Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Ginekolog męzczyzna czy potrafi zdystansować się do kobiety , nie porządać jej?

Polecane posty

A ja Wam powiem, że przez całe życie chodziłam do facetów, bo jakoś sobie ubzdurałam, że facet jest bardziej rzeczowy i konkretny, a jeszcze specjalnie szukałam takich starszych, żeby "mieli doświadczenie". Było fajnie, dopóki wszystko było ok, żadnych problemów nie miałam. Jak zaczęły się problemy z cyklem, przez co nie miałam owulacji, to sprawdziła się kobieta, młoda pani doktor, świeżo po studiach. Kiedy panowie profesorowie kazali czekać i uprawiać sport (serio, takie były rady na cykle ponad 50 dni i brak owulacji), to moja kochana pani doktor dała mi leki i dokładnie w pierwszym cyklu leczenia zaszłam w ciążę. 

Piszę to dlatego, że teraz też uważam, że facet ginekolog bardzo często jest szowinistą, nie wie "jak to jest" i chętnie kosi pieniądze, ale nie pomaga. Czy umie się zdystansować? 

Kiedyś pracowałam w banku, codziennie przez ręce przechodziły mi setki tysięcy złotych i po krótkim czasie to przestały być dla mnie pieniądze, a po prostu atrybuty pracy i zwykłe przedmioty. Myślę, że tak samo na nas patrzą lekarze, tyle, że jeden pamięta, że ma przed sobą człowieka i jest delikatny, a drugi totalnie nie zwraca uwagi i obchodzi się jak z cielną krową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ale głupi post, nigdy nawet nie pomyślałam w takim sposób o ginekologu mężczyźnie, mój mąż też. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werty

Ja z tego co słyszałam, i to prosto od lekarza, to ze nie tylko sie potrafi zdystansowac względem pacjentki, to ma potem ogromne problemy z jakimkolwiek podnieceniem w np. sypialni. No jescze sa na szczęscie cycki, których na co dzien nie ogląda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz1
Dnia 20.10.2019 o 09:48, Optymistka napisał:

A ja Wam powiem, że przez całe życie chodziłam do facetów, bo jakoś sobie ubzdurałam, że facet jest bardziej rzeczowy i konkretny, a jeszcze specjalnie szukałam takich starszych, żeby "mieli doświadczenie". Było fajnie, dopóki wszystko było ok, żadnych problemów nie miałam. Jak zaczęły się problemy z cyklem, przez co nie miałam owulacji, to sprawdziła się kobieta, młoda pani doktor, świeżo po studiach. Kiedy panowie profesorowie kazali czekać i uprawiać sport (serio, takie były rady na cykle ponad 50 dni i brak owulacji), to moja kochana pani doktor dała mi leki i dokładnie w pierwszym cyklu leczenia zaszłam w ciążę. 

Piszę to dlatego, że teraz też uważam, że facet ginekolog bardzo często jest szowinistą, nie wie "jak to jest" i chętnie kosi pieniądze, ale nie pomaga. Czy umie się zdystansować? 

Kiedyś pracowałam w banku, codziennie przez ręce przechodziły mi setki tysięcy złotych i po krótkim czasie to przestały być dla mnie pieniądze, a po prostu atrybuty pracy i zwykłe przedmioty. Myślę, że tak samo na nas patrzą lekarze, tyle, że jeden pamięta, że ma przed sobą człowieka i jest delikatny, a drugi totalnie nie zwraca uwagi i obchodzi się jak z cielną krową.

To nie wina tego że starzy kończyli studia dawno temu, a wszystko idzie do przodu i temu młoda Pani doktor pomogła. Spora część lekarzy niedokształca się i później są takie efekty. Tak jak u mnie w mieście rodzinni stare pryki w przychodni, pojawiła się młoda konkurencja ludzie zaczęli się przepisywać to młodych to starzy zmienili podejście do pacjentów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
Dnia 19.10.2019 o 17:19, Gość Gosc napisał:

Ja wole faceta z jednego prostego powodu. Facet ma dłuższe palce i nie wciska mi na chama całej dłoni, żeby zbadać szyjkę i resztę. Od baby wychodzę cała obolała. 

Też zauważyłam że faceci są delikatniejsi przy badaniu. Jak mnie bada kobieta to mam wrażenie że mnie rozerwie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9 godzin temu, Gość werty napisał:

Ja z tego co słyszałam, i to prosto od lekarza, to ze nie tylko sie potrafi zdystansowac względem pacjentki, to ma potem ogromne problemy z jakimkolwiek podnieceniem w np. sypialni. No jescze sa na szczęscie cycki, których na co dzien nie ogląda.  

To już kwestia, która powinna być rozwiązana u psychologa. Podobnie jak np. kobiety które ciągle romansują w pracy, bo nie potrafią oddzielić życia zawodowego od prywatnego. Więc co się pojawi facet z którym można zamienić 3 zdania przy kawie to ona już zauroczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość Gosc napisał:

Też zauważyłam że faceci są delikatniejsi przy badaniu. Jak mnie bada kobieta to mam wrażenie że mnie rozerwie. 

Ja generalnie w Pl wolałam lekarzy-mężczyzn. Jak sobie przypomnę najlepszych lekarzy jakich spotkałam to byli to właśnie mężczyźni. Pewnie przypadek ale takie mam doświadczenia.

Mam też znajomą co jako nastolatka często odwiedzała ginekologa (problemy zdrowotne) i powiedziała, że do żadnej kobiety już nigdy nie pójdzie. Tak niedelikatne były to badania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz1
5 minut temu, Gość gość napisał:

Ja generalnie w Pl wolałam lekarzy-mężczyzn. Jak sobie przypomnę najlepszych lekarzy jakich spotkałam to byli to właśnie mężczyźni. Pewnie przypadek ale takie mam doświadczenia.

Mam też znajomą co jako nastolatka często odwiedzała ginekologa (problemy zdrowotne) i powiedziała, że do żadnej kobiety już nigdy nie pójdzie. Tak niedelikatne były to badania.

Trzeba chodzić z partnerem na badania to wszyscy będą mili i delikatnie zwłaszcza kobiety, przerabiałem z żoną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
7 minut temu, Gość Xyz1 napisał:

Trzeba chodzić z partnerem na badania to wszyscy będą mili i delikatnie zwłaszcza kobiety, przerabiałem z żoną. 

Bez przesady, nie będę chodzić do lekarza z facetem żeby być profesjonalnie traktowaną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

Bez przesady, nie będę chodzić do lekarza z facetem żeby być profesjonalnie traktowaną.

To już zresztą zakrawa na dyskryminację. Chodzę z facetem, bo jak pójdę sama, to mnie potraktuje jak cielną krowę... 

Ja mam takie doświadczenie, że pan profesor, oj oj, jaki to on znany, jaki szanowany, a zbył mnie w brzydki sposób. Jeżeli ktoś nie chce się uczyć i dokształcać, to niech idzie na emeryturę. No ale tak, kaska musi lecieć. Żal mi tylko młodych lekarzy, pełnych zapału i ideałów, dla których nie ma miejsca w przychodniach przez takich właśnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×