Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Załamana

Jak przeżyć miesiąc za 700zl z dzieckiem

Polecane posty

Gość Kiss

Rozepchał sobie żołądek i tyle. Nie musi tyle wpieprzać. Mój facet chodzi na siłkę, basen, kręgle, siatkówkę, tenisa, ma pełno aktywności, a w porównaniu z Twoim je jak ptaszek. A kumpel jest wege i też nie je dużo, a uprawia sport wyczynowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werty

u mnie tez sie zdarza, ze mnie trzęsie z głodu. ale w takiej sytuacji wystarczy zjesc nawet jedna skibke, cokolwiek, odczekac chwile, i przestaje, nie trzeba zjadac konia z kopytami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiss

Może być też głodny, bo tak niezdrowo je. Wpierdziela kalorie w postaci cukrów i tłuszczu, ale brak mu witamin i makroelementów. Może wtedy jeść 10 x więcej i to mu i tak nie pomoże i nadal będzie gruby i głodny i jednocześnie niedożywiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi przeszło po 4 sucharach z cola i jogurtem. I mogłem pół godziny do godziny robić spokojnie obiad. A jak bym złapał za kiełbasę to pewnie poszły by dwa peta i obiadu by nie było. A jak ona pisze 40zl vs 4zł robi wrażenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ehehh

A co zrobić z facetem, który przez leki wpieprza jak słoń? Przy 185 waży 118kg, dwa lata temu było 80kg 💩 ale oczywiście warzywa i owoce gryzą w zęby, nawyki zawsze miał niezdrowe ale jadł przeciętne lub małe porcje tak teraz dojada po mnie, dziecku i pomiędzy posiłkami 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Gość Ehehh napisał: A co zrobić z facetem, który przez leki wpieprza jak słoń? Przy 185 waży 118kg, dwa lata temu było 80kg ale oczywiście warzywa i owoce gryzą w zęby, nawyki zawsze miał niezdrowe ale jadł przeciętne lub małe porcje tak teraz dojada po mnie, dziecku i pomiędzy posiłkami  X to taki ja wzrostem i wagą, jeszcze miesiąc temu miałem 115kg, więcej ruchu niech posprzata gruntownie mieszkanie to darmowy trening i lecą kg, mniej jesc zamiast 4-5 jajek 3, zamiast słoika mięsa pół i 🍅 małe kroki, ekspertem nie jestem ale u mnie działa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak wiesz kroczkami mniejsze kotlety, mniej coli, więcej spacerów, wybrać się do hipermarket na piechotę kupić zabawkę, mi na taki wypad pół kg leci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona

Autorko, przeznacz 10-15 zlotych na wyżywienie dziennie. Postaw na sezonowe warzywa i owoce,  kasze, platki owsiane, jajka, nabial,  tansze mieso i ryby. Zaplanuj posilki na  caky miesiac, zrob listę potrzebnych produktów i jedz do sklepu zrobic zakupy. Jezeli masz zamrazalnik to  mozesz od razu kupic mieso i jakies tansze ryby. Skoro mieszkasz na wsi to pomysl co z plonów mozesz taniej kupic na miejscu - warzywa i sezonowe owoce, mleko, sery i jaja, moze sama możesz cos hodowac.

Z dobrze zaplanowanym budżetem na jedzenie wydasz  300-450 zlotych. Reszte musisz madrze rozplanowac . 

W Rissmanie czy większym markecie kupisz tansze podstawowe kosmetyki, i najwazniejsza chemie, paper toaletowy itp., w domu duzo zrobisz z uzyciem sody i octu, bedzie taniej i zdrowiej, a masc z witamina A kosztuje 5 złotych, jest wydajna  i swietnie sprawdza sie w roli kremu do ciala, stop czy rak.

Z jednej wycieczki do miasta przywieź wiekszosc artykułów  na caly miesiac. Zostanie Ci na mala rezerwa .

Pomysl jak dorobic do budzetu, moze poszukaj pomocy w lokalnych ośrodkach pomocy spolecznej, tak aby na przyszly miesiac miec juz wieksza kwotę na zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Dasz radę. Ja żeby oszczędzać robię zakupy przez internet i potem je na miejscu w sklepie odbieram. Robi tak Rossmann, Tesco. Według mnie to super sprawa, bo możesz przypilnować żeby nie wyjść poza jakąś kwotę. Czasami płacę te dodatkowe 15 zł i pan z tesco przywozi mi wszystko pod drzwi. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale wiem, że w innych miastach można też tak zamawiać przez np. auchan albo piotra i pawła. 

