Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Boję się, że stracimy wysoki status materialny

Polecane posty

Gość Gość
50 minut temu, Gość Kokoo napisał:

O boże. Jakie puste życie. Posiadać, kupowac, mieć... 

Ja takie mam i nie narzekam. Może i puste ale lepiej mieć puste na bogato niz, nie dość że w głowie pusto to i w garach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
48 minut temu, Gość Gosc napisał:

Tak, bo tu wszyscy tylko "być, istnieć, przeżywać...", Pieniądze są kafeteria kom do szczęścia zbędne a dzieci karmicie praną.

Wiadomo, że biedota przeżywa życie intensywniej i istnieje taka zależność że im mniej hajsu tym człowiek jest lepszy, inteligentniejszy i ma wartościowsze życie. Na kafeterii jest kult biedy. A wystarczy poczytać jak się żrą o hajsy rodziców z rodzeństwem. Jak świnie o obierki przy korycie 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Patryjca33
7 minut temu, Gość Gość napisał:

Ja takie mam i nie narzekam. Może i puste ale lepiej mieć puste na bogato niz, nie dość że w głowie pusto to i w garach. 

Popieram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Wiadomo, że biedota przeżywa życie intensywniej i istnieje taka zależność że im mniej hajsu tym człowiek jest lepszy, inteligentniejszy i ma wartościowsze życie. Na kafeterii jest kult biedy. A wystarczy poczytać jak się żrą o hajsy rodziców z rodzeństwem. Jak świnie o obierki przy korycie 😄

 

Amen, siostro.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Często tu plujecie na bogatych a same w głębi duszy chciałybyście mieć więcej pieniędzy. Zazdrościcie później a to domu a to samochodu a to luksusowych wakacji w hotelach ....a Ty autorko weź się w garść. Ja tak jak Ty mam pieniądze ale od małego dziecka. rodzice pokazywali mi ze można żyć tez nieco inaczej mniej wystawnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
31 minut temu, Gość Patryjca33 napisał:

Dlatego uważam że warto mieć odłożone jakieś pieniądze.. Dlatego ja nie mam dzieci,  bo nie chce ich mieć,  unikam dzieci.  Bez dzieci jest wygodne życie. Nawet gdy jest nieco ciężej z kasą a jest sie samej z partnerem, bez dzieci, to mozna wyjechać gdzies za pracą ,za granice itd. A jak jest dziecko to ciężko  o wspólny wyjazd za kasą.  Niby niektórzy mówią że da sie, owszem ale jest inaczej. Nie ma tej swobody wygody wyjazdów spotkań itd. Macierzyństwo to ogromne poświęcenie. Dziecko to nie tylko pokoik pełny zabawek i slodkie niebieskie oczka, dziecko to kolki ząbkowanie.. karmienie , a to mleko nie takie, a to alergia a to jelitówka .. wysypka..bezsenne noce..i wiele wiele innych..  

Wygodnie jest bez dziecka... właśnie jestem po pracy... Wczoraj sobie posprzątałam w domu ...  Jest totalny luz spokój i czysto bo nikt się nie drze i nikt nie bałagani. i dziś już mam.pełen luz.. Czasami bywa tak ,że brakuje mi czasu, gdy dużo spraw do załatwienia itp Ale staram sie tak organizować swój czas aby mieć jeszcze chwile dla siebie. Podziwiam  ludzi którzy maja dzieci , kiedy oni odpoczywają i się regenerują (?) 

W niedzielę często śpię do południa a nawet dłużej. Nie wyobrażam sobie żyć w ciągłym pośpiechu, np robić zakupy z zegarkiem w ręku. W biegu ze spotkania do domciu bo np mleko bo to tamto sramto. Wg mnie to nie jest życie. To męczarnia.

Najbardziej śmiać mi się chce, gdy słyszę "kto Ci szklankę wody poda na starość!" 😄 Dlatego współczuję kobietom które ten tekst wzięły sobie bardzo do serca i muszą urodzić sobie służących do podania tej ewentualnej sxklanki wody. to jest dopiero egoizm. Ja takich ciekawskich zawistnych ludzi mam głęboko w D. Unikam takich.

większość ludzi mysli, że trzeba rodzić dzieci aby być szczęśliwą. Otóż nie. Nie trzeba. 

każdy ma swój inny wyznacznik szczęścia 

Dla mnie szczęściem jest mój dom. Spokój, partner, relaks wyjazdy, dużo czasu wolnego.

gdybym miala dziecko, to pewnie stałabym się bardzo nerwowa, gdyż nienawidzę bałaganu

najbardziej podoba mi się ta wolność i wygoda.... czas wolny

Wieczorem wybieramy się do znajomych a potem z nimi gdzieś za miasto poleniuchować zrelaksować się. 

