Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Czy nosicie zniszczoną bieliznę?

Polecane posty

Gość gość

Np. przetarte skarpety, dziurawe podkoszulki lub majtki. Ja akurat tak nie chodzę, bo dbam o siebie, ale moja koleżanka z pracy nie widzi nic złego w tym, że jej dziecko ma dziurawe ubrania! Bo nie widać, mówi. A ona sama jest wielką fanką lumpeksów, nawet staniki tam kupuje. To norma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bdbddnn

Dziurawe nie. Ale stare, sprane czy poszarzałe od prania tak. Szczególnie majtki na okres 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jowita

Dziurawych czy poprutych nie, ale sprane i takie sfatygowane to nosze. Sa najwygodniejsze, zwlaszcza w "te dni" 🙂 kupowalam zawsze markowa bielizne, ale wkurza mnie ze po jakims czasie ta bielizna i tak zachowuje sie jak zwykla tansza. Wiec juz sobie dopuściłam. Oczywiście mam taka bielizne na ekstra okazje. Ale czesto na codzień nosze cos nie pierwszej mlodosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monia

Zdecydowanie pilnuję aby wszyscy u mnie w domu nosili nie zniszczoną bieliznę. Moja mama zawsze mi powtarzała, że jeśli nie zależy mi na noszeniu dobrze wyglądającej bielizny dla siebie, to żebym wiedziała że nie znam dnia ani godziny kiedy trafię np do szpitala. I uważałam że wymyśla dopóki rzeczywiście mnie to.nie spotkało. Dzięki niej nie musiałam się wtedy wstydzić dziurawych skarpet albo niedopranych majtek. Zasadę od tamtej pory mam jedną - bielizna nie musi być droga i markowa, ale czysta i bez dziur. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Ja też dbam żeby bielizna była w dobrym stanie, wymianiam na bieżąco. Dzieciom szczególnie zawsze dbam, bo właśnie widać. A to wf, a to zdejmuja trampki do zabawy. Nie te czasy już żeby cerowac gacie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
46 minut temu, Gość gość napisał:

Ja też dbam żeby bielizna była w dobrym stanie, wymianiam na bieżąco. Dzieciom szczególnie zawsze dbam, bo właśnie widać. A to wf, a to zdejmuja trampki do zabawy. Nie te czasy już żeby cerowac gacie 🙂

Cerować jak najbardziej można, ale trochę nie ma sensu, szkoda czasu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
54 minuty temu, Gość Monia napisał:

Zdecydowanie pilnuję aby wszyscy u mnie w domu nosili nie zniszczoną bieliznę. Moja mama zawsze mi powtarzała, że jeśli nie zależy mi na noszeniu dobrze wyglądającej bielizny dla siebie, to żebym wiedziała że nie znam dnia ani godziny kiedy trafię np do szpitala. I uważałam że wymyśla dopóki rzeczywiście mnie to.nie spotkało. Dzięki niej nie musiałam się wtedy wstydzić dziurawych skarpet albo niedopranych majtek. Zasadę od tamtej pory mam jedną - bielizna nie musi być droga i markowa, ale czysta i bez dziur. 

Zniszczona nie znaczy brudna. Zniszczona może być czysta, ale pocerowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
56 minut temu, Gość Monia napisał:

Zdecydowanie pilnuję aby wszyscy u mnie w domu nosili nie zniszczoną bieliznę. Moja mama zawsze mi powtarzała, że jeśli nie zależy mi na noszeniu dobrze wyglądającej bielizny dla siebie, to żebym wiedziała że nie znam dnia ani godziny kiedy trafię np do szpitala. I uważałam że wymyśla dopóki rzeczywiście mnie to.nie spotkało. Dzięki niej nie musiałam się wtedy wstydzić dziurawych skarpet albo niedopranych majtek. Zasadę od tamtej pory mam jedną - bielizna nie musi być droga i markowa, ale czysta i bez dziur. 

Idio tyczna pseudomotywacja. Dbamy o siebie DLA SIEBIE, nie dla innych, "bo co ludzie powiedzą". 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

Np. przetarte skarpety, dziurawe podkoszulki lub majtki. Ja akurat tak nie chodzę, bo dbam o siebie, ale moja koleżanka z pracy nie widzi nic złego w tym, że jej dziecko ma dziurawe ubrania! Bo nie widać, mówi. A ona sama jest wielką fanką lumpeksów, nawet staniki tam kupuje. To norma?