Przede wszystkim zastanów się czego tak naprawdę potrzebujesz i czy czasem nie wydajesz niepotrzebnie. My kobiety tak mamy, że nam się często wydaje, że pewne rzeczy MUSIMY mieć np. jakiś pachnący żel pod prysznic za 16 złotych, a tak np. można przecież po prostu kupić sobie mydło w kostce za 3. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Do autorki. Zobacz co masz w domu i zakupy raz na tydzień. Ja z reguły wydaję na 4 dorosłe już właściwie osoby 1500 zł. Jak zaczęłam robić zakupy raz na tydzień, to wydaję 200-300 zł mniej. Czyli na osobę mniej niż ty masz w tej chwili. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Gość Gość napisał:

Wiem, on  właśnie diagnozuje powód nadciśnienia, jak mu powiedziałam, że to od otyłości to się obraził. Póki co oficjalny powód nie znaleziony, zlecenie kolejnych badań, ale  zły cholesterol podwyższony. Niestety lekarz się z nim patyczkuje. Jak w domu nie ma już mięsa to on pokazuje jak mu się ręce trzęsą, jak alkoholikowi i robi się nerwowy, to wiem, że to poważny problem i chyba psychologiczny. 

Mialem 120 kg po odstawieniu coli, slodyczy i przejściu na mniejsze posiłki a częściej straciłem ponad 30 kg. I co najlepsze jeśli chodzi o jedzenie to nic nie zmieniłem w rodzaju pożywienia, tylko unormowałem wielkość porcji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bhhjj

Wiecie co. Pokażcie mi w tym roku te tanie sezonowe owoce i warzywa. Tak mogliście kiedyś pisać ale teraz wszystko drogie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Gość Załamana napisał:

Powiedzcie mi proszę jak przeżyć miesiąc z 4letnim dzieckiem za 700zl? Jestem załamana. 

Normalnie 700 zł na dwie osoby w tym dziecko 4 letnie to nie tak wcale mało. Oczywiście jeśli mówimy tylko o żywności, bo wszelkie rachunki, przyjemności czy chemia muszą poczekać. Podstawa to umieć gotować i może się okazać że przez ten miesiąc będziecie się odżywiać zdrowiej niż wcześniej. Poszukaj w necie jest cała masa prostych przepisów z tanich wiejskich produktów. Pamiętam z dzieciństwa wycieczki z babcią do lasu na jagody czy na grzyby, a potem cudowne jagodzianki czy sos z kurek do ziemniaków i ogorek ze śmietaną. Nie wiem jakie masz możliwości i w jakim otoczeniu zyjesz ale z każdego problemu da się wyjść. Usiądź przy stole i spisz na kartce co masz w domu, później co mozesz z tego zrobić i czego jeszcze potrzebujesz. Pamietaj że czekolada ani kawa nie będą w czasach kryzysu artykułami pierwszej potrzeby. Jeżeli tylko miesiąc zapowiada się ciężki to spokojnie dasz rade, ale jeżeli dłużej to wybierz się do lokalnego mopsu. Na dużo nie licz ale w twojej sytuacji nawet kilka stówek zasiłku ratuje budżet. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 godzin temu, Gość Pani on napisał:

A gdzie facet, który Ci to dziecko zrobił? Może alimenty? 500+teraz od lipca dostaniesz. Może trzeba się najpierw zastanowić z kim się idzie do łóżka? A jak zupełnie nie dajesz rady to oddaj dzieciaka do domu dziecka, może ktoś go adoptuje, da mu lepsze życie. 