życie jest piękne,  tylko trzeba wiedzieć jak z niego korzystać  🙂

ogolnie mam takie samo życie, chociaż nie do końca z wyboru bo jestem bezpłodna ale staram sie zaakceptować ten fakt i własnie patrzeć na dobre strony typu dużo czasu dla siebie, spokój, podroże, relaks ALE czasem jednak przychodzi ta refleksja kto poda tą szklankę na starość? nie wierze ze wcale o tym nie myslisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Jak ja sie ciesze, ze jak moj maz zaczal zarabiac grube pieniadze to mnie mozg nie wyparowal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
44 minuty temu, Gość gosc napisał:

ogolnie mam takie samo życie, chociaż nie do końca z wyboru bo jestem bezpłodna ale staram sie zaakceptować ten fakt i własnie patrzeć na dobre strony typu dużo czasu dla siebie, spokój, podroże, relaks ALE czasem jednak przychodzi ta refleksja kto poda tą szklankę na starość? nie wierze ze wcale o tym nie myslisz...

a ile razy te wnuki by cię odwiedzały?  Raz w miesiącu?  Drugi raz na tydzień córka.  To jest w sumie 5 dni. A co z pozostałymi 25? Trzeba w życiu się ustawić towarzysko i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Owa
5 godzin temu, Gość Gość napisał:

Urodziłam dziecko i nigdy nie poszłam do pracy.

Piszesz NAS, ale tylko on zarabia, więc nie będzie JEGO stać na Ciebie i pójdziesz do innego, bo przy ciućmaju, którego nie stać na nowy samochód dla Ciebie, przecież nie będziesz siedzieć.

To wszystko JEGO WINA. Gdyby Ci nie mówił, że możesz nie pracować bo stać go, to byś poszła do prcy. Teraz musisz go zostawić, jak nie chcesz ciułać za 2000 od pierwszego do pierwszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Patryjca33
1 godzinę temu, Gość gosc napisał:

ogólnie mam takie samo życie, chociaż nie do końca z wyboru bo jestem bezpłodna ale staram sie zaakceptować ten fakt i własnie patrzeć na dobre strony typu dużo czasu dla siebie, spokój, podroże, relaks ALE czasem jednak przychodzi ta refleksja kto poda tą szklankę na starość? nie wierze ze wcale o tym nie myslisz...

Staram sie zrozumieć ludzi ktorzy pragną dzieci,  którzy chcą założyć rodzinę. Ale nie do konca to rozumiem. Gdyby mi sie przydarzyła wpadka , to dla mnie oznaczało by to koniec mojego beztroskiego życia. 

Jedli chodzi o szklankę wody, to w przyszłości zatrudnię służącą. Bo naprzyklad jesli miałabym dzieci,  to tez nie oczekiwałabym od nich że die mną zajmą, bo to jest egoistyczne podejście. Znam ludzi którzy mają  np czwórkę doroslych dzieci i żadno z nich nie chce zaangażować się w opiekę. Mają prace.. swoje życie domy. Odwiedzają rodzicow spędzają z nini czas, ale zatrudnili do opieki pomoc domową 

Tak więc apel do osób które mają ten "szklankowaty" tok myślenia: Dziecko nie daje żadnej gwarancji opieki nad Wami w przyszłości :D.  Ono może sie zająć Wami ale wcale nie musi :)

moje życie znacznie różni się od życia dzieciatych. Matki mają dylematy życia  codziennego np mleko czy kaszka, odstawic laktoze czy gluten. 

moje dylematy to jakie perfumy wybrać na wieczór,  albo jak zaaranżować sypialnie, albo jakie paznokcie zrobić.. 

