Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Stefan Kroll

To przykre, że mając 31 lat ja już wiem, że przegrałem życie

Polecane posty

Gość Stefan Kroll

Pracuję w miejscu gdzie nie trzeba mieć nawet ukończonego gimnazjum, czyli typowa fabryka, praca ciężka i fizyczna za najniższą krajową i wiem, że stąd nie odejdę bo po prostu nie chce mi się szukać czegoś innego-lepszego, bo żyję w przekonaniu, że i tak nic lepszego nie znajdę a tutaj chociaż jestem już przyzwyczajony, znam wszystko i wszystkich i jestem tu już od 5 lat...

Jestem oczywiście totalnie samotny, bez żadnych znajomych (każdy mnie olał już pare lat temu, poznał kobiete, mają żony, dzieci, wyprowadzili się, nie utrzymuje ze mną nikt kontaktu, bo po co?), oczywiscie nie mam w ogole powodzenia u kobiet, każda moja próba kończyła się odrzuceniem, dlatego od dobrych 2 lat nawet już nie zagaduje kobiet bo to nie ma sensu, finał jest taki, ze od tych 2 lat nawet nie gadałem praktycznie z żadna kobietą (poza pracą, gdzie się gada bo trzeba by coś zrobić) , nigdy nie miałem powaznego związku (raz w zyciu mialem kobiete jak mialem 22-24 lata, ale to była czysta porazka, laska mnie regularnie i to na moich oczach zdradzała co chwila a ja się jej trzymałem jak ostatni lamus bo nie chciałem byc znowu sam, no i miałem seks.. ostatecznie i tak mnie zostawila, od tego czasu zyje w samotnosci i celibacie). Nie mam obecnie zadnego hobby, po prostu nic mi sie nie chce, wracam z pracy taki zmeczony ,  ze jem obiad i ide spać. A każdy weekend od 10 lat spedzam samotnie przed komputerem upijając się do nieprzytomnosci bo nie mam po prostu zadnych innych zajęć a takto chociaz "na 5 minut" robi mi się lepiej..

to naprawdę "wspaniałe" uczucie, ze człowiek mając raptem 30 lat (wyglądam na 20.. kolejny mój gwoźdź do trumny, bo nikt mnie nie traktuje poważnie, myśląc, że jestem jakimś gno.jkiem) po prostu wie, ze juz na tym etapie przegrał zycie.. i tak naprawde nawet nie ma po co zyć?, bo po co? po to zeby tyrać jak wół i przy weekendzie sie upic? i tak od 10 lat? szkoda czasu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ccc

Jak kilka dni temu tu pisałeś to byłeś starszy o 4 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stefan Kroll
1 minutę temu, Gość ccc napisał:

Jak kilka dni temu tu pisałeś to byłeś starszy o 4 lata.

ostatni mój post tutaj był w 2014 roku koleżanko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ccc

Nie wysilaj się, wiemy kim jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stefan Kroll

hm, jak nie masz nic sensownego do pisania to zamilcz prosze, czekam na jakies komentarze, mam ochote z kims popisać-nie robilem tego od kilku lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieta

Ogarnij się. Dasz radę wszystko zmienić jeśli wlozysz w to mnóstwo pracy i odrobinę serca. Masz dopiero 30 lat... Życie przed Tobą. Życzę Ci siły i znalezienia motywacji do zmian 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adam

Jak wyglądasz na 20 to się ciesz. Masz jeszcze szansę poznać jakąś młodszą od siebie. Przekichane to mają brzuchate zakolaki co już za młodu wyglądają na 40+

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stefan Kroll
5 minut temu, Gość Adam napisał:

Jak wyglądasz na 20 to się ciesz. Masz jeszcze szansę poznać jakąś młodszą od siebie. Przekichane to mają brzuchate zakolaki co już za młodu wyglądają na 40+

Serio? kobiety w moim wieku traktują mnie jak dziecko..., bo wyglądam jak dziecko i momentalnie żadna nie jest mną zainteresowana, z kolei te 20stki-to już w ogole inne pokolenie i zadnej się nie podobam, zreszta jak sie dowiadują ile mam lat naprawdę to momentalnie tracą mną JAKIEKOLWIEK zainteresowanie

20letnia dziewczyna ma w głowie obraz 30 letniego faceta-jako goscia, ktory jest niezalezny, ma dobrą prace, dom, i wygląda dobrze i powaznie , a nie dziecko mieszkajace z rodzicami i pracujące w jakims kołchozie za najnizsza krajową, nie ma sznas po prostu

16 minut temu, Gość Kobieta napisał:

Ogarnij się. Dasz radę wszystko zmienić jeśli wlozysz w to mnóstwo pracy i odrobinę serca. Masz dopiero 30 lat... Życie przed Tobą. Życzę Ci siły i znalezienia motywacji do zmian 

No wlasnie nie dam rady, nie mam na to ani sił ani ambicji ani niczego.. ja po prostu juz wiem, ze przegrałem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Patrycja88

