Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość masakra

Warszawa. Mój syn nie dostał się do przedszkola państwowego. Będę bulić 1800 za prywatne. Czy to nie jest wszystko CHORE?

Polecane posty

Gość gość
Przed chwilą, Gość gtr napisał:

No qrva, padlam.... 😩 

ja też, jak twoje wypociny zobaczyłam. nie odpisuj sama sobie,  niedoroochana babo - uwierz mi że to widać że sama sobie kadzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

wiesz, nie każdy jest poyebany jak wrotki i nie widzi nic słabego w dojeżdżaniu połtora h w jedna stronę. 8 h plus 3 w aucie - gratuluje głupoty. robota głupiego lubi.

a kto Ci każe się tłuc autem i do tego jeszcze w Warszawie?

widać żeś słoiczyca skoro jeszcze się nie zaznajomiłaś z wygód oferowanych przez sprawnie działający system komunikacji masowej.

jak wejdziesz do M1 na Kabatach to na Młocinach jesteś w 40 minut. nie rozśmieszaj mnie tylko koniecznością dojścia z przystanku/stacji do miejsca docelowego bo gruchotem też gdzieś musisz zaparkować a pod bramą centralnie graniczy to z cudem, chyba, że będziesz dziecku w biegu wypuszczać jak komandosa.

wszystko źle, najlepiej całe życie prezentować wykrzywiony ryj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahaha
1 minutę temu, Gość gtr napisał:

No qrva, padlam.... 😩 

a ty lubisz sie gnieździć w korkach, koorvić pod nosem kolejny raz stojąc na czerwonym świetle, bo cepy nie zdążyły znów przejechać na zielonym... ale przyjmij do wiadomosci ze są między nami ludzie nieco bardziej nerwowi, potrzebujący spokoju i takie korkowanie się bardzo źle działa na ich psychikę. myślę że takich ludzi jest większosc ale wolą mieszkac w pissdzie, zeby sie pochwalic na fejsuniu ze dom kupili, niz wynajac/kupić wiekszy metraż blisko centrum i żyć jak biały czlowiek, który po pracy jest wyluzowany a nie wqrwiony ze wraca do domu o 20 bo przez miasto sie trzeba przebijać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość gość napisał:

Nie trzeba być "wygodnicką madamessą" (wtf??) żeby nie chcieć długo dojeżdżać. weź w ogóle wybuduj dom w Koziej Wólce i dojeżdżaj 2 h w korkach, jest masa ...ów którzy tk robią. dziecko ci podziekuje za kilka lat ze sie wybudowaliscie na wypissdowie i życie mu złamali. bedzie chcial chodzic na jakies kolko teatralne/zalozyc zespol muzyczny/chodzic do dobtego ogólniaka w Warszawie, to bedzie musial 2 h dojezdzac bo starej i staremu sie kupa kamieni zamarzyła. niekumaci ludzie...

chora jesteś?

w tym celu zamieszkałam na Mokotowie, blisko stacji metra więc problem jakże wyczerpujących dojazdów mnie nie dotyczy.

polecam to każdej narzekającej, że musi jechać z Białołęki czy Ursusa bo o dziwo przedszkola jej nie otworzyli klatkę obok.tak sobie wybrałyście to i tak macie.

mnie bawi jedynie wasza roszczeniowość uwarunkowana zwykłą życiową nieporadnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
4 minuty temu, Gość gość napisał:

a kto Ci każe się tłuc autem i do tego jeszcze w Warszawie?

widać żeś słoiczyca skoro jeszcze się nie zaznajomiłaś z wygód oferowanych przez sprawnie działający system komunikacji masowej.

jak wejdziesz do M1 na Kabatach to na Młocinach jesteś w 40 minut. nie rozśmieszaj mnie tylko koniecznością dojścia z przystanku/stacji do miejsca docelowego bo gruchotem też gdzieś musisz zaparkować a pod bramą centralnie graniczy to z cudem, chyba, że będziesz dziecku w biegu wypuszczać jak komandosa.

