Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Ewcia z dolnego Śląska

Mam bardzo duży problem samotna matka proszę przeczytajcie

Polecane posty

9 minut temu, Zorza napisał:   nie do końca rozumiem tekst o domu. Nie znam zbyt wielu sytuacji, kiedy nie dałoby się sprzedać domu. Kredytowany dom sprzedaje się dokładnie tak jak każdy inny, z jednym wyjątkiem: pieniądze ze sprzedaży domu najpierw muszą trafić na spłatę kredytu w banku. Pozostała część należy się Wam po połowie (nawet w przypadku rozbieżności w wysokości wynagrodzenia). Tak więc, może wystarczy na kawalerkę? na odstępne w TBS ?? Zależy, jak długo spłacacie kredyt.   X znając życie przy kredycie 2200 i jej zarobkach ani razu nie dolozyla się do raty połowę. A być może nawet złotówki. No ale oskubac to pierwsza. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gdy ihg

Skup się na tym, żeby coś odkładać sobie co miesiąc, chociaż trochę, a będzie jakiś grosz po czasie, bo pewnie jeszcze trochę to potrwa. Musisz rozejrzeć się za lepiej płatną pracą. To co masz, to bieda, dziecko nigdzie nie pojedzie, nie pójdzie do kina itd., 500+ nie traktuj jako pewnika, bo to nie wiadomo co będzie z tym dalej.. Pomyśl, czy możesz jakoś dorobić, skup się na kasie, na tym może, aby teraz szybko jakoś podnieść kwalifikacje czy coś. Jeśli mąż cię nie kocha i nie szanuje, to na pewno ten związek na korzyść dziecka i tak nie jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kika
49 minut temu, Leżaczek napisał:

W głowie się nie mieści jak można płacić alimenty na nie swoje dziecko 😵

Na tym właśnie polega adopcja, że uznajesz cudze dziecko za swoje i to ze wszystkimi konsekwencjami. 

Co do sytuacji autorki. Dlaczego wynajęcie kawalerki w niewielkim mieście to prawie 2000zł z opłatami? Tyle to się w dużych miastach płaci za kawalerki. Wniosek - poszukaj pracy w większym mieście za lepszą kasę i tam poszukaj mieszkania. Ew. dogadaj się z jakąś kobietą w podobnej sytuacji i wynajmijcie razem dwupokojowe mieszkanie, będziesz wtedy mniej płacić. Praca za 1900zł to śmiech, nie praca. Szukaj czegoś lepszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
57 minut temu, Leżaczek napisał:

W głowie się nie mieści jak można płacić alimenty na nie swoje dziecko 😵

Mąż autorki adoptował jej córkę, więc to JEST jego dziecko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewka z dolnego slaskaaa

Czyli dziewczyny powinnam się trzymać następującego planu:

1.pogodzic się z faktem że już nie będzie lepiej i że się nie pogodzimy czy stwarzać poZory że chce się pogodzić i robić wszystko co mąż mówi byleby mieć więcej czasu do zbierania pieniędzy ???

2. Szukać dodatkowej pracy na popołudnia lub wieczory np.sprzatanie?

3. Jego syn ma 13lat i nic nie odzywa się...widzi że ojciec się nie odzywa to on też nie! Mam jego wołać na obiad i uZnac że nie przez siebie jest jaki jest tylko przez swojego ojca? Mam nadal z nim.rozmawiac czy powiedzieć mężowi że skoro nie chce być razem ze mną to ja się jego dzieckiem już nie będę zajmować i internesowac?

 

4.jak żyć z nimi w tym jednym domu?nie odzywać się i czekać na ruch męża ? 

Naprawdę nie wiem.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewka z dolnego slaskaaa

nie mam możliwości znałesc lepiej płatnej pracy...jestem po studiach pedagogicznycj edukacja wczesnoszkolna i nauczanie przedszkolne ,pracowałam w przedszkolu prywatnym i zarabiałam 2tysiace na rękę...

Teraz pracuje w tym żłobku i też mam tylko 1900zl...

Próbowałam dostać się do tzw.panstwowki ale etaty obstawione są lub po znajomości...niestety.

