały pierwsze Twoje wpisy. Mam Aspergerowca w domu i choć ma dopiero 6 lat, już widzę z czym będę miała do czynienia w przyszłości. Nie wiem, czy ktoś to już poradził, ale może spróbować treningu umiejętności społecznych. Mój syn na to chodzi i mam wrażenie, że to mu dużo daje. Mam szczęście, że moja teściowa daje mnóstwo miłości mojemu dziecku. Widzę, jak on kwitnie i ma siłę na zmiany. Twoje nastawienie ma wpływ na Twojego syna (tak jak moje - lękowe i nieco nieakceptujące na mojego). Myślę, że powinnaś szukać pomocy. Ty, bo szkoda Ciebie i jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×