wszystko źle, najlepiej całe życie prezentować wykrzywiony ryj

sama jesteś chyba słoiczyca. Zresztą słowo "słoiczyca" cię zdradza, piszesz na kafeterii od dawna, głównie specjalizujesz się w hejcie i podbudowywaniu ego, bo w życiu realnym zapewne wiele jest u ciebie do poprawy :) twoje wpisy są charakterystyczne.

a co do komunikacji miejskiej, spokojna twoja rozczochrana, wiem w ile, gdzie i jak dojezdza metro, ale wejdź sobie głąbie kapuściany rano z malym dzieckiem do metra i pogadamy. bardzo to przyjemne i sprzyjające dwu i trzylatkom. Nie ma to jak wynurzenia sfrustrowanej, bezdzietnej damesy, Warszafffianki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

chora jesteś?

w tym celu zamieszkałam na Mokotowie, blisko stacji metra więc problem jakże wyczerpujących dojazdów mnie nie dotyczy.

polecam to każdej narzekającej, że musi jechać z Białołęki czy Ursusa bo o dziwo przedszkola jej nie otworzyli klatkę obok.tak sobie wybrałyście to i tak macie.

mnie bawi jedynie wasza roszczeniowość uwarunkowana zwykłą życiową nieporadnością.

Drogie Dorosłe Dziecko, mentalnie w przedszkolu, o których to się tu rozpisujemy!

Przyjmij do wiadomości, że mieszkam na granicy Żoliborza i Bielan. Żeby dojechać do metra, najpierw muszę jechać autobusem. Z reguły też po wyjściu z metra przedszkola nie rosną jak grzyby zaraz koło stacji, więc trzeba z trzylatkiem przejść te 300, czasem nawet 800 metrów. Wypróbuj, a potem kwacz. Na razie chooya wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość hahaha napisał:

a ty lubisz sie gnieździć w korkach, koorvić pod nosem kolejny raz stojąc na czerwonym świetle, bo cepy nie zdążyły znów przejechać na zielonym... ale przyjmij do wiadomosci ze są między nami ludzie nieco bardziej nerwowi, potrzebujący spokoju i takie korkowanie się bardzo źle działa na ich psychikę. myślę że takich ludzi jest większosc ale wolą mieszkac w pissdzie, zeby sie pochwalic na fejsuniu ze dom kupili, niz wynajac/kupić wiekszy metraż blisko centrum i żyć jak biały czlowiek, który po pracy jest wyluzowany a nie wqrwiony ze wraca do domu o 20 bo przez miasto sie trzeba przebijać.

jest rozwiązanie - przesiąść się do komunikacji masowej. ja mieszkam na Mokotowie blisko metra, więc gderkaj do tych co ich koniecznośc dostosowania się pod przedszkole przeraża. w sensie albo wysoka opłata albo żadna związana z dojazdami :)

zaraz też coś odnajdziesz groteskowego typu: klaustrofobia, fobia społeczna, migreny, trzeba pamiętać o tym, żeby bilet skasować, albo w ogóle przed wejściem do metra z torby wyciągać żeby przez bramkę przepuścił jeeenyyyy jakie życie jest trudne!

a miało być tak pięknie: emigracja do wyśnionej Warszawy, praca w młodym, dynamicznym zespole, kredyt hipoteczny a tu ledwie na przedszkole wyrabiam z korpo wypłaty bo mi przedszkola publicznego na piętrze nie otworzyli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość gość napisał:

Drogie Dorosłe Dziecko, mentalnie w przedszkolu, o których to się tu rozpisujemy!

Przyjmij do wiadomości, że mieszkam na granicy Żoliborza i Bielan. Żeby dojechać do metra, najpierw muszę jechać autobusem. Z reguły też po wyjściu z metra przedszkola nie rosną jak grzyby zaraz koło stacji, więc trzeba z trzylatkiem przejść te 300, czasem nawet 800 metrów. Wypróbuj, a potem kwacz. Na razie chooya wiesz.

