Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Co myslicie o takim liście na pozegnanie do faceta? Wyjdę z tego z twarzą?

Polecane posty

Gość gość

Nie ma w nim jakiejś desperacji? 

 

Witaj 🙂

Dzisiaj nie mogłeś rozmawiać, więc postanowiłam napisać do Ciebie list .

Na początku chciałam Ci napisać, że było mi z Tobą cudownie i tak jak już kiedyś mówiłam byłeś moim najlepszym kochankiem, z nikim, nigdy wcześniej nie było mi tak dobrze, kiedy mnie pieściłeś i się kochaliśmy. Nie piszę tego tego ot tak sobie, ale tak na prawdę  jest. Oprócz tego uważam, że jesteś fajnym, ciepłym i inteligentnym facetem 🙂

Wiem, że nasza znajomość to był romans bez zobowiązan i to mi odpowiadało bo wiem, że masz rodzinę, a ja nie szukałam niczego na stałe, jednak od pewnego czasu nie ukrywam, że kogos poznałam i choć jest to swieża znajomość zaczęłam się w to angażować, co prawda nie wiem jak to sie dalej rozwinie, ale myslę, że dlatego nie powinniśmy sie dłuzej spotykać.

Poza tym od jakiegoś czasu nasze spotkania nie wyglądają tak jak kiedyś. Nie chcę żebys odebrał to jako pretensje bo nie uważam, że jest to tylko Twoja wina. Ja też ostatnio byłam bardziej zdystansowana bo mnie też  jakos  mniej brakuje  mi tej naszej przyjacielskiej więzi, która kiedyś była i naszych spotkań, a ostatnio mniej rozmawiamy, czy też nie wychodzimy nigdzie jak to było kiedyś, nasze spotkania ostatnio sprowadzaja sie tylko do szybkiego seksu i prawdę mówiąc niezbyt dobrze się czuję jako kobieta. Widzę zreszta, że Tobie też mniej ostatnio zależy na naszej znajomości.

Ale tak jak pisałam wcześniej, nie chcę żebyś to odebrał jako wyrzuty bo ja też ostatnio się zdystansowałam i byc może byłam trochę chłodna za co Cię przepraszam, ale to wynika z tego, że też trochę przestało mi brakować tych naszych rozmów .

Życzę Ci wszystkiego dobrego 🙂

pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj, dziewczyno. Z tego wszystkiego facet wyciągnie tyle:

Fajny był seks z Tobą, ale poznałam kogoś i chcę to zakończyć, w sumie nam obojgu wyjdzie na dobre. Wszystkiego dobrego.

I do faceta, moja droga, powinnaś właśnie tak pisać, po co tyle zbędnych słów. I owszem, troszkę trąci desperacją. Jesteś jego kochanką, spotkania z nim ostatnio sprowadzają się tylko do szybkiego seksu, a Ty jeszcze go przepraszasz? Daruj sobie, wszystko wskazuje na to według tego, co napisałaś, że niebo i ziemia mu się nie zawalą, a Ty może zbudujesz normalny związek. To jak mniemam dorosły gość, nie musisz go traktować jak jajko, zabawiliście się, przyjaźniliście, czy co to tam było i czas coś zmienić w życiu. 

Edytowano przez Psychodelirium_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11 minut temu, Psychodelirium_ napisał:

Oj, dziewczyno. Z tego wszystkiego facet wyciągnie tyle:

Fajny był seks z Tobą, ale poznałam kogoś i chcę to zakończyć, w sumie nam obojgu wyjdzie na dobre. Wszystkiego dobrego.

I do faceta, moja droga, powinnaś właśnie tak pisać, po co tyle zbędnych słów. I owszem, troszkę trąci desperacją. Jesteś jego kochanką, spotkania z nim ostatnio sprowadzają się tylko do szybkiego seksu, a Ty jeszcze go przepraszasz? Daruj sobie, wszystko wskazuje na to według tego, co napisałaś, że niebo i ziemia mu się nie zawalą, a Ty może zbudujesz normalny związek. To jak mniemam dorosły gość, nie musisz go traktować jak jajko, zabawiliście się, przyjaźniliście, czy co to tam było i czas coś zmienić w życiu. 

Chciałam mu okazać też trochę życzliwości bo mimo wszystko spotykalismy sie dość długo i myślę, ze takie suche wyjaśnienie wbrew pozorom mogłoby właśnie znaczyć, że mam do niego jakąś urazę, a skoro mam uraze, to jednak zależy mi za bardzo.