Łatwiej mi się żyje i lubie swoje życie 

A i milion pytań słyszę kiedy dziecko :)

Znam sporo osób (możecie mi nie wierzyć), które chciały dziecko a teraz sobie z tym nie radzą ,narzekają,  caly czas sie gdzieś spieszą, są ospałe.. są nerwowe... Bo nie wiedziały że to aż takie wyzwanie.. Tak wygląda szczęście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
13 godzin temu, Gość Patryjca33 napisał:

Staram sie zrozumieć ludzi ktorzy pragną dzieci,  którzy chcą założyć rodzinę. Ale nie do konca to rozumiem. Gdyby mi sie przydarzyła wpadka , to dla mnie oznaczało by to koniec mojego beztroskiego życia. 

Jedli chodzi o szklankę wody, to w przyszłości zatrudnię służącą. Bo naprzyklad jesli miałabym dzieci,  to tez nie oczekiwałabym od nich że die mną zajmą, bo to jest egoistyczne podejście. Znam ludzi którzy mają  np czwórkę doroslych dzieci i żadno z nich nie chce zaangażować się w opiekę. Mają prace.. swoje życie domy. Odwiedzają rodzicow spędzają z nini czas, ale zatrudnili do opieki pomoc domową 

Tak więc apel do osób które mają ten "szklankowaty" tok myślenia: Dziecko nie daje żadnej gwarancji opieki nad Wami w przyszłości :D.  Ono może sie zająć Wami ale wcale nie musi 🙂

moje życie znacznie różni się od życia dzieciatych. Matki mają dylematy życia  codziennego np mleko czy kaszka, odstawic laktoze czy gluten. 

moje dylematy to jakie perfumy wybrać na wieczór,  albo jak zaaranżować sypialnie, albo jakie paznokcie zrobić.. 

Łatwiej mi się żyje i lubie swoje życie 

A i milion pytań słyszę kiedy dziecko 🙂

Znam sporo osób (możecie mi nie wierzyć), które chciały dziecko a teraz sobie z tym nie radzą ,narzekają,  caly czas sie gdzieś spieszą, są ospałe.. są nerwowe... Bo nie wiedziały że to aż takie wyzwanie.. Tak wygląda szczęście?

ale służąca Cie nie odwiedzi w szpitalu...widziałam ostatnio przy okazji jak odwiedzałam teściową na jednym łóżku samotną panią, ktorej nikt nigdy nie odwiedzał a pielęgniarki traktowały ją strasznie bo wiedziały ze jest sama i nikt nie przyjdzie ich upomniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
13 godzin temu, Gość Patryjca33 napisał:

Staram sie zrozumieć ludzi ktorzy pragną dzieci,  którzy chcą założyć rodzinę. Ale nie do konca to rozumiem. Gdyby mi sie przydarzyła wpadka , to dla mnie oznaczało by to koniec mojego beztroskiego życia. 

Jedli chodzi o szklankę wody, to w przyszłości zatrudnię służącą. Bo naprzyklad jesli miałabym dzieci,  to tez nie oczekiwałabym od nich że die mną zajmą, bo to jest egoistyczne podejście. Znam ludzi którzy mają  np czwórkę doroslych dzieci i żadno z nich nie chce zaangażować się w opiekę. Mają prace.. swoje życie domy. Odwiedzają rodzicow spędzają z nini czas, ale zatrudnili do opieki pomoc domową 

Tak więc apel do osób które mają ten "szklankowaty" tok myślenia: Dziecko nie daje żadnej gwarancji opieki nad Wami w przyszłości :D.  Ono może sie zająć Wami ale wcale nie musi 🙂

moje życie znacznie różni się od życia dzieciatych. Matki mają dylematy życia  codziennego np mleko czy kaszka, odstawic laktoze czy gluten. 

moje dylematy to jakie perfumy wybrać na wieczór,  albo jak zaaranżować sypialnie, albo jakie paznokcie zrobić.. 

Łatwiej mi się żyje i lubie swoje życie 

A i milion pytań słyszę kiedy dziecko 🙂

Znam sporo osób (możecie mi nie wierzyć), które chciały dziecko a teraz sobie z tym nie radzą ,narzekają,  caly czas sie gdzieś spieszą, są ospałe.. są nerwowe... Bo nie wiedziały że to aż takie wyzwanie.. Tak wygląda szczęście?

ale służąca Cie nie odwiedzi w szpitalu...widziałam ostatnio przy okazji jak odwiedzałam teściową na jednym łóżku samotną panią, ktorej nikt nigdy nie odwiedzał a pielęgniarki traktowały ją strasznie bo wiedziały ze jest sama i nikt nie przyjdzie ich upomniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
13 godzin temu, Gość Patryjca33 napisał:

Staram sie zrozumieć ludzi ktorzy pragną dzieci,  którzy chcą założyć rodzinę. Ale nie do konca to rozumiem. Gdyby mi sie przydarzyła wpadka , to dla mnie oznaczało by to koniec mojego beztroskiego życia. 