dokładnie. to jakaś oderwana od rzeczywistosci ...ka. Ja mieszkam niedaleko Ronda Wiatraczna, a i tak do godnego przedszkola mam dowóz z przesiadką, najpierw 400 metrów z niezawsze chcącym akurat iść pieszo dzieckiem, wsiadam w tramwaj, potem przesiadka na autobus i znowu pieszo tym razem więcej niż pół km. Oczywista oczywistośc że w tej sytuacji przydałoby się auto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Gość gość napisał:

sama jesteś chyba słoiczyca. Zresztą słowo "słoiczyca" cię zdradza, piszesz na kafeterii od dawna, głównie specjalizujesz się w hejcie i podbudowywaniu ego, bo w życiu realnym zapewne wiele jest u ciebie do poprawy :) twoje wpisy są charakterystyczne.

a co do komunikacji miejskiej, spokojna twoja rozczochrana, wiem w ile, gdzie i jak dojezdza metro, ale wejdź sobie głąbie kapuściany rano z malym dzieckiem do metra i pogadamy. bardzo to przyjemne i sprzyjające dwu i trzylatkom. Nie ma to jak wynurzenia sfrustrowanej, bezdzietnej damesy, Warszafffianki

a tak, w metrze odbywa się rytualne łamanie psychiki dziecka poprzez tłum

nikt nie każe Ci się wbijać czy to na Świętokrzyskiej czy też Wilanowskiej.

zresztą jak tak ci źle to płać i dyskomfort przejazdów odpada. czy to też problem dla pani zaradnej inaczej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

jest rozwiązanie - przesiąść się do komunikacji masowej. ja mieszkam na Mokotowie blisko metra, więc gderkaj do tych co ich koniecznośc dostosowania się pod przedszkole przeraża. w sensie albo wysoka opłata albo żadna związana z dojazdami :)

zaraz też coś odnajdziesz groteskowego typu: klaustrofobia, fobia społeczna, migreny, trzeba pamiętać o tym, żeby bilet skasować, albo w ogóle przed wejściem do metra z torby wyciągać żeby przez bramkę przepuścił jeeenyyyy jakie życie jest trudne!

a miało być tak pięknie: emigracja do wyśnionej Warszawy, praca w młodym, dynamicznym zespole, kredyt hipoteczny a tu ledwie na przedszkole wyrabiam z korpo wypłaty bo mi przedszkola publicznego na piętrze nie otworzyli

ależ ty jestes zgniłkiem ludzkim, takim bardzo nieciekawym, pełnym jadu człowieczkiem. Brrr... ta "fobia społeczna" też cię zdradza. Zmień płytę, bo od tej już odruch wymiotny kafeterianki mają. Powtarzasz się ,biedna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gtr
10 minut temu, Gość gość napisał:

ja też, jak twoje wypociny zobaczyłam. nie odpisuj sama sobie,  niedoroochana babo - uwierz mi że to widać że sama sobie kadzisz

 

8 minut temu, Gość hahaha napisał:

a ty lubisz sie gnieździć w korkach, koorvić pod nosem kolejny raz stojąc na czerwonym świetle, bo cepy nie zdążyły znów przejechać na zielonym... ale przyjmij do wiadomosci ze są między nami ludzie nieco bardziej nerwowi, potrzebujący spokoju i takie korkowanie się bardzo źle działa na ich psychikę. myślę że takich ludzi jest większosc ale wolą mieszkac w pissdzie, zeby sie pochwalic na fejsuniu ze dom kupili, niz wynajac/kupić wiekszy metraż blisko centrum i żyć jak biały czlowiek, który po pracy jest wyluzowany a nie wqrwiony ze wraca do domu o 20 bo przez miasto sie trzeba przebijać.

Nic nie zrozumalyscie  😄 .. ale mi to w sumie rybki, od zawsze wiem ze na kafecie inligentnych ludzi malo 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed chwilą, Gość gość napisał:

a tak, w metrze odbywa się rytualne łamanie psychiki dziecka poprzez tłum

nikt nie każe Ci się wbijać czy to na Świętokrzyskiej czy też Wilanowskiej.

zresztą jak tak ci źle to płać i dyskomfort przejazdów odpada. czy to też problem dla pani zaradnej inaczej?

zadam pytanie z innej beczki: czy ty w ogóle masz dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Gość gość napisał:

Drogie Dorosłe Dziecko, mentalnie w przedszkolu, o których to się tu rozpisujemy!