Wyszłam z założenia, ze obojetność jest największą karą 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A obojetnośc w sensie, że nie mam do niego żalu, mam miłe wspomnienia, szanuje go, ale postanowiłam to zakończyć. 
Tak to chciałam przekazać, a jak wyszło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Zmodyfikowałam to trochę i w końcu wysłałam taką wiadomość:

Witaj 🙂

Dzisiaj nie mogłeś rozmawiać, więc postanowiłam napisać do Ciebie list .

Na początku chciałam Ci napisać, że było mi z Tobą cudownie i tak jak już kiedyś mówiłam byłeś moim najlepszym kochankiem, z nikim, nigdy wcześniej nie było mi tak dobrze, kiedy mnie pieściłeś i się kochaliśmy. Nie piszę tego tego ot tak sobie, ale tak na prawdę  jest. Oprócz tego uważam, że jesteś fajnym i inteligentnym facetem i nie żałuję tego czasu, który razem spędziliśmy.

Wiem, że nasza znajomość to był romans bez zobowiązan i to mi odpowiadało bo wiem, że masz rodzinę, a ja nie szukałam niczego na stałe, jednak od pewnego czasu nie ukrywam, że kogos poznałam i choć jest to swieża znajomość zaczęłam się w to angażować, co prawda nie wiem jak to sie dalej rozwinie, ale myslę, że dlatego nie powinniśmy sie dłuzej spotykać.

Poza tym od jakiegoś czasu nasze spotkania nie wyglądają tak jak kiedyś bo nie wychodzimy ani pogadac przy kawie, wcześniej  w ogóle o wiele więcej rozmawialiśmy, więc troche też to mnie zniechęciło bo oprócz seksu lubiłam z Tobą rozmawiać i zależało mi na przyjacielskiej więzi bo myślę, że łączyła nas też przyjaźń. Trochę źle czułam się z tym jako kobieta, że ostatnio był to tylko szybki seks.  Nie chcę żebys odebrał to jako pretensje bo nie uważam, że jest to tylko Twoja wina. Ja też ostatnio byłam może trochę zdystansowana bo też nie brakuje mi naszych spotkań tak jak kiedyś, choć tak jak pisałam seks był zawsze cudowny. 

Życzę Ci wszystkiego najlepszego 🙂

pa,

Asia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, co chciałaś przekazać, ale mężczyźni mają trochę inne myślenie. Dla faceta to, że się z nim kochałaś i z nim dochodziłaś jest wystarczającym dowodem na to, że masz miłe wspomnienia. Jeśli byłaś wobec niego ok, to wystarczający dowód, że go szanujesz. Nową informacją jest tutaj dla faceta tylko to, że teraz chcesz zakończyć relację, która, jak rozumiem i tak do niczego poważnego nie miała prowadzić. 

No chyba, że okazywałaś mu jakiś żal ostatnio i brak szacunku, to wtedy takie wyjaśnienia mają sens. Życzliwości parę słów nie zaszkodzi, ale całe akapity to naprawdę sporo, chyba że on lubi się w ten obudowany sposób porozumiewać, w co po prostu wątpię, ale nigdy nie wiadomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest lepiej, ale usunęłabym cały ten fragment:

Poza tym od jakiegoś czasu nasze spotkania nie wyglądają tak jak kiedyś bo nie wychodzimy ani pogadac przy kawie, wcześniej  w ogóle o wiele więcej rozmawialiśmy, więc troche też to mnie zniechęciło bo oprócz seksu lubiłam z Tobą rozmawiać i zależało mi na przyjacielskiej więzi bo myślę, że łączyła nas też przyjaźń. Trochę źle czułam się z tym jako kobieta, że ostatnio był to tylko szybki seks.  Nie chcę żebys odebrał to jako pretensje bo nie uważam, że jest to tylko Twoja wina. Ja też ostatnio byłam może trochę zdystansowana bo też nie brakuje mi naszych spotkań tak jak kiedyś, choć tak jak pisałam seks był zawsze cudowny. 

Ma wydźwięk usprawiedliwiania się, a przecież nie musisz się usprawiedliwiać. Jednocześnie jest w tym zawoalowana pretensja, choć na przekór próbujesz tłumaczyć, że jej nie masz. Podjęłaś decyzję i już, możesz w jednym zdaniu streścić, że Wasza relacja chyba i tak trochę się zmieniła i w związku z tym masz nadzieję, że nie ma Ci za złe, że ją zakończysz. Tyle.

Edytowano przez Psychodelirium_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Psychodelirium_ napisał:

Rozumiem, co chciałaś przekazać, ale mężczyźni mają trochę inne myślenie. Dla faceta to, że się z nim kochałaś i z nim dochodziłaś jest wystarczającym dowodem na to, że masz miłe wspomnienia. Jeśli byłaś wobec niego ok, to wystarczający dowód, że go szanujesz. Nową informacją jest tutaj dla faceta tylko to, że teraz chcesz zakończyć relację, która, jak rozumiem i tak do niczego poważnego nie miała prowadzić. 