Pytałam w Lidlu jak wy to mówicie i innych sklepach to mi mówili że też na rękę mi wyjdzie 2tys.zl i że praca na dwie zmiany a na pracę popołudniu i wieczorem nie mogę sobie pozwolić jeszcze nie teraz...córka ma iść do komunii w tym roku i kto z nią do kościoła pójdzie?kto lekcje odeobi?kto z nią posiedzi w domu?ja rozumiem można zostawić dziecko samo w domu ale nie cały tydzień dzień po dniu zdane tylko na siebie...to nieodpowiedzialne.

E

2.adwokatki mi mówiły że alimenty na siebie mogłabym dostać gdyby maz miał.na papierze wypłatę powyżej 5tysiecy i bym była chora i niezdolna do pracy lub gdybym miała chore dziecko lub z zaburzeniami lub gdybym miała dziecko malutkie do lat2...

Mąż pracuje u swojego ojca...zajmuje dobre stanowisko i ma na rękę wypłatę 5800zl...ale tatuś jego wypisał jemu na umowie że niby ma tylko 2600zl wypłaty!  A nie mam dowodów na to że zarabia więcej bo dostaje do ręki te pieniądze a na konto 2600zl

Nie mam już dziewczyny pomyslu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
7 minut temu, Gość Ewka z dolnego slaskaaa napisał:

nie mam możliwości znałesc lepiej płatnej pracy...jestem po studiach pedagogicznycj edukacja wczesnoszkolna i nauczanie przedszkolne ,pracowałam w przedszkolu prywatnym i zarabiałam 2tysiace na rękę...

Teraz pracuje w tym żłobku i też mam tylko 1900zl...

Próbowałam dostać się do tzw.panstwowki ale etaty obstawione są lub po znajomości...niestety.

Pytałam w Lidlu jak wy to mówicie i innych sklepach to mi mówili że też na rękę mi wyjdzie 2tys.zl i że praca na dwie zmiany a na pracę popołudniu i wieczorem nie mogę sobie pozwolić jeszcze nie teraz...córka ma iść do komunii w tym roku i kto z nią do kościoła pójdzie?kto lekcje odeobi?kto z nią posiedzi w domu?ja rozumiem można zostawić dziecko samo w domu ale nie cały tydzień dzień po dniu zdane tylko na siebie...to nieodpowiedzialne.

E

2.adwokatki mi mówiły że alimenty na siebie mogłabym dostać gdyby maz miał.na papierze wypłatę powyżej 5tysiecy i bym była chora i niezdolna do pracy lub gdybym miała chore dziecko lub z zaburzeniami lub gdybym miała dziecko malutkie do lat2...

Mąż pracuje u swojego ojca...zajmuje dobre stanowisko i ma na rękę wypłatę 5800zl...ale tatuś jego wypisał jemu na umowie że niby ma tylko 2600zl wypłaty!  A nie mam dowodów na to że zarabia więcej bo dostaje do ręki te pieniądze a na konto 2600zl

Nie mam już dziewczyny pomyslu

Bierz się do roboty. Jak się ma dziecko to się zapier...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coś mi się tu nie klei. Mąż zarabia 2600, Ty 1900 i bank dał Wam kredyt z ratą 2200?? Taaaa aaaa i jeszcze dzieci na utrzymaniu. 

Tak to jest jak się całe życie na kimś wisi. Studia byle jakie, kasa byle jaka. 

Popatrz na siebie krytycznie, okiem męża. Kiepsko zarabiasz, podobno się czepiasz i do tego ani dobrze nie wyglądasz ani nie jesteś ogarnięta (skoro tu szukasz pomocy) 

Zapisz się na kurs paznokci hybrydowych albo doklejania rzęs. Zainwestuj w siebie i przestań jęczeć