Trzeba zaczac myslec pozytywnie i nie mozna gardzic swoim zyciem.Ktos dal ci te zycie.Jesteś zdrowy, masz pracę więcej optymizmu.Bo siedzeniem w domu i narzekanie niczego nie zmienisz.Moze trzeba otworzyć się do ludzi.Moze wtedy nabierzesz pewności siebie i Poznasz kogoś.Moze rozmowa z psychologiem zmieniła by twoje nastawienie do świata.Bo jesteś chyba trochę zamknięty w sobie, ale musisz zmienić swoje myślenie że jeszcze coś pięknego cie może spotkać,  że gdzieś tam jest miłość mojego życia.Masz dopiero 30 lat.Znam ludzi co ko 40 układają sobie życie na nowo i są po przejściach i są szczęśliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stefan Kroll
1 minutę temu, Gość Patrycja88 napisał:

Trzeba zaczac myslec pozytywnie i nie mozna gardzic swoim zyciem.Ktos dal ci te zycie.Jesteś zdrowy, masz pracę więcej optymizmu.Bo siedzeniem w domu i narzekanie niczego nie zmienisz.Moze trzeba otworzyć się do ludzi.Moze wtedy nabierzesz pewności siebie i Poznasz kogoś.Moze rozmowa z psychologiem zmieniła by twoje nastawienie do świata.Bo jesteś chyba trochę zamknięty w sobie, ale musisz zmienić swoje myślenie że jeszcze coś pięknego cie może spotkać,  że gdzieś tam jest miłość mojego życia.Masz dopiero 30 lat.Znam ludzi co ko 40 układają sobie życie na nowo i są po przejściach i są szczęśliwi.

te rady sa dla zdrowych umyslowo ludzi i takich co chca i maja sile cos zmienic.. dla mnie nie ma ratunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamuska
12 minut temu, Gość Stefan Kroll napisał:

te rady sa dla zdrowych umyslowo ludzi i takich co chca i maja sile cos zmienic.. dla mnie nie ma ratunku

Chlopak przyjmij Rade od Mamuski ; Ogarnij sie przestan pic ... AA czeka a warto tam wstapic ... Zobaczyc jak ludzie zyja w Trzezwosci ...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możesz np. zostać operatorem wózka widłowego kasa ok 5000zł brutto. Przede wszystkim warto szukać pracy  w wiekszym mieście, bo w małych miastach nie ma dobrej pracy, ewentualnie pomyśleć o emigracji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matełusz

Dziwne. Ja mam 28lat a kasjerki wciąż mnie pytają o dowód  ale powodzenie mam i to u młodszych jak i starszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość da ci w kość
33 minuty temu, Gość Matełusz napisał:

Dziwne. Ja mam 28lat a kasjerki wciąż mnie pytają o dowód  ale powodzenie mam i to u młodszych jak i starszych.

Bo widocznie jesteś przystojny. A autor nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stefan kroll

Przej.ebane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

2 godziny temu, Gość Stefan Kroll napisał:

20letnia dziewczyna ma w głowie obraz 30 letniego faceta-jako goscia, ktory jest niezalezny, ma dobrą prace, dom, i wygląda dobrze i powaznie , a nie dziecko mieszkajace z rodzicami i pracujące w jakims kołchozie za najnizsza krajową, nie ma sznas po prostu

Jak mieszkałeś z rodzicami to powinieneś oszczedzać bo nie masz raty kredytu hipotecznego. Gdybyś płacił kredyt miałbyś już może nieruchomość i nie czuł się taki przegrany. A wydawanie całej pensji czy to u rodziców czy na wynajmie tak się kończy. Jak majątku netto mało to tak się człowiek czuje bo to faktycznie wiele lat pracy zmarnowane. Portfel musi rosnąć. A żeby rósł trzeba płacić najpierw sobie. I te pieniądze inwestować. Samo się nie zrobi z "dziecko mieszkajace z rodzicami i pracujące w jakims kołchozie" na "30 letniego faceta-jako goscia, ktory jest niezalezny, ma dobrą prace, dom, i wygląda dobrze i powaznie".

Edytowano przez Leżaczek
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dajjal
3 godziny temu, Gość ccc napisał:

Jak kilka dni temu tu pisałeś to byłeś starszy o 4 lata.

