Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Załamana

Jak przeżyć miesiąc za 700zl z dzieckiem

Polecane posty

Gość Załamana

Powiedzcie mi proszę jak przeżyć miesiąc z 4letnim dzieckiem za 700zl? Jestem załamana. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość godc

chyba nie da rady w tym kraju, w jakiej części mieszkasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Załamana
2 minuty temu, Gość godc napisał:

chyba nie da rady w tym kraju, w jakiej części mieszkasz?

Zachodniopomorskie niestety przyszło mi teraz żyć za 700zl 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiss

Czemu za tyle?

Ja widzę takie pomysły:

- pożyczyć

- sprzedać coś

- dorobić.

Co jest w tej sumie? Na jedzenie starczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Załamana
Przed chwilą, Gość Kiss napisał:

Czemu za tyle?

Ja widzę takie pomysły:

- pożyczyć

- sprzedać coś

- dorobić.

Co jest w tej sumie? Na jedzenie starczy

W tej sumie jest chemia jedzenie i paliwo bo jakoś z tej dziury do sklepu dojechać trzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Załamana napisał:

W tej sumie jest chemia jedzenie i paliwo bo jakoś z tej dziury do sklepu dojechać trzeba

Nie da sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Załamana
5 minut temu, Gość Kiss napisał:

Czemu za tyle?

Ja widzę takie pomysły:

- pożyczyć

- sprzedać coś

- dorobić.

Co jest w tej sumie? Na jedzenie starczy

Leżę i rycze w poduszkę z tej bezradności jak ja przeżyje ten miesiąc za te grosze z dzieckiem bo sama to co innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Nie widze zadnego problemu. Trzeba tylko przycisnac pasa i zaplanowac posilki na miesiac do przodu. Na sniadanie platki owsiane np. z mlekiem, do tego tani owoc np. banan. Na obiad jakies mieso typu drob, ziemniaki, warzywko (mozesz kupic warzywa mrozone w paczce, bedzie taniej i na kilka razy). Na kolacje chleb i cos do chleba. Lody mozna zrobic tanim sposobem i zamrozic. To tak mniej wiecej, bo nie wiem jak sie zywisz na codzien i jakie masz przyzwczajenia. Ja od siebie moge ci polecic soczewice, bo jest niezwykle sycaca i pelna witamin. Mozesz zrobic z niej np. paste na kanapki (gotujesz, potem miksujesz w blenderze, dodajesz przyprawy i czosnek i wstawiasz do lodowki). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Ja wydaje kupujac w biedzie na 2 osoby własnie te 700, ale syn jest nastolatkiem... Jedzenia i chemia, ale tej ostatniej kupuje b mało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
5 minut temu, Gość gosc napisał:

Nie widze zadnego problemu. Trzeba tylko przycisnac pasa i zaplanowac posilki na miesiac do przodu. Na sniadanie platki owsiane np. z mlekiem, do tego tani owoc np. banan. Na obiad jakies mieso typu drob, ziemniaki, warzywko (mozesz kupic warzywa mrozone w paczce, bedzie taniej i na kilka razy). Na kolacje chleb i cos do chleba. Lody mozna zrobic tanim sposobem i zamrozic. To tak mniej wiecej, bo nie wiem jak sie zywisz na codzien i jakie masz przyzwczajenia. Ja od siebie moge ci polecic soczewice, bo jest niezwykle sycaca i pelna witamin. Mozesz zrobic z niej np. paste na kanapki (gotujesz, potem miksujesz w blenderze, dodajesz przyprawy i czosnek i wstawiasz do lodowki). 