Powiedziała co wiedziała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Gość Bhhjj napisał:

Wiecie co. Pokażcie mi w tym roku te tanie sezonowe owoce i warzywa. Tak mogliście kiedyś pisać ale teraz wszystko drogie 

Powiem szczerze że nie orientuje się w obecnych cenach, razem z mieszkaniem kupiłem działkę i warzywa mamy własne. A od 2 lat jestem posiadaczem drugiej działki na ktorej mam tylko ziemniaki. I powiem szczerze że wlasny ogródek to był jeden z najlepszych moich pomysłów. Nie dość że taniej to jeszcze wszystko na miejscu i taka odskocznia od codzienności. Po pracy biorę browarka ide na działkę troche z sasiadami pogadam, troche popiele a i córka zaczęła chodzic to z pomyka między grządkami z mamą. Co prawda trzeba pilnować żeby po pryskaniu z dzieckiem na działkę nie chodzić bo pomidora potrafi prosto z krzaka nygus zjeść. Ale przy tym jest tyle zabawy że naprawdę warto mieć kawałek ogródka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Iubire

Kurczę Daniel, masz własne warzywa u opryski stosujesz? Szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiss

W miarę tanie są marchewka, kapusta, cebula, ogórki. Jak zwykle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lol
13 godzin temu, Gość Ehehh napisał:

A co zrobić z facetem, który przez leki wpieprza jak słoń? Przy 185 waży 118kg, dwa lata temu było 80kg 💩 ale oczywiście warzywa i owoce gryzą w zęby, nawyki zawsze miał niezdrowe ale jadł przeciętne lub małe porcje tak teraz dojada po mnie, dziecku i pomiędzy posiłkami 

Gotuj mniej, tak żeby nie było co dojadać. Mniejsze porcje na talerz. Jakie leki on bierze? Rozmawiajcie kobiety z tymi swoimi chłopami bo to szok, żeby tyle ważyć. On jest dla Cb atrakcyjny w ogóle? Może sama też nie jesteś szczupła?

Zróbcie to ze względu na zdrowie, mi naprawdę nie chodzi o złośliwości. Wyżej ktoś pisał że facet je kg mięsa codziennie. Wykrzycz mu kobieto wprost, że ma nadciśnienie bo jest gruby i niech się obraża skoro chce! Jak można tak nie dbać o własne zdrowie. To egoistyczne wobec całej rodziny, pakować się w choroby na własne życzenie i prezentować dzieciom tak beznadziejne nawyki żywieniowe. Rozumiem nadwagę, rozumiem wzrost masy po lekach(tych które rzeczywiście mają takie skutki uboczne), ale prawda jest taka że tyje się nie od leków tylko od dodatniego bilansu kalorycznego, jakby tyle nie żarł i nie przyzwyczajał organizmu do obżarstwa to by nie był taki gruby. Apetyt się może zwiększyć na lekach ale chyba mąż ma rozum, nie jest zwierzęciem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gghhjj
15 godzin temu, Gość Gość napisał:

Ja pie/rdz/ielę. Zazdroszczę oszczędności. Ja wydaje na 2 osoby około 50 zł dziennie, no ale mój mąż kilo mięcha musi zjeść, jak kiełbasa to tylko sucha za 40 zł za kg, jak miecho to wołowina, albo żeberka, 5 kawek dziennie i to tylko drogich, 1,5 litra coli, owocki dzień w dzień, czekoladę zje całą i to tą dużą po kilkanaście złotych, albo rafaello. Waży już 115 kg. a wysoki nie jest. Nie da się przy nim mniej wydać. Jak czegoś nie kupię to idzie sam i dokupuje. 

A my z miesa jemy tylko ryby, jest nas troje ja maz i syn 14 lat. duzo warzyw owocow, o kazdej porze roku. dobre kawy, dobre wino. wydajemy na zywnosc i chemie ok 2,500 miesiecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Co do męża Pani, który 1 kg mięsa je. Mój mąż radzi: przede wszystkim chude mięso, bez panierki, grillowane lub na parze i warzywa. Bez ziemniaków. Albo bardziej drastyczny sposób, głodówka na 2-3 dni i potem zaczynać od małych porcji; dieta poza tym ,najlepiej zero jasnego pieczywa, może produkty light, ograniczyć tłuszcz i cukier. Pizza? Ok,raz na miesiąc i najlepiej wegetarianska, żadne ekstra sery. Słodycze też ograniczyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wydaje mi się, żeby za taka kwote mogl ktokolwiek przezyc.

Ale w Polsce zaplecze socjalne jest dobre - wystarczy się rozeznać. Pomoc dostają osoby nawet z dużo większymi dochodami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×