Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sat.la

Ukraińscy sąsiedzi z "piekła rodem"

Polecane posty

Gość sat.la

Witam,

Wraz z moją rodziną mieszkaliśmy sobie przez 10 lat w spokojnym, 4 piętrowym bloku. Sąsiedzi byli/są bardzo mili. Ogólnie mieszkało nam się bardzo dobrze.. Nasze życie jednak zostało wywrócone do góry nogami w sierpniu 2017 roku, w momencie kiedy mieszkanie nad nami zostało wykupione i został w nim urządzony hotel pracowniczy dla Ukraińców. Z tego co mi wiadomo w tym mieszkaniu przebywa 16 osób. Z ich mieszkania dochodzą ciągłe hałasy, typu rzucanie ciężkimi przedmiotami o nasz sufit, przesuwanie mebli i skrzypiąca podłoga... Zdarzają się też libacje alkoholowe, jednak kiedy przyjeżdża policja jest już zazwyczaj po wszystkim. Codziennie jesteśmy przez nich budzeni o 4 nad ranem, hałas trwa do momentu aż nie wyjdą do pracy.. później półtorej godziny ciszy i przed 7 przychodzi kolejna grupa. W dzień sytuacja wcale się nie zmienia, a kiedy wraca grupa z godziny porannej, hałas w moim mieszkaniu potrafi trwać do 1 w nocy. Ja z mężem i synem jesteśmy już na skraju wyczerpania psychicznego...Oboje z mężem pracujemy, a syn się uczy. Chcielibyśmy na nowo cieszyć się komfortem przebywania w naszym domu. Na chwilę obecną wolimy spędzać czas poza domem. Liczne rozmowy z właścicielem i z tymi ludźmi nie przyniosły żadnego rezultatu( kiedy prosiłam o ciszę zostałam przez nich nagrana i wyszło, że się awanturuję, teraz śmieją nam się prosto w twarz), podobnie liczne pisma do administracji i pismo do urzędu miasta na którym podpisali się inni sąsiedzi oraz nadzoru budownictwa( gdzie nawet nie otrzymałam odpowiedzi) nie przyniosły żadnego efektu. Mam wrażenie, że na nich nie ma rady.. Nie wiem do kogo już iść, gdzie się zgłosić z tym problemem. Nie mamy możliwości przeprowadzki do innego mieszkania. Złożyliśmy również zawiadomienie o wykroczeniu na policję, jednak czekamy już 2 miesiące na odpowiedź... Piszę tu na forum, bo mam nadzieję, że ktoś boryka/ borykał się z podobnym problemem do mojego, liczę na jakąś poradę. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozew

Pozwij właściciela i immisje albo sprzedaj mieszkanie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pozew
Przed chwilą, Gość Pozew napisał:

Pozwij właściciela i immisje albo sprzedaj mieszkanie 

O*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
55 minut temu, Gość sat.la napisał:

Nie mamy możliwości przeprowadzki do innego mieszkania. Złożyliśmy również zawiadomienie o wykroczeniu na policję, jedna

Zgłoś prowadzenie działalności gospodarczej do US, zgłoś do Straży Granicznej, niech sprawdzą pozwolenia na pracę, domagaj się odpowiedzi od dzielnicowego - on powinien poradzić co jeszcze można zrobić. I wzywaj patrol nawet codziennie, do skutku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie placz

Tez bym zapukala do urzedu skarbowego, ciekawe czy biznesmen, ktory wynajmuje to mieszkanie rozlicza sie z przychodu, jaki ma za to wynajmowanie. Poza tym to nie widze raczej innej drogi, jak to sie mowi "wolnoc tomku w swoim domku" niestety..ewentualnie zglaszajcie bezustanne zaklocanie spokoju, ale to moze przyniesc tylko skutek w postaci mandatu dla wlasciciela mieszkania, moze on nawet zaplacic i miec w nosie, nic sie nie zmieni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie placz

Ogolnie to ludzie nie wiedza, ze nie tylko cisza nocna obowiazuje do przestrzegania ciszy, zaklocanie spokoju w dzien tez mozna smialo zglaszac. Oni robia co chca, bo pewnje mysla, ze nikomu nie bedzie sie chcialo zglaszac i zalatwiac takich spraw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Raczej watpliwe jest, zeby nie płacił za nich podatku, obecnie mało kto tak robi. 

ale z tego co kojarze, to mozna wystapic do sądu z powództwa cywilnego, ze sprawa o zakłócanie ciszy, i spokoju, nie wiem jak sie to dokładnie nazywa, domagac sie odszkodowania. Jesli ilus tam sasiadów tez nie moze wytrzymac, to chyba mozna wystapic wspólnie do sądu, wtedy ma sie spore szanse, bo czasem jak jedna osoba tylko ma problem ze ktos hałasuje, a nikt tego nei potwierdzi, to sedzia moze uznac te osobe za pieniacza. W sumie jest jasne, ze fakt meiszkania az 16 osób musi byc uciazliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×