Przyjmij do wiadomości, że mieszkam na granicy Żoliborza i Bielan. Żeby dojechać do metra, najpierw muszę jechać autobusem. Z reguły też po wyjściu z metra przedszkola nie rosną jak grzyby zaraz koło stacji, więc trzeba z trzylatkiem przejść te 300, czasem nawet 800 metrów. Wypróbuj, a potem kwacz. Na razie chooya wiesz.

to straszne. nie do przeskoczenia odległości.

Neil Armstrong powinien się poddać jeszcze w Houston, bo na księżyc tak daleeeeko i jenyyyy tak niedogodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

tak, kojarzę cię. wielka pani ze stolycy, gardzi "słoiczycami", bodajże także matkami na wychowawczym, pierdzieoli coś jak potłuczona co jakis czas o "fobii społecznej", ma tez inną 'spełnioną inaczej' korpokoleżankę tudzież inną 'kobiete sukcesu' na stanowisku ofiarowanym przez bogatą rodzinke, ta z kolei pisze o 'dezercji z rynku pracy', o ile to nie ten sam przegryw. Straaaaszna toksyczka.

 

"to straszne, nie do przekroczenia odległości"    -  a żebys wiedziała!

uwierz że z trzylatkiem u boku, są to trudne do pokonania trasy. Kupa łażenia, popędzania dziecka, do tego droga w ścisku z przesiadkami plus kolejne łażenie z maluchem. Urodź, wychowaj, potem się odzywaj. Bezdzietnym dziękujemy. mało wiedzą na ten temat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 minut temu, Gość gość napisał:

zadam pytanie z innej beczki: czy ty w ogóle masz dzieci?

mam, a co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość gość napisał:

to straszne. nie do przeskoczenia odległości.

Neil Armstrong powinien się poddać jeszcze w Houston, bo na księżyc tak daleeeeko i jenyyyy tak niedogodnie.

wracaj do Excela, serio... przerwy ci nie służą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed chwilą, Gość gość napisał:

mam, a co?

a gooowno w ZOO hahah

P.S. ja akurat dzieci nie mam, ale bawi mnie twoje jojczenie pod tym tematem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość gość napisał:

mam, a co?

i powedz jeszcze ze dojezdzasz z nim co rano do przedszkola w godzinach szczytu, za pomocą komunikacji miejskiej, z minimum jedną przesiadką i dojsciem z przystanku i na przystanek po ponad pol kilometra każde. No ściemnij że tak robisz.

Nie. Pewnie znalazłaś byle jakie przedszkole, pierwsze lepsze z brzegu, żeby bylo blisko. A tutaj szczekasz. tylko ze przedszkole czy szkoła za rogiem nie zawsze jest dobre. ale co tam. liczy sie nowy szrot w leasingu by było jak przyszpanowac przed rodziną która nie dostapiła zaszczytu mieszkania w zasmrodzonej warwsiowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość gość napisał:

a gooowno w ZOO hahah

P.S. ja akurat dzieci nie mam, ale bawi mnie twoje jojczenie pod tym tematem

to co robisz na forum macierzyństwo? to forum nie dla Ciebie.

get out

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanie
5 minut temu, Gość gość napisał:

to co robisz na forum macierzyństwo? to forum nie dla Ciebie.

get out

ty tez nie masz dzieci, ktos tak infantylny nie moze ich miec...błagam, losie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Gość gość napisał:

i powedz jeszcze ze dojezdzasz z nim co rano do przedszkola w godzinach szczytu, za pomocą komunikacji miejskiej, z minimum jedną przesiadką i dojsciem z przystanku i na przystanek po ponad pol kilometra każde. No ściemnij że tak robisz.