Mylisz pojęcia. "Przetarte skarpety, dziurawe podkoszulki lub majtki" to jedno, a kupowanie w lumpeksach to drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klla

Zalezy na ile zniszcona. Ludzie coraz bardziej zdaja sobie sparwde z tego, jak waznye dla srodowiska jest nadawnie rzeczom drugiego zyaia, lumpeksy, recykling. Choc sami na to nie wpadaja, dopero, jak pzrychodzi z zachodu, jako moda. Coz, dobre i to.  Lata  temu w POlsce szpanowalo sie plastikowymui jednorazowkami s logo sklepu, wprost nie wypadało miec swojej szmacianej siatki na zakupy. teraz odwrotnie.

Majtki pierze sie codziennie, wiadomo, jak wygladaja po paru praniach. Poki sa czyste- ok. Wyrzucanie ich po tygodniu jest nieekologicze i głupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

a ja w te dni mam ciemną bieliznę , a nie spraną :x może ja jakaś dziwna jestem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Praktyczna

Nie ceruje ale jak cos jest podparte  a mozna to zaszyc to to robie. Wyrzycam tylko to czego sie nie da naprawic, co jest mocno zniszczone i nie da się tego przerobić czy wykorzystac na szmaty do sprzątania. Mało kupuje nowych rzeczy, glownie bieliznę i skarpety, bo dbam o planetę.  Czasami kupie cos w szmateksie, jeżeli potrzebuje, ostatnio kurtkę jeansowa albo jakas tkaninę do wykorzystania we wnetrzu. Kiedys bylam zakupoholiczka wiec teraz mam w czym chodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

wszystko co mam jest w dobrej jakosci,jesli cos juz sie trzepi,jest sprane czy przetarte to leci do kosza. Mam kilka par fig troche starszych na okresowe okazje,ale sa nadal cale, ładne itd,tylko wiekowe. Kupilam w m&s i bielizne maja niezniszczalna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tysyfiaro
1 godzinę temu, Gość gość napisał:

Idio tyczna pseudomotywacja. Dbamy o siebie DLA SIEBIE, nie dla innych, "bo co ludzie powiedzą". 

to znaczy że lubisz pierdzieć w autobusie bo to wygodne dla ciebie a o innych się nie martwisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Nie. Zniszczone ubrania wyrzucam. Nie bawię się w cerowanie klejenie butów czy wybielanie szarych majtek. Nie po to zapindalam cały miesiąc żeby jak dziad chodzić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

a ja w te dni mam ciemną bieliznę , a nie spraną :x może ja jakaś dziwna jestem?

A ja w ogóle nie rozumiem fenomenu zakładania starej ani ciemnej. Przecież są wkładki, podpaski, tampony o różnej chłonności  i można dopasować coś do siebie ( Ja akurat za staroświecka jestem na kubeczek lub majtki menstruacyjne ale Wiem że istnieją również takie opcje) Przecież to nie czasy że się woreczki z piaskiem nosi, watę czy ligninę... miesiączkuje od 20 lat i przenigdy mi się nie zdarzyło zabrudzić ubrania. Na noc kupuje nocne podpaski nocne, na dzień wkładka lub tampon i wsio

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Oczywiście, że nie. Czułabym się ja dziad nosząc szmaty, nawet jeśli ich "nie widać".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Nigdy przenigdy. W ogóle to mam hopla na punkcie bielizny (i biżu) Lubię drogie i markowe. Reszte ubrań zamawiam przeważnie z sieciówek 😅 

często komplet bielizny który mam na sobie kosztował więcej niż reszta outfitu ale cóż,  tak już mam 🤷🏻‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
4 godziny temu, Gość Bdbddnn napisał:

Dziurawe nie. Ale stare, sprane czy poszarzałe od prania tak. Szczególnie majtki na okres 

Majtki na okres... W zyciu nie rozumialam sensu odkladania tych gorszych majtasow w tym celu. Nosze bielizne taka, jak zawsze. Jak mam ochote zalozyc stringi, to po to sa tampony. A na noc sa fajnie skrojone figi. W zyciu nie przyszloby mi do glowy, zeby trzymac brzydkie majty. Fuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Majtki na okres... W zyciu nie rozumialam sensu odkladania tych gorszych majtasow w tym celu. Nosze bielizne taka, jak zawsze. Jak mam ochote zalozyc stringi, to po to sa tampony. A na noc sa fajnie skrojone figi. W zyciu nie przyszloby mi do glowy, zeby trzymac brzydkie majty. Fuj.

Dlaczego fuj? 😄 stringi są fuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×