Oczywiscie mam na mysli tylko jedzenie, ewentualnie kawe dla ciebie, bo z chemia i paliwem to nie za bardzo. Chociaz i tutaj sa sposoby, ocet jako srodek do czyszczenia. Zamiast proszku mozesz dodac do pralki starte mydlo i troche plunu do mycia naczyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co płakać spokojnie starczy tylko rób zakupy z kartką, ja polecam ser sernikowy, tani i nie trzeba dodawać tylu cukru i smietany w zasadzie od razu można dodać do naleśników lub makaronu czy chleba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cooa

Jesli miesiac to chemii nie prawie uzywaj, zdrwowiej sie myc bez mydla pod prysznicem, odrobina do rąk. Scierke lepiej miec wchlanialna ( ja kupuje taki niby jednorazowe w lidlu, ale po wyplukaniu nadaja sie spokojnie jeszce raz do mycia umywalek czy podlóg). Przez miesiac uzyjecie pol szamponu i troche ludwika. Dobry jest ocet.

Teraz jest sezon, wiec kapusta, cebula, salata, ogórki , buraki, pomidory,, Ktos slusznie poradzil soczewice, (pasta z niej jest swiuetna, ja dodaje czosnek, mielona pietruszke) i płatki. jajka nie są drogie, kasza jęczmienna,. makaron ze szpinakiem ( mrozony np), z truskawkami. Chlodnik z maslamki i botwinki z kartoflami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Leżaczek napisał:

Ja wydaje 400 na 2 👥. Co jada 4 latek? 😮 

Ja pie/rdz/ielę. Zazdroszczę oszczędności. Ja wydaje na 2 osoby około 50 zł dziennie, no ale mój mąż kilo mięcha musi zjeść, jak kiełbasa to tylko sucha za 40 zł za kg, jak miecho to wołowina, albo żeberka, 5 kawek dziennie i to tylko drogich, 1,5 litra coli, owocki dzień w dzień, czekoladę zje całą i to tą dużą po kilkanaście złotych, albo rafaello. Waży już 115 kg. a wysoki nie jest. Nie da się przy nim mniej wydać. Jak czegoś nie kupię to idzie sam i dokupuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pani on

A gdzie facet, który Ci to dziecko zrobił? Może alimenty? 500+teraz od lipca dostaniesz. Może trzeba się najpierw zastanowić z kim się idzie do łóżka? A jak zupełnie nie dajesz rady to oddaj dzieciaka do domu dziecka, może ktoś go adoptuje, da mu lepsze życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Wszystko się da,trzeba tylko chcieć i ruszyć głową. Ja za 10 zł dziennie ugotuje obiad dla 2+3 lat 10,5,2. Przecież 4 latek je małe porcje.700 zł starczy spokojnie na jedzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Nie szalej na zakupach to Ci wystarczy. Planuj posiłki i rób listę zakupów. Teraz jest dużo sazonowych tanich warzyw i owoców. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosciowa

Zgłoś się do opieki społecznej, są zapomogi pomogą ci,pamiętaj szkoda dziecka, nie ma się co wstydzić, bo jakbyś wiedziała jakie moje sąsiadki nadziane a z opieki korzystają nie dlatego ze nie mają tylko jak jest opieką społeczną to daje pieniądze i one z tego korzystają, kombinują, idź do gminy czy gdzie tam masz opiekę społeczną i opowiedz im ,nie płacz to nic nie da a dziecko to czuje,oni ci pomogą na 100%po forach nie pisz bo tu zazwyczaj dzieciuchy i nastolatki siedzą oni nie wiedzą nic o życiu,są jeszcze różne placówki i organizacje które pomagają takim kobietą w trudnej sytuacji,pokieruja Cię, gdzie nasz iść i zobaczysz będzie dobrze,w Polsce matki samotnie wychowujące dzieci dostają dobre pieniądze, nie płacz tylko jutro rano jedź do opieki społecznej opowiedz o swojej sytuacji,wiem ze lekko ci nie będzie  o tym mówić, ale wiedz że oni takich historii jak twoja wysłuchali przed tobą wiele,myśl o dziecku,trzymam za was kciuki,będzie dobrze,szukaj pomocy ,jutro rano jedź nie czekaj,a teraz śpij ,zobaczysz że wszystko dobrze się ułoży 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
6 minut temu, Gość Gość napisał:

Ja pie/rdz/ielę. Zazdroszczę oszczędności. Ja wydaje na 2 osoby około 50 zł dziennie, no ale mój mąż kilo mięcha musi zjeść, jak kiełbasa to tylko sucha za 40 zł za kg, jak miecho to wołowina, albo żeberka, 5 kawek dziennie i to tylko drogich, 1,5 litra coli, owocki dzień w dzień, czekoladę zje całą i to tą dużą po kilkanaście złotych, albo rafaello. Waży już 115 kg. a wysoki nie jest. Nie da się przy nim mniej wydać. Jak czegoś nie kupię to idzie sam i dokupuje. 

Ty mu ogranicz to miecho, bo ci facet po 50sce na zawal zejdzie. Calkiem serio, jeszcze do tego cola, slodycze, wedzone wedliny. To ci sie zarlok trafil :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosciowa

O widzisz jakie ci powyżej mają pomysły ale to gowniarze są o życiu nie wiedzą nic,jakie posiłki ci każą gotować, matoły,ona ma dziecko ,dziecko potrzebuje jeść zdrowe odżywcze rzeczy żeby rosło i było zdrowie a jak zachorujevto syropki ,itd min 100 z innymi lekami,ubrania,buty,itdco wy dzieciaki krytykujecie jak wy nie macie pojęcia.To są  znudzone nastokatki, masz siłę mieć dla dziecka idź to jutro załatw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość gosc napisał:

Ty mu ogranicz to miecho, bo ci facet po 50sce na zawal zejdzie. Calkiem serio, jeszcze do tego cola, slodycze, wedzone wedliny. To ci sie zarlok trafil 🙂

Wiem, on  właśnie diagnozuje powód nadciśnienia, jak mu powiedziałam, że to od otyłości to się obraził. Póki co oficjalny powód nie znaleziony, zlecenie kolejnych badań, ale  zły cholesterol podwyższony. Niestety lekarz się z nim patyczkuje. Jak w domu nie ma już mięsa to on pokazuje jak mu się ręce trzęsą, jak alkoholikowi i robi się nerwowy, to wiem, że to poważny problem i chyba psychologiczny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Gość Gość napisał: Ja pie/rdz/ielę. Zazdroszczę oszczędności. Ja wydaje na 2 osoby około 50 zł dziennie, no ale mój mąż kilo mięcha musi zjeść, jak kiełbasa to tylko sucha za 40 zł za kg, jak miecho to wołowina, albo żeberka, 5 kawek dziennie i to tylko drogich, 1,5 litra coli, owocki dzień w dzień, czekoladę zje całą i to tą dużą po kilkanaście złotych, albo rafaello. Waży już 115 kg. a wysoki nie jest. Nie da się przy nim mniej wydać. Jak czegoś nie kupię to idzie sam i dokupuje.  X ja ważę 109 wysoki jestem i nie żałuję sobie coli, kawy, całej czekolady na raz, biorę na promocjach wszystko jest tańsze, jak kawa 12,99 zamiast 22,99 to biorę karton i mam na cały rok albo półtora roku. Faktycznie jem mniej mięsa, kurczaka mam na 4 obiady. A słoik pulpetow na 2-3. Mi się więcej nie mieści, jak dołożę ryż sałatkę lub dwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Gość Gość napisał: Wiem, on  właśnie diagnozuje powód nadciśnienia, jak mu powiedziałam, że to od otyłości to się obraził. Póki co oficjalny powód nie znaleziony, zlecenie kolejnych badań, ale  zły cholesterol podwyższony. Niestety lekarz się z nim patyczkuje. Jak w domu nie ma już mięsa to on pokazuje jak mu się ręce trzęsą, jak alkoholikowi i robi się nerwowy, to wiem, że to poważny problem i chyba psychologiczny.  X mnie jak głód złapie też drgawki idą jakby, tylko mi od jogurta i 4 sucharow przechodzi, akurat żeby zrobić obiad, tak miałem dwa dni temu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Leżaczek napisał:

7 minut temu, Gość Gość napisał: Ja pie/rdz/ielę. Zazdroszczę oszczędności. Ja wydaje na 2 osoby około 50 zł dziennie, no ale mój mąż kilo mięcha musi zjeść, jak kiełbasa to tylko sucha za 40 zł za kg, jak miecho to wołowina, albo żeberka, 5 kawek dziennie i to tylko drogich, 1,5 litra coli, owocki dzień w dzień, czekoladę zje całą i to tą dużą po kilkanaście złotych, albo rafaello. Waży już 115 kg. a wysoki nie jest. Nie da się przy nim mniej wydać. Jak czegoś nie kupię to idzie sam i dokupuje.  X ja ważę 109 wysoki jestem i nie żałuję sobie coli, kawy, całej czekolady na raz, biorę na promocjach wszystko jest tańsze, jak kawa 12,99 zamiast 22,99 to biorę karton i mam na cały rok albo półtora roku. Faktycznie jem mniej mięsa, kurczaka mam na 4 obiady. A słoik pulpetow na 2-3. Mi się więcej nie mieści, jak dołożę ryż sałatkę lub dwie.

No tak, a my z mężem kurczaka kupujemy, to ja jem udko, a on resztę. Najpierw zje swoje pół, a potem pyta czy będę dojadać, czy może wziąć i bierze.  No ale ja już nie mam głowy do oszczędzania na jedzeniu i szczerze powiem, że żałuję bo szkoda tak kasy wywalać jak można taniej kupić. Kiedys jak sama mieszkałam to też tanio jadłam i wcale nie śmieci, a teraz to już sie poddałam, ale żałuję bo można te pieniądze lepiej spożytkować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werty
24 minuty temu, Gość Gosciowa napisał:

Zgłoś się do opieki społecznej, są zapomogi pomogą ci,pamiętaj szkoda dziecka, nie ma się co wstydzić, bo jakbyś wiedziała jakie moje sąsiadki nadziane a z opieki korzystają nie dlatego ze nie mają tylko jak jest opieką społeczną to daje pieniądze i one z tego korzystają, kombinują, idź do gminy czy gdzie tam masz opiekę społeczną i opowiedz im ,nie płacz to nic nie da a dziecko to czuje,oni ci pomogą na 100%po forach nie pisz bo tu zazwyczaj dzieciuchy i nastolatki siedzą oni nie wiedzą nic o życiu,są jeszcze różne placówki i organizacje które pomagają takim kobietą w trudnej sytuacji,pokieruja Cię, gdzie nasz iść i zobaczysz będzie dobrze,w Polsce matki samotnie wychowujące dzieci dostają dobre pieniądze, nie płacz tylko jutro rano jedź do opieki społecznej opowiedz o swojej sytuacji,wiem ze lekko ci nie będzie  o tym mówić, ale wiedz że oni takich historii jak twoja wysłuchali przed tobą wiele,myśl o dziecku,trzymam za was kciuki,będzie dobrze,szukaj pomocy ,jutro rano jedź nie czekaj,a teraz śpij ,zobaczysz że wszystko dobrze się ułoży 

ale blubry, jest cos takiego jak zasiłek celowy jak ktos jest w trudnej sytuacji, ale trzeba na niego czekac ok. 3 tygodnie. Chyba ze sie cos zmieniło w ostatnich latach, ale nie sądze. Przyłaza do chaty, oglądaja, potem maja posiedzenie i debatuja komu pomóc. i to wszystko trwa. a jak laska na jedzenie ma "grosze" typu 700 zł to znaczy, ze uboga nigdy nie była, i sytuacja pewnie jednorazowa, przedtem pewnie wydawała tyle na same waciki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
14 minut temu, Leżaczek napisał:

3 minuty temu, Gość Gość napisał: Wiem, on  właśnie diagnozuje powód nadciśnienia, jak mu powiedziałam, że to od otyłości to się obraził. Póki co oficjalny powód nie znaleziony, zlecenie kolejnych badań, ale  zły cholesterol podwyższony. Niestety lekarz się z nim patyczkuje. Jak w domu nie ma już mięsa to on pokazuje jak mu się ręce trzęsą, jak alkoholikowi i robi się nerwowy, to wiem, że to poważny problem i chyba psychologiczny.  X mnie jak głód złapie też drgawki idą jakby, tylko mi od jogurta i 4 sucharow przechodzi, akurat żeby zrobić obiad, tak miałem dwa dni temu. 

Czyli to możliwe, bo ja już myślałam, że to szantaż. Mąż zawsze powtarza "głodny jestem, aż mnie trzęsie" i rzeczywiście widzę drżenie. Gdyby on chociaż rozsądnej jadł, a ja mogłabym kupić wędlinę w plasterkach dla niego, a nie tylko kiełbache bez chleba 😕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Gość Gość napisał: No tak, a my z mężem kurczaka kupujemy, to ja jem udko, a on resztę. Najpierw zje swoje pół, a potem pyta czy będę dojadać, czy może wziąć i bierze.  No ale ja już nie mam głowy do oszczędzania na jedzeniu i szczerze powiem, że żałuję bo szkoda tak kasy wywalać jak można taniej kupić. Kiedys jak sama mieszkałam to też tanio jadłam i wcale nie śmieci, a teraz to już sie poddałam, ale żałuję bo można te pieniądze lepiej spożytkować.  X aż takie ilości mięsa są niezdrowe pewnie, nie lubi sałatki? 😮 gotowana marchew, buraczki? 😮 ryż 100g to tak zapycha a 50gr kosztuje 👌 faktycznie można opitolic całego kurczaka bez chleba ale jaki w tym sens, mi się o wiele przyjemniej je cały obiad wszystko po trochu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiss

 

4 minuty temu, Gość Gość napisał:

No tak, a my z mężem kurczaka kupujemy, to ja jem udko, a on resztę. Najpierw zje swoje pół, a potem pyta czy będę dojadać, czy może wziąć i bierze.  No ale ja już nie mam głowy do oszczędzania na jedzeniu i szczerze powiem, że żałuję bo szkoda tak kasy wywalać jak można taniej kupić. Kiedys jak sama mieszkałam to też tanio jadłam i wcale nie śmieci, a teraz to już sie poddałam, ale żałuję bo można te pieniądze lepiej spożytkować. 

Masakra. Twój mąż jest uzależniony od wpiėrtalania. Zrób coś, bo na razie robi wszystko, by młodo umrzeć. Mój facet też kiedyś jadł jak świnia, podobnie jak Twój mąż. Potrafił zjeść całą największą pizzę i popić colą. Ale w porę się opamiętał i je na śniadanie 1-2 kanapki, nie 5, na drugie śniadanie jabłko, na obiad ziemniaków w ogóle, dużo surówki, desery i słodkości sporadycznie i w małej ilości.

Uświadom mężowi, że kilogram mięsa albo duża czekolada to porcje, które powinny starczyć na dwa tygodnie (serio, aby być zdrowym powinno się jeść poł kilograma mięcha tygodniowo) i że robi sie z niego tucznik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Gość Gość napisał: Czyli to możliwe, bo ja już myślałam, że to szantaż. Mąż zawsze powtarza "głodny jestem, aż mnie trzęsie" i rzeczywiście widzę drżenie. Gdyby on chociaż rozsądnej jadł, a ja mogłabym kupić wędlinę w plasterkach dla niego, a nie tylko kiełbache bez chleba  X nie kłamie z tym zdaniem mogę potwierdzić 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×