 

2 godziny temu, Gość Stefan Kroll napisał:

ostatni mój post tutaj był w 2014 roku koleżanko

 

Tzn. Podszyw czy Benjamin Button 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja jestem starsza a nawet pracować nie mogę bo się boję wychodzić z domu i boję się ludzi. To dopiero dramat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stefan Kroll

A ja już w drodze do pracy.. i znow byle do weekendu żeby sie upić 

Lezaczek, nie mam z czego oszczędzać, za mało zarabiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Proste
3 godziny temu, Gość Stefan Kroll napisał:

A ja już w drodze do pracy.. i znow byle do weekendu żeby sie upić 

Lezaczek, nie mam z czego oszczędzać, za mało zarabiam

Weź się w garść. Nie urządzaj sobie pogrzebu za życia. Skąd wiesz, ze za rok o tej porze nie spotkasz cudownej kobiety? Musisz być wtedy w dobrej formie... No chyba, ze patrzysz na te zrobione szmule... No to cóż, większość z nich lubi facetów z hajsem. Ale to już kwestia twoich wartości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aya
4 godziny temu, Gość Stefan Kroll napisał:

A ja już w drodze do pracy.. i znow byle do weekendu żeby sie upić 

Lezaczek, nie mam z czego oszczędzać, za mało zarabiam

Serio? Ja zarabiam 2500, za mieszkanie płacę 800 (własnościowe), jedzenie 400, sieciówkę 100, 1000zł mc oszczędzam. Ty zarabiasz mniej, ale za mieszkanie pewnie płacisz mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania
14 godzin temu, Gość Stefan Kroll napisał:

Pracuję w miejscu gdzie nie trzeba mieć nawet ukończonego gimnazjum, czyli typowa fabryka, praca ciężka i fizyczna za najniższą krajową i wiem, że stąd nie odejdę bo po prostu nie chce mi się szukać czegoś innego-lepszego, bo żyję w przekonaniu, że i tak nic lepszego nie znajdę a tutaj chociaż jestem już przyzwyczajony, znam wszystko i wszystkich i jestem tu już od 5 lat...

Jestem oczywiście totalnie samotny, bez żadnych znajomych (każdy mnie olał już pare lat temu, poznał kobiete, mają żony, dzieci, wyprowadzili się, nie utrzymuje ze mną nikt kontaktu, bo po co?), oczywiscie nie mam w ogole powodzenia u kobiet, każda moja próba kończyła się odrzuceniem, dlatego od dobrych 2 lat nawet już nie zagaduje kobiet bo to nie ma sensu, finał jest taki, ze od tych 2 lat nawet nie gadałem praktycznie z żadna kobietą (poza pracą, gdzie się gada bo trzeba by coś zrobić) , nigdy nie miałem powaznego związku (raz w zyciu mialem kobiete jak mialem 22-24 lata, ale to była czysta porazka, laska mnie regularnie i to na moich oczach zdradzała co chwila a ja się jej trzymałem jak ostatni lamus bo nie chciałem byc znowu sam, no i miałem seks.. ostatecznie i tak mnie zostawila, od tego czasu zyje w samotnosci i celibacie). Nie mam obecnie zadnego hobby, po prostu nic mi sie nie chce, wracam z pracy taki zmeczony ,  ze jem obiad i ide spać. A każdy weekend od 10 lat spedzam samotnie przed komputerem upijając się do nieprzytomnosci bo nie mam po prostu zadnych innych zajęć a takto chociaz "na 5 minut" robi mi się lepiej..

to naprawdę "wspaniałe" uczucie, ze człowiek mając raptem 30 lat (wyglądam na 20.. kolejny mój gwoźdź do trumny, bo nikt mnie nie traktuje poważnie, myśląc, że jestem jakimś gno.jkiem) po prostu wie, ze juz na tym etapie przegrał zycie.. i tak naprawde nawet nie ma po co zyć?, bo po co? po to zeby tyrać jak wół i przy weekendzie sie upic? i tak od 10 lat? szkoda czasu..

mozesz zmienic prace? zrobic szkole zaoczna? są szkoły darmowe? nie jesteś przegrany.. tylko poddajesz sie i nic nie robisz ze swoim zyciem, zmień to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Gość Stefan Kroll napisał:   Lezaczek, nie mam z czego oszczędzać, za mało zarabiam X nawet z minimalnej 1600 można odkładać połowę weź się za swój budżet domowy, samemu się nie zrobi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Gość Gość napisał: Ja jestem starsza a nawet pracować nie mogę bo się boję wychodzić z domu i boję się ludzi. To dopiero dramat.  X zawsze możesz pracować w domu. A inwestuje raczej każdy w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Gość Aya napisał: Serio? Ja zarabiam 2500, za mieszkanie płacę 800 (własnościowe), jedzenie 400, sieciówkę 100, 1000zł mc oszczędzam. Ty zarabiasz mniej, ale za mieszkanie pewnie płacisz mniej. X zawsze się znajdzie wymówka. Musi się ogarnąć i budować swój majątek, wizerunek. Będzie miał oszczędności to może kiedy otworzy firmę, wybuduje dom, kupi sobie garnitury. Samo się nie stanie. Trzeba zacząć od oszczędności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Gość Aya napisał: Serio? Ja zarabiam 2500,  X miałem kolegę/znajomego co zarabiał tyle samo i on faktycznie nie miał z czego odłożyć ale wynajmował kawalerkę po remoncie, utrzymywał dziewczynę psa i samochód. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autor nie utrzymuje, mieszka u rodziców to powinno się udać odłożyć przynajmniej połowę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×