Nie. Pewnie znalazłaś byle jakie przedszkole, pierwsze lepsze z brzegu, żeby bylo blisko. A tutaj szczekasz. tylko ze przedszkole czy szkoła za rogiem nie zawsze jest dobre. ale co tam. liczy sie nowy szrot w leasingu by było jak przyszpanowac przed rodziną która nie dostapiła zaszczytu mieszkania w zasmrodzonej warwsiowie

BYLE JAKIE :D

to ja właśnie wyśmiewam te wasze chorobliwe uzależnienie od gruchotów jak i nieznajomość komunikacji miejskiej. dla mnie te wasze lizingowane korpo insignie nie są totemem, jak byście mogły to byście nimi na balkonach białołęckich blokowisk parkowały

otóż jak mieszkałam na Szczęsliwicach do przedszkola miałam ja wiem 15 minut z dojazdem z dzieckiem :)

przedszkole fantastyczne. na całe szczęście w ówczesnym czasie matki przedszkolaków a dziś ludzi wkraczających w dorosłosć były normalniejsze niż wy aktualnie. my też bardziej myślące, więc nie łapałyśmy się na akcje propagandowe wychwalające dany ośrodek pod niebiosa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość pytanie napisał:

ty tez nie masz dzieci, ktos tak infantylny nie moze ich miec...błagam, losie...

dobrze, że już strajk nauczycieli się kończy, od jutra walczysz z kartkówkami z przyrki. nie będziesz mieć czasu na głupoty, gdyż czeka na ciebie nadrobienie podstawy programowej.

precyzując: dzieci nie mam. mam jedno dziecko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mnmn

Ale zrobila sie dyskusja. Chyba nie o taka chodzilo. Czlowieka szlak trafia, ze robi na nierobow. Placi podatki w tej Warszawie i nic mu sie nie nalezy. Czas na zmiane uchwaly, ktora okresla system punktowania w programie rekrutacyjnym, aby przedszkola byly dla osob ktore na nie placa, bo pracuja, a nie dla kombinatorow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 godzin temu, Gość gość napisał:

ściema, teraz w Warszawie dziecko które nie dostanie się do publicznego przedszkola idzie do niepublicznego i do jego miejsca dopłaca miasto 🙂

Tak, dopłaca 400 zł, i tylko pod warunkiem, że rozliczasz podatki w Warszawie, więc słoiki mają gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yankaaai

Ja mieszkam w kraju, gdzie do przedszkola panstwowego, całkowicie darmowego, dziecko się zapisuje i miejsce jest na stówę dla każdego dziecka zagwarantowane.

Tyle tylko, ze te prywatne przedszkola i tak funkcjonują, bo państwowe są zamknięte w każde skzolne ferie, w okolicy Bożego narodzenia i nowego roku na ponad 2 tygodnie; szkolne wakacje całyy lipiec i sierpień też; no a jak są normalnie otwarte, to i tak tylko od 9:15 do 14:45... w piątek do 13.

I kogo to urządza? no nie rodzicow pracujących np jak m - ja poniedzialek - piątek 8:30-16 a mąż te same dni ale 9-17 ale on ma daleko.

ale  każd rodzic posylający tu dziecko do prywatnego przedszkola/żłobka dostaje 15-25% kosztów zwrotu od państwa. no chyba, że roczny dochod na rodzinę jest 6-cyfrowy, to nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TereskaNiebieska

CIesze sie ze mieszkam w kraju gdzie kazde dziecko po ukonczeniu 3 lat ma zagwarantowane miejsce w BEZPLATNYM przedszkolu :) (place tylko za jedzenie)

No ale w Polsce macie 500+ i platne L4 w ciazy i rok platnego macierzynskego ... a pozniej 60 dni rocznie L4 kiedy dzieko chore... wiec nie nerzekajcie bo kazdy kij ma dwa konce :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
16 godzin temu, Gość masakra napisał:

przyznam szczerze że mimo że nas stać to dla mnie ta suma jest z kosmosu jak za małe dziecko za miesiąc opieki. Ludzie!!!

NAprawde?  To z usmiechem pewnie zmieniasz smierdzace pieluchy wzystkich znajomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
Dnia 25.04.2019 o 11:32, Gość Jadzia napisał:

Pewnie nie wykazujesz wogole dochodu, robisz czarne biznesy i ciagniesz kasę z mopsu a przedszkole byś chciała panstwowe! Nie płacisz podatków to nie należy Ci się, niby z jakiej okazji!!!!!???? 

Te co pobierają tylko 500 plus i kasę z mopsu i maja w d..ie prace i nie płaca podatków ale maja więcej dzieci już maja więcej pkt niż osoba która podatki  płaci czy z umowy zlecenia czy z własnej dział gosp. Tak to jest chory kraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×