Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gość

Czy jest szansa na odbudowanie relacji z 14-latką ?

Polecane posty

Gość Gość
Dnia 14.04.2019 o 21:22, Gość Aaa napisał:

Utrudniać to można kontakt z 3-letnim dzieckiem a to jest nastolatką, która potrafi już myśleć samodzielnie. W wiekszosci znanych mi przypadkow, nastoletnie dzieci dążą do konfrontacji. Ale skoro jest ojczym to tym bardziej powinieneś zapytać matkę jak to wygląda, może Twoja córka traktuje go jak ojca i biologiczny nie ma dla niej znaczenia. Zastanów się co Ty jej możesz dac, bo jak narazie to myślisz tylko o sobie.

Nie sądzę, żeby ona traktowała go jak ojca, raczej jak partnera jej mamy, miała conajmniej z 10 lat jak zamieszkali razem, więc z 8 lat jak się poznali. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
23 godziny temu, Gość nnn napisał:

A do czego Ty jej teraz niby potrzebny jestes?

Zostaw dziewczyne w spokoju, jak bedzie chciala to sama cie znajdzie "tatusiu".

Przyzwoitość podpowiada, że to ja powinienem pierwszy wyciągnąć rękę, a nie ona jako osoba pokrzywdzona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 godzin temu, Gość pyk napisał:

Ty nie bestes jej ojcem.

Ojcem jest ten, to wychowywal.

Ty ja tylko splodziles i taka jest prawda.

Znalazl sie, po 17 latach, heheheheheheheh

Przecież ją wychowywała tylko matka przy pomocy rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aaa
16 godzin temu, Gość Gość napisał:

Nie sądzę, żeby ona traktowała go jak ojca, raczej jak partnera jej mamy, miała conajmniej z 10 lat jak zamieszkali razem, więc z 8 lat jak się poznali. 

A co Ty możesz widzieć? Skoro matka tyle lat była sama, to najprawdopodobniej bardzo starannie dobrała partnera, właśnie pod kątem córki, która była najważniejsza i dla której poświeciła młodość. Jeśli była jakaś pustka, brakowało mężczyzny w ich życiu, to właśnie ojczym mógł ją już wypełnić. Znam przypadki gdzie facet miał lepsze relacje z pasierbicą niż z własną córka, z pasierbem niż rodzonym dzieckiem. Do poznania dochodziło kiedy dziecko było kilkuletnie i to od jego akceptacji zależało czy matka zwiąże się z danym facetem. Mówiąc inaczej, dziecko wybierało sobie ojca.  Biologia tu nie działa. Jego zna już kilka lat, Ty  jesteś dla niej obcym facetem. Także pierwszy krok to kontakt z matką dziewczyny, wystarczy, że raz już jej świństwo zrobiłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 godzin temu, Gość Aaa napisał:

A co Ty możesz widzieć? Skoro matka tyle lat była sama, to najprawdopodobniej bardzo starannie dobrała partnera, właśnie pod kątem córki, która była najważniejsza i dla której poświeciła młodość. Jeśli była jakaś pustka, brakowało mężczyzny w ich życiu, to właśnie ojczym mógł ją już wypełnić. Znam przypadki gdzie facet miał lepsze relacje z pasierbicą niż z własną córka, z pasierbem niż rodzonym dzieckiem. Do poznania dochodziło kiedy dziecko było kilkuletnie i to od jego akceptacji zależało czy matka zwiąże się z danym facetem. Mówiąc inaczej, dziecko wybierało sobie ojca.  Biologia tu nie działa. Jego zna już kilka lat, Ty  jesteś dla niej obcym facetem. Także pierwszy krok to kontakt z matką dziewczyny, wystarczy, że raz już jej świństwo zrobiłeś.