No chyba, że okazywałaś mu jakiś żal ostatnio i brak szacunku, to wtedy takie wyjaśnienia mają sens. Życzliwości parę słów nie zaszkodzi, ale całe akapity to naprawdę sporo, chyba że on lubi się w ten obudowany sposób porozumiewać, w co po prostu wątpię, ale nigdy nie wiadomo.

Nie tylko, kiedyś to na prawdę inaczej wyglądało 😞 Wyjeżdzaliśmy razem, rozmawialiśmy godzinami...

Może on kogoś ma ? Sama nie wiem... ale wiele się zmieniło w jego zachowaniu na gorsze

nie miał czasu dzisiaj ze mną rozmawiać bo napisał, że jest u lekarza ( nie wiem czy to była ściema, ale czasem do niego jeździ ostatnio), wtedy napisałam, ze szkoda bo chcialam z nim pogadać, ale w takim razie napiszę mu list w mailu

Dlaczego jego zachowanie tak drastycznie sie zmienilo?

Odkąd poszłam też do nowej pracy całe moje życie osobiste sie sypie, oddalam sie od wszystkich bo jestem wiecznie przemeczona, moze to dlatego, ciezko mi, a nawet nie mam sie komu wygadac bo nawet mojej przyjaciolki srednio to interesuje, wiec zostalo mi uzalanie sie w necie, przykre to, ale ciezko mi teraz po tym jak z nim zerwalam, ale nie bylo innego wyjscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niekoniecznie kogoś ma, może ma problemy w rodzinie, albo po prostu uznał, że nie chce tego ciągnąć (skoro zdradza, może ma wyrzuty sumienia). Tak czy siak zaangażowałaś się za bardzo i nie ma sensu tego  kontynuować, jeśli do niczego nie prowadzi.

Musisz wierzyć, że to tylko na dobre Ci wyjdzie. Tak jak napisałaś, będziesz miała miłe wspomnienia, odgrzebiesz się i jeszcze będzie pięknie. 

Co do pracy - może weź urlop? Albo chociaż dzień wolnego, żeby odpocząć. Potrzebujesz tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Chyba zrezygnuje z tej pracy bo i ona i to miastomi nie służy... Odkad się tu przeprowadziłam coraz gorzej mi się wiedzie, może to nie jest szczęsliwe miasto dla mnie 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Też tak myślę 🙂 Dlatego się stąd wynoszę i szukam nowej pracy....Nie wiem czy da się jeszcze uratowac tą znajomość, ale mimo wszystko odchodzę bo nie tylko związek mi się psuje, ale wszystko po kolei odkąd sie tu przeprowadziłam 😞

Może jestem troche przesądna, ale niektóre miejsca są dla mnie szczęśliwe, a inne mniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dany

A ja bym to napisała tak:

 

Witaj. 

Jestem głupią s.u.k.ą, bo wdalam się w romans z Tobą. Sam nie jesteś lepszy, s.k.u.r.w.i.e.l z Ciebie i kawał c.h.u.j.a. Znudziles mnie, nie poswiecasz mi ostatnio tyle czasu ile bym chciała, a że jestem złośliwa, to zaczęłam trzymać Cię na dystans. Poznałam kogos, więc odchodzę od Ciebie, bo j.e.b.a.n.a hipokrytka ze mnie. Pozwoliłam na to, żebyś zdradzał żonę, ale ja zdradzać ewentualnego przyszłego faceta nie będę, bo jak to tak!

Wal się i nara. 

 

Puszczalas się z żonatym facetem. Pomijam to, kim on jest, bo to nie on założył wątek, więc nie ma sensu rozpisywać się nad nim, ale Ty? Zwykła puszczalska zdzira. To wróci do ciebie ze zdwojoną siłą i bardzo dobrze. Twój list jest beznadziejny. Cuchnie desperacja i wyrzytami mimo, że próbowałaś to ukryć. Meh, brak słów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Moim zdaniem dobrze napisałaś. Pokazałaś, że nie będziesz dłużej tolerować takiej jazdy na gapę i albo we wte albo we wte. 

Najgorsze to pokazywać facetowi brak szacunku do siebie.  Ty pokazywałaś jakiś czas, a tym zerwaniem pokazałaś, ze jednak nie bedziesz dłużej tolerowała takiego traktowania i bardzo dobrze. To było jedyne wyjście na pokazanie jakiejś godności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×