Jedli chodzi o szklankę wody, to w przyszłości zatrudnię służącą. Bo naprzyklad jesli miałabym dzieci,  to tez nie oczekiwałabym od nich że die mną zajmą, bo to jest egoistyczne podejście. Znam ludzi którzy mają  np czwórkę doroslych dzieci i żadno z nich nie chce zaangażować się w opiekę. Mają prace.. swoje życie domy. Odwiedzają rodzicow spędzają z nini czas, ale zatrudnili do opieki pomoc domową 

Tak więc apel do osób które mają ten "szklankowaty" tok myślenia: Dziecko nie daje żadnej gwarancji opieki nad Wami w przyszłości :D.  Ono może sie zająć Wami ale wcale nie musi 🙂

moje życie znacznie różni się od życia dzieciatych. Matki mają dylematy życia  codziennego np mleko czy kaszka, odstawic laktoze czy gluten. 

moje dylematy to jakie perfumy wybrać na wieczór,  albo jak zaaranżować sypialnie, albo jakie paznokcie zrobić.. 

Łatwiej mi się żyje i lubie swoje życie 

A i milion pytań słyszę kiedy dziecko 🙂

Znam sporo osób (możecie mi nie wierzyć), które chciały dziecko a teraz sobie z tym nie radzą ,narzekają,  caly czas sie gdzieś spieszą, są ospałe.. są nerwowe... Bo nie wiedziały że to aż takie wyzwanie.. Tak wygląda szczęście?

ale służąca Cie nie odwiedzi w szpitalu...widziałam ostatnio przy okazji jak odwiedzałam teściową na jednym łóżku samotną panią, ktorej nikt nigdy nie odwiedzał a pielęgniarki traktowały ją strasznie bo wiedziały ze jest sama i nikt nie przyjdzie ich upomniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalala

Słaby argument z odwiedzinami w szpitalu. Jesli jest bogata to bedzie na starosc w prywatnej klinice czy domu opieki, gdzie personel nie pomiata klientami. Poza tym za te 50 lat bedzie już dostępna eutanazja na życzenie, wiec nie trzeba będzie sie męczyć na starosć i dotyczy to zarówno dzieciatych jak i bezdzietnych. Ja mam dziecko ale nie wyobrazam sobie zatruwać mu życia swoją starością a i sobie samej również, więc zrobie sobie eutanazję gdy tego zechce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zbbhs

Kurffaa spotkanie bajkopisarki znowu. Same królewny i szlachcianki się spotkały. Ale prowo ze aż żal czytać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
5 minut temu, Gość lalala napisał:

Słaby argument z odwiedzinami w szpitalu. Jesli jest bogata to bedzie na starosc w prywatnej klinice czy domu opieki, gdzie personel nie pomiata klientami. Poza tym za te 50 lat bedzie już dostępna eutanazja na życzenie, wiec nie trzeba będzie sie męczyć na starosć i dotyczy to zarówno dzieciatych jak i bezdzietnych. Ja mam dziecko ale nie wyobrazam sobie zatruwać mu życia swoją starością a i sobie samej również, więc zrobie sobie eutanazję gdy tego zechce 🙂

hahaha a jesli nie jest bogata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wow
4 godziny temu, Gość gosc napisał:

hahaha a jesli nie jest bogata?

pisała że jest imbecylko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

a księżniczka / utrzymanka może ruszyłaby pupkę do pracy, kto w ogóle idzie na polonistykę? hahaha przyszli pracownicy kfc? weź się za jakieś porządne studia / pracę a nie tylko na męża liczysz żenujące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Armagedon
Dnia 23.08.2019 o 14:07, Gość Gość napisał:

Dla was to wszystko prowo. Przesiadujesz tu tylko, żeby w każdym temacie pisać, że to prowokacja?

Są tak ograniczone i życia nie znają to dla nich wszystko prowo. Nawet jak prowo to co z tego, temat na który można się wypowiedzieć, podyskutować, wymienić opinię, ale nie- lepiej czytać dwie strony jakie to prowo. Specjalistki od siedmiu boleści i cudzego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×