Z reguły ludzie, a już w większości faceci nie traktują obcych dla siebie dzieci jako swoich własnych, ok mogą je akceptować, mieć dobre relacje ale nic więcej, zwłaszcza że on ma już swoje prawdziwe dziecko z moją byłą. Doskonale wiem, że mnie nie zna, właśnie dlatego szukam pomocy w naprawieniu błędów z przeszlosci, a jednym z nich jest właśnie poznanie swojego dziecka i nawiązaniu z nim relacji. Pisałem już o tym, że właśnie bym chciał żeby moja córka była częścią mojej rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aaa
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Z reguły ludzie, a już w większości faceci nie traktują obcych dla siebie dzieci jako swoich własnych, ok mogą je akceptować, mieć dobre relacje ale nic więcej, zwłaszcza że on ma już swoje prawdziwe dziecko z moją byłą. Doskonale wiem, że mnie nie zna, właśnie dlatego szukam pomocy w naprawieniu błędów z przeszlosci, a jednym z nich jest właśnie poznanie swojego dziecka i nawiązaniu z nim relacji. Pisałem już o tym, że właśnie bym chciał żeby moja córka była częścią mojej rodziny.

Ale ja  Ci podaję przyklady z zycia, gdzie faceci traktowali pasierbice czy pasierbow jak wlasne dzieci, a nawet mieli z nimi silniejsze wiezy emicjonalne niz z wlasnymi dziecmi. Nie mierz wszystkich swoją miarą, Znam też facetów, którzy w wieku nastu lat zaliczali wpadkę i nie uciekali tak jak Ty, tylko zakładali rodziny, uczyli sie zaocznie, pracowali, byli odpowiedzialni  i wielu po dziś dzień jest z tą samą kobietą. Chcesz uleczyć swoje wyrzuty sumienia ale nie liczysz się z uczuciami innych. Tyle osób Ci mówiło, że masz zacząć  od matki, tym bardziej, że jesteś to jej winien. Ty myślisz, że fakt, że jesteś biologicznym ojcem obudzi w córce jakies uczucia ? Jeżeli ma szczęśliwy dom to do czego jej jest potrzebny Twój i Twoja rodzina ? Chcesz zburzyć jej spokój, bo Ty masz wyrzuty sumienia? Nie wiem czy dorosłes przez te 14 lat, ale niewątpliwie wciąż masz w sobie za dużo egoizmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
17 godzin temu, Gość Aaa napisał:

Ale ja  Ci podaję przyklady z zycia, gdzie faceci traktowali pasierbice czy pasierbow jak wlasne dzieci, a nawet mieli z nimi silniejsze wiezy emicjonalne niz z wlasnymi dziecmi. Nie mierz wszystkich swoją miarą, Znam też facetów, którzy w wieku nastu lat zaliczali wpadkę i nie uciekali tak jak Ty, tylko zakładali rodziny, uczyli sie zaocznie, pracowali, byli odpowiedzialni  i wielu po dziś dzień jest z tą samą kobietą. Chcesz uleczyć swoje wyrzuty sumienia ale nie liczysz się z uczuciami innych. Tyle osób Ci mówiło, że masz zacząć  od matki, tym bardziej, że jesteś to jej winien. Ty myślisz, że fakt, że jesteś biologicznym ojcem obudzi w córce jakies uczucia ? Jeżeli ma szczęśliwy dom to do czego jej jest potrzebny Twój i Twoja rodzina ? Chcesz zburzyć jej spokój, bo Ty masz wyrzuty sumienia? Nie wiem czy dorosłes przez te 14 lat, ale niewątpliwie wciąż masz w sobie za dużo egoizmu.

No dobrze, ale tak się rzadko zdarza, a raczej nie ma się czym szczycić jeżeli facet z obcym dzieckiem ma silniejsze więzi, niż ze swoim własnym. Wiem, że dużo osób mówiło mi, żebym zaczął od matki, ale z matką jest taki problem, że u niej jest zdecydowana większa szansa, że mi plunie w twarz, aniżeli miałaby to zrobić córka.Nie wiem czy fakt bycia biologicznym ojcem w córce obudzi jakieś uczucia, być może nie, zwlaszcza, że mnie jeszcze nie zna, ale ja naprawdę mam w 100% pokojowe zamiary. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×