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Gość gość napisał: Mąż autorki adoptował jej córkę, więc to JEST jego dziecko.  X pewnie jej zrobił przysługę bo jeczala misiu. Masakra. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Gość Ewka z dolnego slaskaaa napisał: nie mam możliwości znałesc lepiej płatnej pracy...jestem po studiach pedagogicznycj edukacja wczesnoszkolna i nauczanie przedszkolne ,pracowałam w przedszkolu prywatnym i zarabiałam 2tysiace na rękę... Teraz pracuje w tym żłobku i też mam tylko 1900zl... Próbowałam dostać się do tzw.panstwowki ale etaty obstawione są lub po znajomości...niestety. Pytałam w Lidlu jak wy to mówicie i innych sklepach to mi mówili że też na rękę mi wyjdzie 2tys.zl i że praca na dwie zmiany a na pracę popołudniu i wieczorem nie mogę sobie pozwolić jeszcze nie teraz...córka ma iść do komunii w tym roku i kto z nią do kościoła pójdzie?kto lekcje odeobi?kto z nią posiedzi w domu?ja rozumiem można zostawić dziecko samo w domu ale nie cały tydzień dzień po dniu zdane tylko na siebie...to nieodpowiedzialne. E 2.adwokatki mi mówiły że alimenty na siebie mogłabym dostać gdyby maz miał.na papierze wypłatę powyżej 5tysiecy i bym była chora i niezdolna do pracy lub gdybym miała chore dziecko lub z zaburzeniami lub gdybym miała dziecko malutkie do lat2... Mąż pracuje u swojego ojca...zajmuje dobre stanowisko i ma na rękę wypłatę 5800zl...ale tatuś jego wypisał jemu na umowie że niby ma tylko 2600zl wypłaty!  A nie mam dowodów na to że zarabia więcej bo dostaje do ręki te pieniądze a na konto 2600zl Nie mam już dziewczyny pomyslu X musisz sobie poradzić za 2400. Taki to pomysł a nie brać alimenty spadki które ci się nie należą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 godziny temu, Leżaczek napisał:

W głowie się nie mieści jak można płacić alimenty na nie swoje dziecko 😵

Normalnie. Jak adoptujesz dziecko swojej partnerki, czy żony, to tak jakby było twoje. Jak adoptujesz dziecko z domu dziecka, to też bierzesz za nie odpowiedzialność finansową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Gość gość napisał: Mąż autorki adoptował jej córkę, więc to JEST jego dziecko.  X a wiesz ze jedna madka za pomyłkę w szpitalu i wychowywanie nie swojego dziecka w sensie nie jej dna zażądała milion złotych odszkodowania. Dziecko jest twoje jak ma geny twoje. Wszystko inne to bzdura. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Gość gość napisał: Normalnie. Jak adoptujesz dziecko swojej partnerki, czy żony, to tak jakby było twoje. Jak adoptujesz dziecko z domu dziecka, to też bierzesz za nie odpowiedzialność finansową. X ja tak głupi nie jestem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
16 minut temu, Zorza napisał:

Coś mi się tu nie klei. Mąż zarabia 2600, Ty 1900 i bank dał Wam kredyt z ratą 2200?? Taaaa aaaa i jeszcze dzieci na utrzymaniu. 

 

A co ci się niby nie klei? Przy tym dochodzie zdolność kredytowa ok 150 tys. Bierzesz na 10 lat i co ci się nie klei?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goscqqq

O matko! To ty co szukalas na sile faceta, by nie mieszkac z babcia. Facet potrzebowal nianki do swojego syna i gosposi, a ty go meczylas o slub. Pisalas jak to dzieciak wam popsul wakacje, bo facet caly czas sie nim zajmowal. Ciebie zawsze mial ze popychadlo, nie raz nazwal imieniem bylej. Ty musialas sie caly czas zajmowac dziecmi, a on vie traktowal jak szmate i wyzywal. Kazal ci isc do pracy, a ty wkolko kombinowalas jakby nie pracowac, bo niby dzieci czesto choruja. Czyli facet ma cie juz wkoncu dosyc. Ehhh, tak to jest jak na sile mu sie do chalupy wprowadzialas pod pretekstem remonty u babci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
6 minut temu, Leżaczek napisał:

1 minutę temu, Gość gość napisał: Normalnie. Jak adoptujesz dziecko swojej partnerki, czy żony, to tak jakby było twoje. Jak adoptujesz dziecko z domu dziecka, to też bierzesz za nie odpowiedzialność finansową. X ja tak głupi nie jestem. 

