Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nastolatka

Czy to nerwica?

Polecane posty

Gość Nastolatka

  Mam pewien problem. Od kiedy pamiętam to raczej nie miałam bliskich relacji z rodzicami. Mam 16 lat. Od czasu gdy poszłam do gimnazjum Wszystko się zmieniło. Poznałam pierwszego chłopaka. Oczywiście wcześniej również miałam kontakt z chłopakami Ale z żadnym nie byłam.  W momencie w którym poznałam pierwszego chłopaka miałam wrażenie jakby moi rodzice nie traktowali tego do końca poważnie. Mama chyba myślała że związek to tylko trzymanie się za rączki choć  z tym miała problem. Mówiła żebym nie chodziła z nim za rękę i nie całowała się w miejscach publicznych. To było około półtorej roku temu. Od tego czasu  dużo zaczęłam jejmówić. Po rozstaniu z nim często pytałam o rady to tak zostało. Miałam wrażenie że uzależniłam się od tej opinii. Z czasem pojawiła się we mnie potrzeba mówienia i o wszystkim. Pod świadomie tego nie chciałam ale wciąż mówiłam. Jeśli czegoś jej nie powiedziałam Budziło to we mnie poczucie winy.  W zeszłym roku chciałam pojechać pociągiem do dużego miasta. Nie zgodziła się powiedziała że może się coś stać. Wtedy zauważyłam że jest nadopiekuńcza. Teraz też często pyta z kim wychodzę gdzie jestem i o której wrócę. Może przesadzam ale czuję się osaczona. Moja mama chyba nie rozumie że jestem coraz starsza.  Przez to mam problemy z w kontaktach z innymi głównie z chłopakami. Wmówiłam sobie że moja mama może być zła gdy znajdę chłopaka. Mam wrażenie że nie traktuje mnie poważnie myślę że myśli że związek będzie polegał na trzymaniu się za ręce. Czuje całą kontrolę z jej strony choć ona twierdzi że tak nie jest. Wmawiam sobie że muszę o wszystkim mówić bo może się na mnie obrazić.  Podobnie jest gdy mamy inne zdanie w kwestii gustu. Mam wrażenie że gdy podoba mi się coś innego niż ja i może się na mnie obrazić. Boję się że przez to sobie wmawiam na koniec życia zostanę sama i bez swojego zdania. Nie potrafię się od tego odciąć ale chciałabym. Nie wiem czy to zwykła normalna codzienność ze strony mojej mamy która pyta o różne sprawy czy może to naprawdę z nią coś nie tak. Teraz już pozwala mi jeździć pociągiem ale często wyrzuca mi to że np. gdy jakaś moja koleżanka nie może gdzieś jechać pociągiem bo jej rodzice nie pozwalają to ona mówi „a tak na mnie narzekasz że to niby ja jestem taka zła”. Nie wiem czy w ten sposób chce wzbudzić moje poczucie winy? Widzę też że cieszy się gdy widzi że piszę z jakimś chłopakiem łatwo to zauważyć gdy ciągle uśmiecham się do Tel. sama nie wiem czy to ja stwarzam sobie problem i i to wszystko w mojej głowie czy może to moja mama jest nienormalna i powinnam ją traktować na dystans tylko chyba nie potrafię proszę pomóżcie mi. Może to ja stworzyłam sobie jakieś błędne przekonania. Ostatnio powiedziała mi że wszystko źle odbieram i przekręcam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nastolatka

Proszę o pomoc od dłuższego czasu nie mogę sobie z tym sama poradzić proszę niech ktoś przeczyta. Może to tylko natrętne myśli, nerwica. Może da się z tym jakoś wygrać i to nie w innych leży problem tylko we mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kari

Twoja mama zachowuje się według mnie po prostu jak mama.. niektóre faktycznie są może bardziej przewrażliwione, ale to tylko dlatego, ze kochają i się martwią, ALE to jest normalne, nie zauważam w jej zachowaniu natarczywości wiec może faktycznie troszkę sfiksowałas w tym temacie.. nie musisz jej mówić wszystkiego, tak jak na pewno ona swojej nie mówiła.. zaczynasz wchodzić w dorosłe życie co czasem rodziców przeraża, ze ich małe dzieci dorastają, ale taka jest kolej rzeczy i twoja mama podświadomie również to rozumie:) jak Ci się dzieje krzywda, ktoś by Cię krzywdził czy potrzebowałabys rady to oczywiście warto zwrócić się do rodzica, ale uwierz mi, ze na pewno się nie będzie na Ciebie obrażać za to ze masz inne zdanie czy gust, musisz mieć swoje zdanie i zacząć żyć swoim życiem kochana:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Duszek
8 minut temu, Gość Nastolatka napisał:

Proszę o pomoc od dłuższego czasu nie mogę sobie z tym sama poradzić proszę niech ktoś przeczyta. Może to tylko natrętne myśli, nerwica. Może da się z tym jakoś wygrać i to nie w innych leży problem tylko we mnie

chętnie pogadam z tobą o tym napisz na e meil   obojetne20@poczta.fm

Tu zbytnio nie mam czasu siedzieć a nie wiem tez kiedy ktoś odpisuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nastolatka

Dziękuję za odpowiedzi. Czasem mam po prostu wrażenie że za bardzo myślę o rodzicach przez co nie będę w stanie wejść w sama w życie. To sprawiło że mam takie schizy. Myślicie że to tylko w mojej głowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kari

Myśle, ze tak.. ze gdzies wbilas sobie do głowy, a zle zinterpretowalas reakcje Twojej mamy na chłopaka.. bo jej reakcja była normalna.. a Ty nie potrzebnie ja wyolbrzymiłas, a od tego się zaczęły Twoje schizy z tego co zrozumiałam, niepotrzebnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nastolatka

Napisałam na ten email

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Duszek
17 godzin temu, Gość Nastolatka napisał:

Napisałam na ten email

nic mi nie doszło sorki mozesz jeszcze raz?

obojetne20@poczta.fm         z kopiuj go moze zle wpisałaś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Ja mam 28 lat a czasami myślę tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×