 A każe ci ktoś adoptować dziecko? Ja tak głupi nie jestem. No oczywiście, bo ty nawet okazji do tej głupoty nie masz. Żadna cię nie chce.

Ha ha ha ha porównujesz adopcję, do pomyłki w szpitalu? Prawnie adoptowane dziecko, jest traktowane jak twoje biologiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Goscqqq

i jeszcze od poczatku pasuerb i ten twoj niby maz gnebili twija corke!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Gość Ewka z dolnego slaskaaa napisał:   córka ma iść do komunii w tym roku i kto z nią do kościoła pójdzie?kto lekcje odeobi?kto z nią posiedzi w domu?ja rozumiem można zostawić dziecko samo w domu ale nie cały tydzień dzień po dniu zdane tylko na siebie...to nieodpowiedzialne. X musimy się cofnąć do poczęcia córki, gdzie jej biologiczny ojciec, jeśli nie żyje to gdzie jego majątek, renta rodzinna, spadek, oszczędności, gdzie twoi rodzice, dlaczego wybrałaś studia zamiast emigrację i oszczędności na mieszkanie, dlaczego nie mieszkalas z rodzicami odkładac większość wypłaty, gdzie rodzinny majątek po dziadkach, rodzicach itd itp to są twoje wybory. Przygotuj przynajmniej 100 za pilnowanie dziecka 8h bo nikt nie będzie za darmo siedział. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Gość gość napisał:  A każe ci ktoś adoptować dziecko? Ja tak głupi nie jestem. No oczywiście, bo ty nawet okazji do tej głupoty nie masz. Żadna cię nie chce. Ha ha ha ha porównujesz adopcję, do pomyłki w szpitalu? Prawnie adoptowane dziecko, jest traktowane jak twoje biologiczne. X nie wiem czy nie chce nigdy nie zaglądałem, ja przynajmniej oszczedzalem żeby nie musieć nigdy wynajmować i nie mieć sytuacji jak autorka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosgqqq
13 minut temu, Leżaczek napisał:

28 minut temu, Gość Ewka z dolnego slaskaaa napisał:   córka ma iść do komunii w tym roku i kto z nią do kościoła pójdzie?kto lekcje odeobi?kto z nią posiedzi w domu?ja rozumiem można zostawić dziecko samo w domu ale nie cały tydzień dzień po dniu zdane tylko na siebie...to nieodpowiedzialne. X musimy się cofnąć do poczęcia córki, gdzie jej biologiczny ojciec, jeśli nie żyje to gdzie jego majątek, renta rodzinna, spadek, oszczędności, gdzie twoi rodzice, dlaczego wybrałaś studia zamiast emigrację i oszczędności na mieszkanie, dlaczego nie mieszkalas z rodzicami odkładac większość wypłaty, gdzie rodzinny majątek po dziadkach, rodzicach itd itp to są twoje wybory. Przygotuj przynajmniej 100 za pilnowanie dziecka 8h bo nikt nie będzie za darmo siedział. 

Ona tak zawsze kombinuje. Nie chciala chodzic do pracy, bo a to dzieci choruja, a to jej sie nie oplaca. Na samym poczatku on byl jej sponsorem. Wbij w wyszukiwarke pasierb i corka to ci wyskocza jej stare tematy. Oboje z synem szacili ja i jej corke. Kazdy jej 5 lat temu pisal, nie pakuj sie w to, ale ona na sile chciala miec meza. Z domu jej sie nic nie nalezy, bo intercyza. Facet nigdy jej nie kochal, tylkontraktowal jak sluzaca. Wyzywa od grubasow, bo wazy ponad 130 kg. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolakontrola

No i jak tam autorko? Wstydzisz, sie przyznac, ze to ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatka

Haha, to faktycznie chyba ona. Pamietam jej tematy jak ten maly caly czas przy kompie i ona byla zazdrosna o matke tego chlopaka. Aa, i prace w fabryce tez pamietam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

W niewielkim mieście czy na wiosce? Ile

moze być szkół w takiej wiosce? Ile urzędów, po których biegałam? Ściema i prowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×